Recenzja #214 Dixit Odyseja

Dixit Odyseja to druga odsłona pokochanej przez graczy gry Dixit. Jest to rodzinna, niesamowicie kolorowa gra, w której główną rolę grają obrazy i skojarzenia, a jedynym ograniczeniem jest Wasza wyobraźnia! Tym razem autor daje nam jednak większe możliwości. Jakie? Przeczytajcie sami.


Informacje o grze

Autor gry: Jean-Louis Roubira

Ilustracje: Marie Cardouat Pierô

Wydawnictwo: Rebel

Liczba graczy: 3-12

Czas gry: 30 minut

Wiek: 8+

Mechaniki w grze: Simultaneous Action Selection, Storytelling, Voting, Party Game, Card Game


Obraz jest wart tysiąca słów!

Dixit to przykład gry, w której rywalizacja i chęć odniesienia zwycięstwa stoją na dalszym planie, a głównym jej celem jest zabawa w skojarzenia. Dixit Odyseja niesie nam większe możliwości, niż wersja podstawowa, pozwalając na rozgrywkę w towarzystwie składającym się od 3 do 12 graczy. Doskonała dla początkujących, a jednocześnie przyjemny przerywnik między cięższymi tytułami.


Przegląd elementów gry

Głównym elementem gry Dixit Odyseja jest zestaw 84 kart, z których każda jest wyjątkowym obrazem autorstwa Marie Cardouat Pierô. Przedstawiają one fantastyczne miejsca i postaci, ale też wiele elementów ukrytych na dalszym planie, które wydają się niedostrzegalne na pierwszy rzut oka, a z czasem mogą stać się kluczowe w kolejnych rozgrywkach.

Kolorowe karty stanowiące główny element gry

W pudełku znajduje się też 12 różnokolorowych, drewnianych króliczków. Te urocze pionki doskonale pasują do klimatu gry, który zabiera nas w świat kojarzący się wielu z Alicją w Krainie Czarów. Każdemu z graczy przypisany zostaje jeden z nich oraz tabliczka do głosowania w odpowiadającym mu kolorze. Króliczki będą służyły do odznaczania punktów zdobywanych w grze na specjalnie przygotowanej planszy.

Kolorowe pionki-króliczki

Osoby grające w podstawową wersję gry Dixit natychmiast dostrzegą, że w starszej wersji nie było planszy, a tor punktacji znajdował się w pudełku. W Dixit Odyseja autor zapewnia nam planszę, która umożliwi nam rozgrywkę w większym gronie – nawet do 12 osób. Po dwóch stronach planszy punktacji znajduje się 12 ponumerowanych miejsc, przy których układane będą karty podczas rozgrywki. Każdemu z tych miejsc odpowiada jeden otwór w tabliczce do głosowania. Niestety, choć plansza rzeczywiście została odpowiednio dostosowana do gry w większym gronie, kolejne miejsca na torze punktacji są od siebie dość słabo oddzielone. Wystarczy, że w trakcie gry któryś z graczy przypadkiem przewróci lub szturchnie króliczki, a niełatwo przypomnieć sobie, gdzie było ich miejsce.

Tor punktacji

Kolejnym elementem gry są znaczniki do głosowania w kolorach czerwonym i zielonym. Zasady gry przedstawione są w dwustronicowej instrukcji w sposób bardzo przejrzysty, więc ich zrozumienie nikomu nie powinno przysporzyć problemów. Pudełko zawiera wygodne podziałki na wszystkie elementy, dzięki czemu łatwo zachować w nim porządek. Posiada też miejsce na dwa dodatkowe komplety kart, co uważam za duży plus.

Zawartość pudełka, będącego jednocześnie organizerem

Zasady gry

Autor gry proponuje kilka rozgrywek zależnych od liczby graczy. Zajmijmy się najpierw zasadami do podstawowej rozgrywki znanej ze starszej wersji gry Dixit. Przygotowanie gry jest bardzo szybkie: na środku stołu umieszczamy planszę, a każdy z graczy otrzymuje tabliczkę do głosowania, odpowiadającego jej króliczka i znacznik do głosowania. Przebieg każdej tury składa się z następujących kroków:

  • Podanie hasła i wybranie karty przez narratora.
  • Wybranie odpowiednich kart przez każdego z pozostałych graczy.
  • Poszukiwanie karty narratora.
  • Nadanie punktów.

Na początku każdej tury gracze mają po 6 kart. Jeden z nich zostaje narratorem (inaczej bajarzem). Jego zadaniem jest wybranie jednej z trzymanych w ręku kart i podanie hasła, które kojarzy mu się z obrazem. Może to być słowo, zdanie, wiersz, piosenka lub cokolwiek, co przyjdzie mu na myśl. Co ważne – hasło nie może być zbyt oczywiste ani zbyt trudne. Będzie to miało wpływ na punktację, o której powiemy w dalszej części. Załóżmy, że hasło brzmi Dzieciństwo. Teraz pozostali gracze wybierają spośród swoich obrazów po jednym, który najbardziej kojarzy im się z tym, co powiedział bajarz i oddają mu go w taki sposób, aby nikt nie widział, jaka karta została przekazana. Narrator tasuje je i układa wokół planszy.

Ułożenie kart wokół planszy punktacji

I teraz zaczyna się najciekawszy moment gry, polegający na odkryciu, co autor miał na myśli?, czyli która karta należy do narratora. Czy chodzi o zabawę? A może szkołę? Wspomnienie? To jest właśnie zagadka, którą musimy rozwiązać! Gracze za pomocą tabliczek do głosowania wybierają swój typ, a następnie jednocześnie odkrywają i pokazują, jak zagłosowali.

Tabliczka i znacznik do głosowania

Narrator zdradza, która karta należała do niego, a pozostali przekonują się, czy udało im się to odgadnąć. Jednocześnie sprawdzają, czy zmylili innych graczy swoją kartą. Ten moment gry twa zazwyczaj dłużej, niż jest to konieczne, ponieważ każdy próbuje wytłumaczyć się ze swojej karty i przekonać, że pasuje ona do podanego hasła. Ale to jest właśnie wspaniałe w tej grze! Wychodzi wówczas na jaw wiele elementów przedstawionych na kartach, na które wcześniej nikt nie zwrócił uwagi. Wyrazy zaskoczenia, niepewności i rozbawienia są nieodłącznym elementem każdej tury, podczas których nie tylko musimy pobudzać swoją kreatywność, ale też otwierać się na wyobraźnię innych graczy.

Następnie przechodzimy do przydzielenia punktów: jeśli gracze odgadli hasło narratora, zarówno oni, jak i narrator otrzymują po 3 punkty. Wyjątkiem są sytuacje, w których hasło okazało się zbyt proste i zgadli je wszyscy lub zbyt trudne i nie odgadł go nikt – wówczas bajarz nie dostaje punktów, a pozostali otrzymują po 2 punkty. Dodatkowe punkty zdobywamy, jeśli udało nam się zmylić graczy i, zamiast na kartę narratora, głosowali na naszą. Otrzymujemy wówczas 1 punkt za każdy głos. Punkty zaznaczane są na planszy poprzez ustawienie króliczków odpowiadającym graczom w odpowiednim miejscu. W następnej turze gracze dobierają karty tak, aby mieć ich 6 na ręce, a narratorem zostaje kolejna osoba i tak toczy się gra, dopóki pierwszy króliczek nie dotrze do ostatniego miejsca na torze punktacji, a jego właściciel zostaje zwycięzcą.

Oznaczanie punktów za pomocą drewnianych króliczków

Ponadto w instrukcji zaproponowane są też inne warianty, w tym Dixit Party dla 6-12 osób. Przygotowanie do gry jest bardzo podobne, jednak tym razem gracze otrzymują po 5 kart, a narrator otrzymuje dwa znaczniki: czerwony i zielony (pozostali będą używać tylko zielonego). Tym razem jednak bajarz podaje hasło, zanim pozna swoje karty. Następnie razem z pozostałymi graczami wybiera kartę, która najlepiej kojarzy się z podanym hasłem. Podobnie jak w wariancie podstawowym, narrator zbiera karty, tasuje i układa wokół planszy. Teraz wszyscy gracze wybierają obraz najlepiej pasujący do hasła bajarza. Muszą mieć jednak na uwadze, że narrator wybierze jedną z kart, na którą głosy nie dadzą graczom punktów. Jeśli co najmniej dwóch graczy zagłosuje na daną kartę (z wyjątkiem tej, którą czerwonym znacznikiem odrzucił narrator), jej właściciel otrzymuje tyle punktów, ile głosujących (jednak nie więcej, niż 5). Po przyznaniu punktów każdy z graczy uzupełnia swoje karty do 5 i przekazuje je osobie po lewej stronie. Kolejna osoba zostaje narratorem i gra toczy się, aż każdy z graczy zostanie bajarzem. Wygrywa osoba, która zdobędzie najwięcej punktów.


Recenzja

Surrealistyczny klimat gry Dixit Odyseja doskonale został przekazany przez piękne obrazy, które są centralnym elementem gry. Ilustracje są różnorodne, zawierają wiele ukrytych przekazów, a niejeden z nich idealnie nadawałby się do przedstawienia go w większym formacie i umieszczenia na ścianie. Karty są jednak wykonane z dość cienkiego materiału, więc warto pomyśleć o zabezpieczeniu ich koszulkami. Choć kart jest dużo, szybko stają się nam dobrze znane, co wymaga większej kreatywności podczas kolejnych rozgrywek, szczególnie gdy gramy w tym samym towarzystwie.

