Recenzje

Recenzja #760 Ubongo Shimo

Kolejna pozycja z serii Ubongo, czyli Ubongo Shimo to gra, która rozgrzeje Wasze szare komórki do czerwoności! Układaj klocki z otworami na specjalnych planszach, tak aby białe pola na planszy pozostały odkryte. Czy zdążysz zrobić to na czas, aby otrzymać punkty?


Informacje o grze

Autor gry Ubongo Shimo: Grzegorz Rejchtman

Wydawnictwo: Egmont

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 25 minut

Wiek: 8+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Egmont. Wydawnictwo Egmont nie miało wpływu na kształt mojej opinii/niniejszej recenzji.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl



Przegląd elementów

Ubongo Shimo zajmuje duże, ciężkie pudełko, podobnie jak większość „dużych” gier z serii, czyli zwykłe Ubongo, Ubongo 3D, czy Ubongo Lines… Nie mam pojęcia skąd Grzegorz Rejchtman czerpie pomysły na te wszystkie łamigłówki i każde nowe Ubongo zawsze mnie mocno zaskakuje! Tym razem w pudełku znajdziemy cztery zestawy kolorowych klocków z „dziurami”, 320 łamigłówek w czterech poziomach trudności, klepsydrę, 9 kolorowych kryształków oraz instrukcję.

Gra tak jak jej poprzedniczki jest porządnie wykonana, klocki są solidnie wykonane i przyjemnie obraca się je w dłoniach. Plansze również są nieco usztywnione, więc gra powinna spokojnie posłużyć przez długi czas! Instrukcja to standardowo jedna kartka, a zasady są krótkie, intuicyjne i proste do wytłumaczenia dla każdego.

Zarys Rozgrywki

Czas na rozgrywkę! Kiedy wszyscy gracze będą mieli przed sobą komplet klocków w danych kolorze, dobierają kartę z łamigłówką, wyszukują szybko wskazane na niej klocki i jak najszybciej starają się umieścić je na planszy. Klocki nie mogą wystawać poza obszar pola gry, a wszystkie wyróżnione pola muszą pozostać odkryte.

Kiedy któremuś z graczy uda się umieścić na planszy wszystkie klocki w odpowiedni sposób, musi krzyknąć „Ubongo!”, a następnie odwrócić klepsydrę. Otrzymuje również w nagrodę jeden z kryształów. Dopóki nie przesypie się w piasek w klepsydrze, pozostali gracze mają czas, aby dokończyć swoje zadania. Jeśli im się powiedzie, w nagrodę zostawią sobie planszę od swojej łamigłówki, która na koniec gry przyniesie im punkty. Jeśli jednak nie zdążą ułożyć klocków, to czas to planszę przekazują zwycięzcy rundy. Gra kończy się po ułożeniu 9 łamigłówek.

Recenzja

Shimo w języku suahili oznacza „dziurę”. I to właśnie z dziurami będziemy mieli tutaj najtrudniejsze zadanie! W każdej łamigłówce musimy pozostawić widoczne jasne pola, jak również musimy wykorzystać wszystkie otwory w klockach. Klocki możemy dowolnie obracać i układać, ale znalezienie rozwiązania wcale nie jest takie proste! Poziom trudności łamigłówek jest dosyć wysoki, ale w myśl zasady, że „trening czyni mistrza” warto się nie poddawać!

Każde nowe Ubongo to kolejne wyzwanie! Spodobało mi się układanie tych klocków, a nowa punktacja w grze to majstersztyk! Nie mamy już dodatkowej planszy, woreczka i tysiąca kryształków, wszystko zostało mocno uproszczone i myślę, że zastosujemy podobny system w pozostałych grach z serii. Wydaje mi się również bardziej sprawiedliwie, bez losowania po każdej rundzie.

Czy warto grać w Ubongo? Jak najbardziej! To gra, która uczy przestrzennego myślenia i rozwija logikę. Nie jest to najprostsza gra z serii, ale myślę, że warto ją poznać i dać jej szansę. Wydaje mi się najbardziej podobna do pierwszej edycji gry, czyli do układania na płaszczyźnie tetrisowych klocków. Dziury jednak robią swoje i tutaj jest nieco trudniej… Nam gra przypadła do gustu i polecamy ją do rodzinnego i imprezowego grania!

Podsumowanie

Ubongo Shimo to bardzo ładnie wydana gra z prostymi zasadami. Samo układanie łamigłówek do najprostszych nie należy, ale ukończenie zadania daje sporą satysfakcję! Gra ma doskonały stosunek jakości do ceny, za około 100 zł dostajemy aż 320 łamigłówek w różnych poziomach! Polecamy!

Mocne Strony:

  • porządne wykonanie,
  • aż 320 łamigłówek w czterech poziomach,
  • ciekawe, „dziurawe” klocki,
  • uczy logicznego myślenia,
  • rozwija wyobraźnię przestrzenną,
  • nowy system punktacji,
  • świetna zabawa dla całej rodziny.

Słabe Strony:

  • nie wszyscy lubią układanie łamigłówek pod presją czasu.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *