Recenzje

Recenzja #627 Wojownicy Podziemi: Pałac prażących płomieni

Oj będzie gorąco! Wojownicy Podziemi: Pałac prażących płomieni to szalona gra zręcznościowa, w której gracze muszą wykazać się nie tylko sprytem, ale również umiejętnością… rzucania kośćmi. Czy uda Wam się pokonać wszystkie potwory i zwyciężyć nad siłami ciemności?


Informacje o grze

Autorzy gry Wojownicy Podziemi: Pałac prażących płomieni: Aureliano Buonfino, Lorenzo Silva, Lorenzo Tucci Sorrentino

Wydawnictwo: Lucrum Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 45-60 minut

Wiek: 8+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Lucrum Games. Wydawnictwo Lucrum Games nie miało wpływu na kształt mojej opinii/niniejszej recenzji.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl



Bardzo ucieszyłam się na wieść o wznowieniu Wojowników Podziemi, gdyż to jedna z najważniejszych gier w mojej kolekcji. To od niej zaczęła się na poważnie nasza przygoda z planszówkami, a my na nowo odkryliśmy, jaką mogą dawać frajdę… Co więcej, oprócz podstawki mamy do wyboru szereg samodzielnych dodatków, które można dowolnie łączyć, tworząc bardzo zróżnicowaną grę. W tej recenzji zajmiemy się jednak Pałacem Prażących Płomieni, zapraszamy!

Przegląd elementów

Dodatki do Wojowników Podziemi wyglądają niezwykle imponująco. To właściwie samodzielne gry z określonym tematem (w Pałacu Prażących Płomieni oczywiście najważniejszy jest OGIEŃ). W opakowaniu znajdziemy całą masę solidnie wykonanych elementów oraz składaną, dużą planszę. Gra jest klimatycznie zilustrowana, potwory się zróżnicowane i… zabawne. To zdecydowanie gra poprawiająca humor, gdyż na kartach znajduje się wiele smaczków i myślę, że każdy znajdzie tu coś znajomego. Wszędzie zachowany jest humorystyczny styl, zarówno na kartach, jak i na planszetkach postaci znajduje się wiele zabawnych tekstów.

Do rozgrywki będziemy wykorzystywać takie elementy jak: liczniki życia, żetony, utrudnienia (wulkan, ściana ognia, ognisty krąg, magmowa podłoga) oraz najważniejsze – kości, które będą stanowiły naszą główną broń przeciwko potworom. Zauważyłam, że w poszczególnych dodatkach są kości o różnych kształtach. I jeśli w podstawce mamy zwykłe sześcienne kości w Pałacu Prażących Płomieni dostajemy kostki k8, które pięknie wyglądają, ale są niestety dosyć trudne do odbijania. Oczywiście zaawansowani gracze sobie poradzą, ale Ci mniej doświadczeni w rzucaniu mogą się na początku nieco frustrować… Ja podczas gry z dzieciakami (swoją drogą gra jest przeznaczona dla graczy od 8 lat) w końcu „pożyczyłam” zwykłe kości k6 i szło nam z nimi o niebo lepiej.

Do gry dołączono również ciekawie napisaną instrukcję, którą czyta się niemal jak powieść przygodową. Jest pełna zabawnych tekstów, ale jednocześnie dobrze zaznajamia z grą i tłumaczy zasady. Na początku ilość elementów może lekko przytłoczyć, ale po pierwszej rozgrywce wszystko stanie się jasne.


Zarys Rozgrywki

Zasady gry nie są skomplikowane i można je bardzo szybko wytłumaczyć innym. Zaznajomienie się z grą wymaga jednak nieco czasu, a instrukcja przydaje się, chociażby do przygotowania rozgrywki. Na początku wybieramy określoną liczbę potworów z danych poziomów i szykujemy karty komnat. To między nimi będziemy się przemieszczać i to tam będą znajdowały się najróżniejsze przeszkody, które nasza dzielna drużyna będzie musiała pokonać. Od czasu do czasu, po odwiedzeniu kilku lub kilkunastu pomieszczeń będziemy mogli się nawet wybrać na zakupy w celu uzupełnienia ekwipunku. Płacić będziemy otrzymanymi za wygrane walki pieniędzmi.

Każdy z bohaterów ma unikalne zdolności, które może „odpalić” po wyrzuceniu symbolu oka na kości w danym kolorze. Wybór kości do rzutu przez konkretnego gracza ma więc tutaj spore znaczenie i warto ustalić, kto otrzyma którą kość podczas walki. Kiedy już to ustalimy, rzucamy kośćmi w określony na kartach sposób (podstawowy rzut to jedno odbicie od stołu a następnie wylądowanie na planszy). Często kości będą musiały wylądować w konkretnym miejscu lub przeciwnie – jakiegoś miejsca uniknąć.


Recenzja

Wojownicy Podziemi: Pałac Prażących Płomieni zaskoczył mnie liczbą dodatkowych elementów urozmaicających grę. Przeszkody, które będą utrudniały nam grę są naprawdę klimatyczne i zapewniają świetną zabawę! Wszyscy moi współgracze byli pod wrażeniem i dziwili się, na ile tyle sposobów można rzucać kośćmi…

Niektóre przeszkody były bardzo trudno pokonać i na nich polegliśmy… Na szczęście trening czyni mistrza i szło nam coraz lepiej! Wojownicy Podziemi to jedna z niewielu gier zręcznościowych „dla dorosłych”. Oczywiście dzieciaki też mogą w nią zagrać i też będą się świetnie bawić.

W grze mamy całkiem sporą regrywalność, karty za każdym razem układają się inaczej, wchodzimy również do innych komnat, mamy więc mnóstwo wariantów rzucania kośćmi do wypróbowania. Pałac Prażących Płomieni możemy także łączyć z innymi dodatkami i utrudnieniami, co jeszcze bardziej zwiększy i tak sporą różnorodność gry.

Podoba mi się również to, że mimo iż gra jest kooperacyjna, nie mamy tutaj gracza gracza dominującego, gdyż wszyscy są tak samo odpowiedzialni za wynik gry. Co prawda jest szef, który ma decydujący głos przy rozstrzyganiu konfliktów, ale co rundę może być nim ktoś inny. Wszyscy mają taką szansę wykonania poprawnego rzutu, a decydowanie kto rzuca, którą kością i co wszyscy zakupią w sklepie (i dla kogo) sprawia, że według mnie to jedna z najlepszych kooperacji.


Podsumowanie

Wojownicy Podziemi: Pałac Prażących Płomieni to fantastyczna, zabawna gra zręcznościowa, w którą mogą zagrać zarówno dzieci, jak i dorośli. Rozgrywka jest emocjonująca i pełna niespodzianek, zdecydowanie potrafi zaskoczyć! Gra ma mnóstwo ciekawych elementów, jest ładnie wykonana i nikt nie przejdzie obok niej obojętnie. Bardzo polecam zarówno ten dodatek, jak inne wersje gry!


Mocne Strony:

  • emocjonująca rozgrywka,
  • świetna gra zręcznościowa,
  • zabawne, dopracowane grafiki,
  • ćwiczy refleks,
  • samodzielny dodatek,
  • czuć ognisty klimat.

Słabe Strony:

  • kości, wolę jednak zwykłe sześcienne…

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.


Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *