Recenzje

Recenzja #1240 Kalaha (Mancala) Deluxe

Odkryj klasyczną grę z Afryki, która zachwyci Cię wykonaniem i głębią rozgrywki! Kalaha to jedna z odmian starożytnej rodziny gier zwanych mancala. Przekładaj błyszczące kamienie, zdobywaj dodatkowe ruchy i wykaż się strategią oraz logicznych myśleniem. Przedstawiamy najpiękniejsze wydanie tej wyjątkowej gry od wydawnictwa Tactic.


Informacje o grze

Wydawnictwo: Tactic

Liczba graczy: 2

Czas gry: 20 minut

Wiek: 7+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Tactic. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Im więcej gram w nowoczesne gry planszowe, tym bardziej interesują mnie klasyczne pozycje pochodzące z różnych stron świata. Oprócz najbardziej popularnych szachów istnieje wiele wartych uwagi gier, które mimo upływu lat potrafią zainteresować graczy i zapewnić doskonałą rozrywkę. Do takich pozycji z pewnością należy prezentowana dzisiaj Kalaha, wywodząca się z Czarnego Lądu, która zachowała ponadczasowość i coraz śmielej wkracza na nasze stoły. Co ciekawe, kiedyś grano w nią wszystkim, co udało się znaleźć „pod ręką”. Nie koniecznie były to kamyczki, sprawdzała się nawet fasola, drewienka, czy pestki! Wystarczyło wykopać w ziemi kilkanaście dołków i można było zacząć zabawę. Grę wykorzystywano również w nauce prostego liczenia, przewidywania i cierpliwości. W tej recenzji przedstawię Wam najpiękniejsze wydanie gry, które udało mi się znaleźć, czyli wersję Deluxe od wydawnictwa Tactic.

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Kalaha Deluxe to gra zamknięta w sprytnym, składanym pudełku. Nie jest to zwykłe tekturowe opakowanie, ale pięknie wykonana, drewniana plansza. Dodatkowo grę możemy zabezpieczyć, wsuwając ją w metalową puszkę. Całość prezentuje się wspaniale, a co najważniejsze gra jest solidna i wytrzymała, więc spokojnie możemy zagrać w nią w terenie. Po otwarciu pudełka naszym oczom ukażą się przezroczyste, szklane kamyczki. Przy przesypywaniu do kolejnych dołków wydają z siebie przyjemny, delikatny dźwięk. W pudełku znajdziemy również krótką instrukcję, którą wystarczy raz przeczytać, aby na zawsze zapamiętać zasady. To gra, której nie trzeba sobie przypominać, wystarczy, że raz zagramy i w każdej chwili będziemy gotowi do następnej rozgrywki.

Zasady rozgrywki są bardzo proste, a celem graczy jest zebranie większej liczby kamyczków od przeciwnika… Kamyczki, które przyniosą nam punkty, muszą znajdować się w naszej „bazie”. W każdej turze gracz wyjmuje wszystkie kamyki z jednego dołka, a następnie wrzuca po jednym kamieniu do dołków, przeciwnie do ruchu wskazówek zegara. Jeśli ostatni wrzucony kamień trafi do pustego wgłębienia po naszej stronie, zabieramy go, wraz z zawartością dołka przeciwnika znajdującego się naprzeciwko. Co więcej, podczas rozgrywki możemy zyskać również dodatkowy ruch. Aby to zrobić, ostatnie szkiełko, które wrzucimy, musi wylądować dokładnie w naszej bazie.


Recenzja gry

Muszę przyznać, że Kalaha porządnie mnie zaskoczyła! Nie wiedziałam, że aż tak wciągnę się w rozgrywkę! Przekładanie kamyczków nie brzmi zbyt interesująco, ale ma w sobie coś hipnotyzującego. Jest to gra, do której chce się wracać, aby testować nowe strategie i aby cieszyć się swoimi sukcesami. Po pierwszych rozgrywkach, w których wrzucamy kamyczki bardziej na chybił trafił, szybko przychodzą pierwsze sukcesy, a każdy zdobyty paciorek, czy dodatkowy ruch dają ogromną radość i satysfakcję! To pozycja bardzo uniwersalna, w którą zagramy z osobami w każdym wieku. Początkujący gracze szybko łapią zasady i wyrównują poziom, dzięki czemu możemy toczyć z nimi emocjonujące pojedynki.

Rzeczywiście gra wspiera naukę liczenia i przewidywania. Podczas zabawy często przeliczamy kamyki w dołkach, aby szybko sprawdzić, kiedy zakończymy ruch. Najważniejszy jest właśnie ostatni element, od którego zależy, czy zbierzemy punkty lub wykonamy dodatkową turę. W grze możemy testować różne strategie. Czy lepiej zacząć od lewego dołka, czy może już w pierwszej turze zdobyć dodatkowy ruch? Czy gromadzić więcej kamyków w jednym miejscu, czy może je rozbijać na mniejsze stosy? Duże znaczenie mają również ostatnie tury, gdyż, jeśli któryś z graczy zbierze wszystkie kryształki po swojej stronie, przeciwnik wrzuca pozostałe kamienie do swojej bazy. Przetrzymywanie kamyków w swoich dołkach pod koniec gry, może więc stanowić świetny element strategiczny.


Podsumowanie

Kalaha Deluxe to pięknie wykonana gra, którą warto mieć w swojej kolekcji. Najnowsze wydanie jest bardzo wygodne w użytkowaniu, dzięki czemu nawet większe stosy kamyczków idealnie mieszczą się w pojedynczych dołkach. To gra ponadczasowa, która spodoba się graczom w każdym wieku. Dzięki prostym zasadom możemy szybko wprowadzić do zabawy kolejnych graczy. Polecamy, to ciekawa gra strategiczna, dużo prostsza i szybka w opanowaniu od szachów.


Mocne Strony:

  • bardzo ładne, solidne wykonanie,
  • dobrze dopasowane dołki,
  • mała losowość,
  • proste zasady rozgrywki,
  • świetny trening pamięci i logicznego myślenia,
  • łatwa do wprowadzenia nowych graczy.
  • po czasie może stać się nieco zbyt powtarzalna.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *