Recenzja #521 Kroniki Zbrodni: 2400

Minęło 500 lat od wydarzeń, w których Victor Lavel odegrał kluczową rolę. Teraz na pierwszy plan wysuwa się jego potomkini Kalia. Światu, którego granice zacierają się z cyberprzestrzeniami, a ludzie kryją swoje twarze za awatarami, wciąż potrzeba kogoś odważnego i uczciwego, kto podejmie się niebezpiecznych działań, aby pomóc w walce z przestępcami. Poznajcie Kroniki Zbrodni: 2400 – trzecią część serii Milenium.


Informacje o grze

Autor gry Kroniki Zbrodni: 2400: David Cicurel, Wojciech Grajkowski

Wydawnictwo: Lucky Duck Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 60-90 min.

Wiek: 12+



Trzecia część serii Milenium przenosi nas do cybernetycznego Paryża. Kroniki Zbrodni: 2400 to cztery przygody, podczas których wcielimy się w postać Kalii Lavel, aby walczyć z korporacjami próbującymi przejąć kontrolę nad światem rzeczywistym i wirtualnym. Poznajcie ostatnią część przygód rodziny Lavel.


Przegląd elementów

Jedno spojrzenie na pudełko wystarczy, żeby uświadomić sobie klimat czekającej nas rozgrywki. Zawartość może być już przewidywalna dla tych, którzy mają za sobą inne scenariusze serii Milenium. W jej skład wchodzi plansza z cienkiej tekturki oraz karty lokacji, postaci, dowodów i obiektów specjalnych. Unikatowym elementem dla tej części jest za to plansza naszej postaci i implanty, które będą niezbędne do przeprowadzania śledztw w świecie rzeczywistym i wirtualnym. Kolejną nowością są dwa rodzaje kart lokacji: tradycyjne oraz przenoszące nas do cyberprzestrzeni.

Na wszystkich kartach widnieją kody QR, a więc konieczne jest zaopatrzenie się w telefon z aplikacją, która poprowadzi nas przez rozgrywkę i zapewni jej niesamowity klimat z efektami dźwiękowymi w tle. Jej dodatkowym atutem jest brak konieczności zapoznawania się z instrukcją. Poza czterema głównymi scenariuszami aplikacja zawiera jeden dodatkowy, wprowadzający.

Elementem, którego nie znajdziemy w pudełku, są okulary VR. Dzięki nim niektóre lokacje możemy oglądać naprawdę z bliska! Nie są one obowiązkowe, natomiast przyjemnie urozmaicają rozgrywkę, przez co warto rozważyć ich zakup. Tym bardziej, że jeden egzemplarz możemy wykorzystywać także przy rozgrywaniu innych scenariuszy z serii Kroniki Zbrodni.


Zarys rozgrywki

Jak wspomniałam, zaletą Kronik Zbrodni jest brak konieczności zapoznawania się z instrukcją. Przygotowanie gry polega po prostu na rozłożeniu planszy głównej i lokacji mieszkania Kalii oraz włączeniu aplikacji, która poprowadzi nas dalej, uzależniając przebieg historii od podejmowanych przez nas działań.

Podczas rozgrywki będziemy odkrywać nowe lokacje, postaci i przedmioty. Przeprowadzając rozmowy z odpowiednimi osobami i badając poszczególne miejsca, poznajemy szczegóły śledztwa i przybliżamy się do rozwiązania zagadki. Gra kończy się, gdy uda nam się rozwikłać śledztwo lub skończy się czas na nie przeznaczony. Odpowiednie zarządzanie czasem jest zatem niezwykle istotne.

Kroniki Zbrodni: 2400 to cztery oddzielne sprawy na trzech poziomach trudności, z czego trzy tworzą jedną zwartą historię. Warto wybrać stałe towarzystwo, w którym zasiądziemy do wszystkich śledztw, aby bez reszty wpaść w fabularny wir przeżywanej wespół przygody.


Recenzja

Mając za sobą inne śledztwa z serii, z ogromną ciekawością zasiedliśmy do Kronik Zbrodni: 2400. Jako że wydarzenia przenoszą nas do futurystycznego Paryża, musimy nastawić się na spotkanie z nowoczesnymi technologiami. Przechodząc do cyberprzestrzeni, będziemy poznawać cyfrowe awatary, pod maskami których kryją się rzeczywiste postaci. Odpowiednie rozpoznanie pomiędzy światem wirtualnym a rzeczywistym może okazać się kluczem do rozwiązania niektórych wątków śledztwa. Nie bez istotnego znaczenia dla postępu śledztwa będzie także rozważne korzystanie z implantów, takich jak paralizator czy imitator.

Kroniki Zbrodni: 2400 to cztery nieregrywalne śledztwa oraz jedno wprowadzające. Choć każde z nich można przeprowadzić w niezależnym składzie, warto pozostać w jednakowym towarzystwie ze względu na ciągłość fabularną. Mając za sobą inne gry tego typu, wszystkie scenariusze rozegraliśmy we dwoje; uznaję, że jest to najbardziej praktyczna liczba graczy. Istotnie jednak wspomnieć, że nie jest to tytuł przeznaczony dla młodszych ze względu na występowanie takich wątków, jak morderstwo, narkotyki i seks.

Do gry niezbędna jest wspomniana aplikacja. Jest to jeden program, w którym znajdziecie scenariusze do wszystkich gier z serii Kroniki Zbrodni. Jej zaletą jest utrzymywanie wszystkiego w porządku, nie musząc martwić się nadmierną liczbą kart z opisami fabularnymi. Ponadto możemy włączyć dźwięk, który oddaje realizm lokacji, w której aktualnie się znajdujemy, oraz zwrotów akcji. Nie jest wolna od błędów, ale z każdą aktualizacją jest ich coraz mniej.

Chociaż same zasady gry są niezwykle proste, o rozgrywce (na szczęście!) nie możemy już powiedzieć tego samego. Każde śledztwo wymaga zwartego zaangażowania, które jest niezbędne do właściwej analizy przedstawianych postaci i sytuacji. Ograniczony czas odliczany przez aplikację zmusza nas do wydajnego rozważania każdej czasochłonnej podróży, rozmowy czy akcji specjalnej. Choć pojedyncza rozgrywka zajmuje mniej więcej trzy godziny, czas upływa wyjątkowo szybko. Odpowiedzialna jest za to bardzo dobrze skonstruowana i absorbująca fabuła, która przenosi nas do samego centrum przeprowadzanych śledztw.

Seria Milenium

Wykonanie elementów gry jest bliźniacze względem poprzednich części serii. W bardzo przystępnej cenie gracze mogą zatem spodziewać się oryginalnych, realistycznych kart postaci kosztem jakości komponentów. Karty i plansze jednak głównie leżą na stole, więc nie są nadmiernie eksploatowane, przez co po wszystkich czterech rozgrywkach wciąż wyglądają bardzo dobrze.

Kroniki Zbrodni: 2400 są doskonale zrealizowaną kontynuacją serii Milenium, wskazanie najlepszej części może jednak być mocno subiektywne. Nam cyberpunkowe uniwersum wyjątkowo przypadło do gustu, a same śledztwa wydały się trudniejsze od poprzednich, przez co jeszcze bardziej wczuliśmy się w historię Kalii Lavel. Mimo że po raz pierwszy nie udało nam się rozwiązać wszystkich śledztw, uznaliśmy Kroniki Zbrodni: 2400 za znakomite zwieńczenie serii!


Podsumowanie

Kroniki Zbrodni: 2400 to znamienita gra detektywistyczna, której kompozycja wciąga i sprawia, że czujemy się jak prawdziwi śledczy krążący po biocybernetycznym Paryżu. Cztery niebanalne scenariusze zabierają nas w podróże między światem rzeczywistym a wirtualnym, w których wcielamy się w rolę agentki, aby rozstrzygać intrygi korporacyjnych wojen. Jeżeli nie mieliście jeszcze okazji poznać serii Milenium, zaopatrzcie się w okulary VR i zasiądźcie do stołu, aby poznać niesamowite przygody rodziny Lavel! Jeżeli nie wiecie, którą część serii Milenium wybrać na początek, możecie po prostu zasugerować się epoką: od średniowiecznych przygód Kronik Zbrodni: 1400, przez bardziej współczesne Kroniki Zbrodni: 1900, po ultranowoczesne Kroniki Zbrodni 2400.


Mocne strony:

  • wyjątkowo wciągająca fabuła;
  • gustownie zaprojektowana rozgrywka;
  • aplikacja ułatwiająca utrzymywanie porządku i uwydatniająca nastrój gry;
  • błyskawiczne zapoznanie się z zasadami za pomocą scenariusza szkoleniowego.

Słabe strony:

  • średnia jakość wykonania komponentów.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Lucky Duck Games. Bardzo dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.