Recenzja #343 Escape Tales: Low Memory

Escape Tales: Low Memory to kolejna gra od Portal Games, w której wcielamy się w głównego bohatera i podejmujemy decyzje, od których zależy jego przyszłość. Tym razem przenosimy się do roku 2060, gdzie Elizabeth będzie próbowała odzyskać utraconą pamięć.


Informacje o grze Escape Tales: Low Memory

Autorzy gry: Jakub Caban, Bartosz Idzikowski

Ilustracje: Magdalena Klepacz

Wydawnictwo: Portal Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 3×3h

Wiek: 16+

Mechaniki w grze: Cooperative Game


W roku 2060 Elizabeth żegna się z mężem. Wyruszają w rodzinną podróż, ona jednak musi dokończyć badania i postanawia później do niego dołączyć. Gdy tylko autonomiczny pojazd męża opuszcza podjazd, kobieta wraca do pracy. Kolejny zwykły dzień – przynajmniej tak jej się zdaje.

Następnego ranka budzi się na sofie. Przeraźliwie boli ją głowa, a w domu panuje bałagan, jakby ktoś się do niego włamał. Choć próbuje ze wszystkich sił, nie umie sobie przypomnieć niczego od momentu, gdy zajęła się pracą. Elizabeth postanawia użyć skanera pamięci.

Escape Tales: Low Memory to druga rozbudowana gra typu escape room od Portal Games. Trzy historie, jeden wątek główny, ogromna liczba zagadek o zróżnicowanym poziomie trudności i różne zakończenia, które zależą od podejmowanych przez nas decyzji. Poznajcie historię Elizabeth.

Uwaga! Zapewniamy, że recenzja nie zawiera spoilerów!


Przegląd elementów gry

Gracze, którzy do tej pory kojarzą gry typu escape room z niewielkim pudełkiem, powinni być pozytywnie zaskoczeni. Escape Tales: Low Memory jest od nich znacznie większa, a co za tym idzie – jej zawartość również jest bogatsza.

Wewnątrz pudełka znajdziemy: instrukcję, trzy Story Booki, dwustronną planszę, karty gry, stresu i lokacji oraz żetony akcji i postępu. Jeżeli graliście już w Escape Tales: Rytuał przebudzenia, to nowością będą dla Was na pewno żetony postępu oraz karty stresu, które zastąpiły karty zatracenia.

Na planszy umieszczać będziemy pomieszczenia do eksploracji, które znajdują się głównie na kartach lokacji. Dzięki nim będziemy mogli lepiej wczuć się w bohatera i zobaczyć to, co on. Żeby poznać jego historię i jej szczegółowe wątki, konieczny jest Story Book. Escape Tales: Low Memory zawiera trzy takie książeczki. Każda z nich przygotowana została do oddzielnej historii.

Zagadki, które będziemy musieli rozwiązać oraz konieczne do nich elementy znajdziemy na kartach gry. Są tam również karty opowieści – jedyne zostające z nami do kolejnych historii, chyba że gra nakaże nam inaczej.

W pudełku nie brakuje także instrukcji. Mamy w niej szczegółowo opisane wszystkie elementy gry, ale zapoznanie się z nią całą nie jest konieczne do rozpoczęcia rozgrywki. Escape Tales: Low Memory zachowuje w sobie cechę innych escape roomów odpowiadającą za to, że to gra będzie nas prowadziła krok po kroku. Na początku przejdziemy nawet przez samouczek, więc wszelkie wątpliwości od razu powinny zostać rozwiane.


Zasady gry Escape Tales: Low Memory

Poza elementami znajdującymi się w pudełku, do rozgrywki konieczna jest aplikacja, którą możemy uruchomić w telefonie lub na komputerze. Każda historia czekająca nas w Escape Tales: Low Memory wymaga od graczy przygotowania planszy, wszystkich kart gry (ponumerowanych od C001 do C148) i lokacji (od L01 do L19), żetonów, odpowiednich kart stresu i Story Booka, a także uruchomienia wspomnianej aplikacji.

Na początku gracze odczytują wstęp do pierwszej z trzech historii. Po zapoznaniu się z okolicznościami, w jakich znalazł się nasz bohater, zawsze przechodzimy do konkretnego pomieszczenia. Znajduje się w nich wiele elementów przyciągających naszą uwagę, ale za każdym razem mamy do dyspozycji określoną liczbę żetonów akcji, które pozwolą nam na eksplorowanie danej lokacji. Badanie terenu pozwala nam znaleźć różne przedmioty i poznać przebieg wydarzeń, co prawie zawsze wiąże się z zagadkami do rozwiązania. Gdy zabraknie nam żetonów akcji, jesteśmy zmuszeni skorzystać z karty stresu. Daje ona nam dodatkowe żetony, ale pociąga za sobą konsekwencje, które odbiją się na zakończeniu całej historii. Cóż, coś za coś – nikt nie mówił, że w życiu będzie lekko!

Zagadki, które czekają nas w Escape Tales: Low Memory to największy smaczek całej rozgrywki. Do niektórych wystarczy nam jedna karta gry, ale w wielu przypadkach czeka nas przeszukiwanie pomieszczenia w celu znalezienia dalszych wskazówek. I tutaj przydaje się aplikacja: to w niej umieszczamy odpowiedzi, aby iść dalej. Poza tym możemy skorzystać z pomocy, gdy któreś zadania przerosną nasze możliwości. Aplikacja do każdej zagadki ma przygotowane wskazówki i odpowiedź, gdy te nie naprowadzą nas na konkretne rozwiązanie.

Gra kończy się, gdy poinformuje nas o tym paragraf wyczytany w danym Story Booku. Escape Tales: Low Memory przyszykowało dla graczy różne zakończenia, więc warto uważać na każdym kroku i nie podejmować pochopnych decyzji!


Recenzja Escape Tales: Low Memory

Escape Tales: Low Memory zdecydowanie nie należy do gier z cukierkowym przebiegiem i zakończeniem historii. Co takiego sprawia, że nie jest to lekka gra rodzinna, ale wymagająca zaangażowania i pomysłowości rozgrywka?

Wykonanie

Na jakość wykonania nikt nie powinien narzekać. Ciekawe, szczegółowe ilustracje i wątki z historii bohaterów doskonale oddają klimat cyberpunkowej przyszłości. Oczywiście, przez wzgląd na taką tematykę, gra nie przypadnie do gustu osobom preferującym bardziej przyziemne tematy. Choć z początku wszystko zdaje się być dla nas jasne, z czasem w grze pojawia się swoisty chaos, który nie opuści nas do końca historii (szczególnie, gdy wątki zaczynają się ze sobą łączyć).

Elementy gry wykonane są naprawdę dobrze: karty i plansza posłużą na zdecydowanie dłużej, niż jedną rozgrywkę.

Regrywalność

No właśnie… Co z regrywalnością Escape Tales: Low Memory? Jak to zwykle bywa w grach typu escape room, największą przyjemność odczuwamy za pierwszym razem, gdy wydarzenia są dla nas nowe i nieprzewidywalne. W każdej z trzech historii czeka na nas kilka zakończeń. Najwięcej, bo aż 11, jest ich w ostatniej przygodzie. Wiąże się to z faktem, że przez wszystkie trzy historie zbieramy wątki, które mają wpływ na zakończenie. Na potrzeby recenzji zapoznałam się z kartami, na jakie nie trafiłam podczas rozgrywki i z wszystkimi możliwymi finałami. Każde z nich wiąże ze sobą historie i bohaterów, których mamy okazję poznać. Efektem dociągania kart stresu jest jednak odrzucanie niektórych spośród zebranych wątków, więc jest spora szansa, że zakończenie nie będzie dla nas w pełni satysfakcjonujące, bo przecież wiemy, że było inaczej.

Możemy więc przejść przez Escape Tales: Low Memory jeszcze raz, podejmując inne decyzje, ale znaczną większość zagadek będziemy już mieli rozwiązanych, a przygoda nie będzie równie zaskakująca, co za pierwszym razem. Na szczęście rozgrywka nie niszczy elementów gry, więc możemy przekazać ją kolejnym osobom.

Czas i złożoność rozgrywki

Na pudełku znajdziemy informację, że każda z trzech rozgrywek trwa około 3 godzin. I rzeczywiście, pierwsza zajęła nam mniej więcej tyle czasu, ale kolejne trwały już trochę dłużej. Tak naprawdę czas gry jest zależny od tego, jak długo rozwiązujemy poszczególne zagadki. Ponieważ należę do osób, które wolą kombinować 40 minut nad jedną, niż zajrzeć do wskazówek, mój czas gry był dłuższy, niż przewidywalny. Bardzo spodobało mi się to, że zadania w Escape Tales: Low Memory były co raz trudniejsze wraz z zagłębianiem się w przygodę. Dwie pierwsze części udało nam się przejść bez zaglądania do wskazówek. Odczuwaliśmy więc ogromną satysfakcję, gdy wreszcie udało nam się wpaść na sposób rozwiązania. W drugiej przygodzie natrafiliśmy na zagadkę, która nieco nas zmyliła: znaliśmy sposób rozwiązania, który pasował do wszystkich elementów, za wyjątkiem jednego. Nie wiemy więc, czy to niedopatrzenie ze strony autorów, czy nasze.

Dopiero w ostatniej historii natrafiliśmy na zadania, które przerosły nasze możliwości. Pozwoliliśmy sobie wówczas zajrzeć do wskazówek i za wyjątkiem jednej zagadki, stały się one dla nas bardzo pomocne. Uważam za ogromny plus, że autorzy rozłożyli całą rozgrywkę na trzy historie. Choć byliśmy ciekawi, co wydarzy się w kolejnej, dalszy ciąg gry odkładaliśmy na kolejny dzień. Na Escape Tales: Low Memory poświęciliśmy więc trzy angażujące, choć trzeba przyznać – wymagające niezłego kombinowania wieczory.

Liczba graczy i klimat

Escape Tales: Low Memory ograliśmy w gronie 2/3 osobowym (w zależności od historii). Za każdym razem uznawałam, że jest to odpowiednia liczba osób, choć w mniejszym gronie bardziej skupialiśmy się na samej rozgrywce. Prawdopodobnie dlatego, że dwóm osobom łatwiej jest przyglądać się jednej zagadce i współpracować. Gdybym grała sama, istnieje duże ryzyko, że mogłoby zabraknąć mi motywacji, aby się nie poddawać i dalej kombinować.

To, czego nie można pominąć przy recenzji Escape Tales: Low Memory, to klimat, który wciąga i angażuje. Każda decyzja i jej skutki były dla nas ważne i nie sposób tego nie przeżywać. Żałuję jedynie chaosu, który pojawił się na koniec, mieszając nasze wcześniejsze spostrzeżenia, na czym traci fabuła jako całość.

Jeżeli spodobał Wam się Escape Tales: Rytuał przebudzenia (recenzję Adriana znajdziecie TUTAJ), to koniecznie powinniście poznać jeszcze trudniejsze Low Memory.

Podsumowanie Escape Tales: Low Memory

Escape Tales: Low Memory nie jest grą dla każdego. Stopień trudności zagadek (często wymagających niełatwych spostrzeżeń, wyobraźni, a nawet prostych zależności matematycznych) dla wielu może okazać się po prostu demotywujący. Jeśli jednak tak jak mi, Tobie również odpowiada nowoczesny klimat gry i lubisz angażujące zadania, przy których Twój mózg budzi się do działania, to Escape Tales: Low Memory koniecznie powinien znaleźć się na Twoim stole! To pozycja obowiązkowa dla każdego fana gier typu escape room. Mam nadzieję, że autorzy przygotują dla nas kolejną grę z serii Escape Tales.


Mocne strony:

  • klimatyczna, angażująca rozgrywka,
  • zakończenia zależne od naszych decyzji,
  • rozłożenie rozgrywki na trzy historie o wspólnym wątku,
  • brak ograniczeń czasowych,
  • ciekawe zagadki o różnym stopniu trudności.

Słabe strony:

  • chaos, który może mieszać w ustalonych już faktach.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Portal Games. Bardzo dziękujemy!

Portal

Leave a Reply