Recenzja #479 Holi Festiwal Kolorów

Festiwal kolorów to wydarzenie, które zyskuje coraz większą popularność w Polsce. Obrzucanie się kolorowym proszkiem z pewnością nie tylko daje dużo radości, ale również wygląda niesamowicie. A jeśli Wam powiem, że możecie zagrać w planszową wersję takiego festiwalu? Wydawnictwo Muduko do swojej kolekcji dodało kolejny tytuł, który przyciąga pięknymi barwami i niesamowitą konstrukcją. Czy „Holi Festiwal Kolorów” jest kolejnym abstrakcyjnym hitem?


Informacje o grze Holi. Festiwal Kolorów

Autor gry Holi Festiwal Kolorów: Julio E. Nazario

Wydawnictwo: Muduko

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 20-40 Min

Wiek: 13+



Gry abstrakcyjne w ostatnich czasach stały się bardzo popularne. Azul, Sagrada czy uwielbiane przeze mnie Calico, to tylko kilka pozycji, które często lądują na stołach graczy. Do tej zacnej gromadki jakiś czas temu dołączył tytuł, który zdecydowanie przyciąga oko. Dużo pięknych kolorów i konstrukcja 3D, która jak pewnie się domyślacie, nie jednego planszówkoholika skłoniła do zakupu. Ja sama uwielbiam takie elementy w grach planszowych, dlatego zdecydowałam się dać jej szansę, chociaż muszę przyznać, że gry familijne nigdy nie były moim konikiem. Czy Holi Festiwal Kolorów sprawdza się wśród graczy zaawansowanych? Jak wypada na tle abstrakcyjnych hitów? Jeśli chcecie poznać odpowiedzi na te pytania i wiele więcej, to zapraszam do lektury!


Przegląd elementów i zarys rozgrywki w Holi Festiwal Kolorów

Hinduskie święto charakteryzuje przede wszystkim wiele barw, które unoszą się w powietrzu. W planszowej wersji tego festiwalu zdecydowanie nie zabraknie tych elementów. Obrzucanie innych graczy kolorami przynosi wiele korzyści i daje niesamowitą frajdę. Ale po kolei! Każdy z nas otrzymuje swój pionek, stos kart oraz garść żetonów w wybranym przez siebie kolorze. Naszym celem jest oczywiście zebranie jak największej liczby punktów. Możemy tego dokonać na wiele sposób:

  • Umieszczając swoje żetony kolorów na planszy – im wyższe piętro, tym więcej punktów są warte na koniec gry,
  • Rzucając żetonami bezpośrednio w innych graczy. Każdy z nich będzie wart na koniec gry 2 punkty.
  • Zbierając słodycze, które znajdują się na pierwszym i drugim piętrze konstrukcji. Jeśli będziemy posiadać ich najwięcej, to za każdego gracza przegrywającego z nami w tej materii otrzymamy aż 5 punktów!
  • Wykonując indywidualne zadania na kartach rywalizacji,

Rozgrywka w Holi. Festiwal Kolorów jest bardzo prosta. W swojej turze będziemy zagrywać karty z ręki na dwa sposoby. Pierwszy z nich to po prostu standardowe użycie karty, która obrazuje nam w jaki sposób rozrzucić na planszy nasze żetony kolorów. Warto zaznaczyć, że zawsze jednym z elementów narysowanych na karcie musi być naszej pionek. Druga opcja, która wydaje się mniej atrakcyjna, to zagranie karty na stół rewersem i rzucenie jednego żetonu w dowolne miejsce na planszy. Ma to swoje plusy w sytuacjach, kiedy na planszy jest coraz mniej miejsca lub chcemy otoczyć się żetonami, aby dostać się na wyższe piętro. Gra kończy się, gdy żaden z graczy nie może już rzucić żadnego koloru, albo dlatego, że skończyły mu się żetony, albo dlatego, że nie może już zagrać żadnej karty.

Holi Festiwal Kolorów oferuje coś więcej, niż ładny wygląd…

Jak już wcześniej wspomniałam, podczas rozgrywki będziemy mogli poruszać naszym pionkiem. Na początku zapewne kusić Was będą pola ze słodyczami, ale im głębiej w rozgrywkę, tym bardziej skupicie się na tym, aby w odpowiednim czasie wskoczyć na wyższe piętro. Pamiętajcie jednak, że nie ma opcji powrotu niżej, dlatego warto się dobrze zastanowić. Dzięki temu gra nabiera naturalnego tempa – gdy każdy poziom planszy zapełni się kolorami, będziecie wspinać się wyżej i walczyć o cenniejsze miejsca. Dodatkowo zbyt duży pośpiech może również nie przynieść za wiele korzyści. Żetony kolorów rzucane na wyższych piętrach spadają na dół, jeśli na polach bezpośrednio pod nimi są puste pola. Takie przenikanie to bardzo ciekawy mechanizm, który sprawia, że często będziemy stać nad stołem i oglądać plansze z różnej perspektywy.

Jednym z najciekawszych elementów, który otrzymamy w pudełku zaraz po niesamowitej planszy 3D są karty rywalizacji. To właśnie dzięki nim rozgrywka staje się trudniejsza i bardziej zawiła. Pozwalają one na zupełnie inne zdobywanie punktów, często zmieniając znane do tej pory zasady. Jedne będą mocniej punktowały za obrzucanie innych gracze, a inne z kolei będą nagradzały za odpowiednie ułożenie żetonów. W pudełku znajdziemy ich aż 21, a to oznacza wiele godzin ciekawej rozgrywki!


Recenzja Holi Festiwal Kolorów

Holi Festiwal Kolorów to typowy area control, gdzie będziemy rywalizować z innymi graczami o najlepsze pola na planszy. Przestrzenny aspekt 3D oraz wysoka jakość elementów sprawia, że każda partia jest wyjątkowa. Mimo iż jest to tytuł typowo familijny, a więc nie przepali Wam głowy nadmiernym kombinowaniem, to często będziecie musieli podjąć ciekawe decyzje i pokusić się o krótkoterminowe planowanie swoich ruchów. Warto pamiętać, że całość opiera się na taktyce turowej, a sytuacja na planszy szybko ulega zmianie. Umiejętności szybkiego dostosowania się do zastanej sytuacji i dobrego wykorzystania posiadanych kart jest tutaj mocno w cenie!

Jak możecie się domyśleć zasady są naprawdę proste. Całość można wytłumaczyć w zaledwie kilka chwil i nawet Ci mniej planszówkowi towarzysze stołu nie powinni mieć problemu w odnalezieniu się w rozgrywce. Dodatkowo, gdy już dobrze zapoznacie się z głównym mechanizmem, to czas gry nie powinien przekraczać godziny. A to jest zdecydowany atut jeśli o pozycje familijne chodzi. Oczywiście w wariancie zaawansowanym sytuacja delikatnie ulega zmianie. Ale chyba nic w tym dziwnego. W końcu gdy dochodzą nowe, ciekawe zasady, to i czas decyzyjności delikatnie się wydłuża.

Co jeszcze podoba mi się w Holi. Festiwal Kolorów? Oprócz świetnego wykonania i łatwych zasad, tytuł ten jest wbrew pozorom bardzo regrywalny. Tak naprawdę każda rozgrywka jest zupełnie inna, szczególnie jeśli gracie w wariancie zaawansowanym (który rekomenduje już od drugiej rozgrywki). Mimo posiadaniu zawsze tego samego decku kart, zawsze stajemy przed wyborem jednej z trzech kart i możemy je dowolnie obracać. Sama wspinaczka również nie jest taka jednoznacza. Z jednej strony chcemy jak najszybciej wspiąć się na górę, a z drugiej może okazać się, że nasze wszystkie żetony spadają na niższe piętra, a my torujemy drogę na szczyt innym graczom. Jak widzicie wcale nie jest tak łatwo, jak mogłoby się wydawać na początku.

Holi Festiwal Kolorów przynosi wiele śmiechu i typowej rozgrywki nad stołem.

Gry abstrakcyjne kojarzą się głównie z grami logicznymi, gdzie skupiamy się na własnej planszy i osiągnięciu indywidualnego celu, aby wygrać. Tutaj sytuacja wygląda trochę inaczej. Ponieważ główna plansza to wielka konstrukcja, już od samego początku każdy z nas skupi się wokół tego samego obszaru gry. Często będziemy wstawać, przyglądać się i dyskutować na temat tego, co właśnie się wydarzyło. Dzięki temu zabawa w Holi przynosi wiele śmiechu i typowej rozgrywki nad stołem. Odniosłam również wrażenie, że mimo chęci wygranej, pozycja ta wytwarza pewną aurę pomagania sobie nawzajem, niżeli typowego „po trupach do celu”.

Jako pozycja familijna, ale również typowy area control, Holi Festiwal Kolorów najlepiej działa na większą liczbę graczy. Grając we dwójkę spotkamy się z typową pustką na planszy i poczuciem, że równie dobrze moglibyśmy grać solo. Brakuje tej nutki rywalizacji z innymi, którą oferuje rozgrywka w pełnym składzie. Myślę, że właśnie w czteroosobowej partii czujemy klimat Festiwalu Kolorów. Możliwość bezkarnego obrzucania innych graczy żetonami i patrzenie jak na ich twarzy maluje się grymas niezadowolenia jest bezcenne. Nie musicie się martwić o zbyt długie oczekiwanie na swoją turę – wszystko dzieje się tutaj bardzo szybko, jak na prawdziwym, wielkim festiwalu! No i ten wyścig na szczyt!


Podsumowanie recenzji Holi Festiwal Kolorów

Holi Festiwal Kolorów to jeden z tych tytułów, gdzie zastanawiałam się na ile ładne wykonanie i ciekawe elementy będą miały pokrycie z równie dobrą rozgrywką. Proste do nauczenia zasady i dynamiczna rozgrywka to przecież nie wszystko. Ale jeśli dodamy do tego trudne i zarazem zabawne decyzje, to może się okazać, że jest to idealna pozycja familijna, która sprawdzi się również jako filler przed większym tytułem. Holi to jedna z tych gier, która jest przyjemna od początku do końca. Być może dlatego, że całość potrafi zamknąć się w trzydziestu minutach, a być może dlatego, że użyte mechanizmy i motyw przewodni świetnie ze sobą współdziałają. Jeśli więc szukacie kolejnego abstrakcyjnego tytułu do swojej kolekcji, to Holi Festiwal Kolorów jest jednym z nich!


Mocne Strony:

  • Piekne wykonanie,
  • Wysoka regrywalność,
  • Proste zasady,
  • Dynamiczna rozgrywka,
  • Ciekawe mechanizmy,
  • Gra nad stołem,
  • Wariant zaawansowany,

Słabe Strony:

  • Rozgrywka na mniejszą liczbę graczy może okazać się zbyt nudna,

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Muduko. Bardzo dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.