Przyznaję jednak, że karty w pierwszej wersji gry Dixit bardziej przypadły mi do gustu pod względem estetycznym. Nie jest to jednak dużym problemem, ponieważ autor nie zaprzestał na wersjach podstawowych. Wydanych zostało już 9 dodatków, z których każdy składa się z 84 pięknych kart. Dzięki nim fani tej karcianki mogą wciąż odświeżać swoją kolekcję i ponownie chętnie wracać do gry.

Przygotowanie gry

Uważam, że w tej wersji gry Dixit na pochwałę zasługuje pomysł przygotowania planszy dla wielu graczy. Umożliwia ona wygodną grę, nawet w maksymalnym gronie 12 osób, bez utrudniającego bałaganu na stole. Jedyne, co można byłoby w niej poprawić, to wyraźniejsze oddzielenie pól punktacji, o których wspomniałam wyżej. Pozytywnie zaskoczyło mnie to, że mimo całkowitej zmiany planszy, autorzy zostali przy sympatycznych pionkach-króliczkach.

Element gry znany z wersji podstawowej – tym razem w większej gamie barw

Chociaż grać możemy już od 3 graczy, moim zdaniem każdy Dixit zdecydowanie lepiej sprawdza się przy co najmniej 5 osobach. Większe grono zapewnia więcej żywych dyskusji i zabawnego tłumaczenia się graczy. Trzeba jednak liczyć się z tym, że przy zwiększającej się liczbie osób, przedłuża się czas obliczania punktów na koniec tury, a nawet może stać się to dość kłopotliwe, jeśli towarzystwo jest głośne. Mechanika gry jest bardzo prosta, a wyjaśnienie zasad zajmuje tylko kilka minut, dzięki czemu łatwo można w nią zaangażować niedoświadczonych graczy.

Dixit Odyseja polubią zarówno młodsze dzieci, jak i osoby starsze, więc śmiało możemy zaliczyć go do rodzinnych gier planszowych, którymi można urozmaicić czas podczas spotkań czy wakacji. Warunki gry ulegają dużym zmianom, w zależności od osób grających. Inaczej sprawdzi się na spotkaniu rodzinnym, inaczej wśród osób, które niewiele o sobie wiedzą, a jeszcze inaczej w gronie przyjaciół, którzy zupełnie inaczej podchodzą do odgadywania haseł przeciwników, niejednokrotnie szczegółowo analizując swoje cechy i zainteresowania. Gra nie jest czasochłonna – zazwyczaj 30 minut wystarczy na jedną rozgrywkę. Czas ten mija bardzo szybko, ponieważ nie ma zbyt wielu momentów, gdy więcej niż kilka sekund musielibyśmy czekać na ruch innych graczy.

Podsumowanie

Jeśli szukamy gry, która może stać się inspiracją dla osób zupełnie niepowiązanych z planszówkami, to Dixit Odyseja może być tu idealną furtką do świata gier imprezowych i rodzinnych. Proste zasady umożliwiają grę w dowolnym towarzystwie, także zróżnicowanym pod względem wieku. Unikalny charakter gry sprawia, że będzie ona dobrym pomysłem na prezent.

Zestaw elementów gry

Myślę, że zdecydowanie warto mieć ją u siebie na półce, tym bardziej że łatwo możemy ją odświeżyć, kupując jeden z dostępnych dodatków. Przy wyborze pomiędzy podstawową wersją Dixit a Dixit Odyseja, mimo mniej efektownej planszy punktacji, stawiałabym na tę drugą, ze względu na przystosowanie do większej liczby graczy. Piękne obrazy na kartach nie tylko pobudzają naszą wyobraźnię, ale ukryte na nich szczegóły zapewniają dużą regrywalność, wymagając od nas coraz więcej zaangażowania i sprytu w kolejnych rozgrywkach. Choć w grze każdy walczy o swoje punkty, rywalizacji szybko spada tu na dalszy plan, a gra staje się po prostu wciągającą zabawą w skojarzenia.

Surrealistyczne obrazy przedstawione na kartach gry

Autor gry Dixit Odyseja jest lekarzem pracującym w szpitalu z małymi pacjentami. Grę Dixit wykorzystuje w ramach pracy nad trudnościami w środowisku szkolnym i nie tylko. Może i ktoś z Was odnajdzie dla tej gry dodatkowe zastosowanie? Polecam!


Mocne strony:

  • piękne, surrealistyczne karty,
  • proste zasady,
  • dużo śmiechu i dyskusji,
  • odpowiednia dla dzieci, dorosłych i starszych,
  • możliwość dokupienia wielu dodatków,
  • dodatkowe warianty gry.

Słabe strony:

  • podziałka na torze punktacji.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Leave a Reply