Recenzje

Recenzja #1241 Minikarcianki Granna: Kolejno odlicz, Łowca trendów & Taki mamy klimat

Przedstawiamy nową serię minikarcianek od wydawnictwa Granna, która idealnie sprawdzi się w podróży. Kolejno odlicz, Łowca trendów oraz Taki mamy klimat to szybkie, zabawne i nieskomplikowane gry. Zagrywaj karty, kombinuj i spędź wspaniałe chwile z rodziną i przyjaciółmi!


Informacje o grze

Autor gry: Tobia Botta

Wydawnictwo: Granna

Liczba graczy: 2-5

Czas gry: 15 minut

Wiek: 8+


Gry została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Granna. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Bardzo lubię małe gry, które dzięki kompaktowym opakowaniom można zabrać ze sobą w podróż. Takie pozycje sprawdzają się zarówno na rodzinnych wyjazdach, jak i na koloniach, czy obozach. W dzisiejszej recenzji przedstawię 3 minikarcianki, przeznaczone raczej dla młodszych odbiorców, które dzięki sympatycznej rozgrywce i prostym zasadom, z pewnością przypadną do gustu wielu graczom. Jesteście ciekawi, co skrywają te małe, kolorowe pudełeczka? Sprawdźcie razem z nami!

Wszystkie minikarcianki zostały bardzo ładnie wykonane, a na dużą pochwałę zasługują wygodne, wysuwane pudełeczka. Są dobrze spasowane, dzięki czemu karty nie wysypią się nam podczas transportu. Każda gra skupia się w wokół innej tematyki, ale wszystkie zostały zilustrowane w podobny stylu. Od razu podkreślę, że za obrazki odpowiada ilustrator z krwi i kości: Lisa Vertuani. Grafiki są kolorowe i sympatyczne i zdecydowanie podobają się dzieciom. W każdym pudełeczku oprócz kart znajdziemy również krótką instrukcję, która bardzo dobrze wyjaśnia zasady rozgrywki. Przyjmy się zatem poszczególnym pozycjom.

Taki mamy klimat

W tej grze spróbujemy przewidzieć pogodę, która będzie towarzyszyła nam podczas wakacji. Na początku zabawy układamy na stole karty z wartościami, a pod nimi umieszczamy karty nieboskłonu. Każdy kolor ma zatem przyporządkowaną wartość punktową. Podczas rozgrywki możemy kilka razy podejrzeć pod wybrane karty, dzięki czemu dowiadujemy się, które kolorowy są warte więcej od innych. Następnie wykładamy karty nieba i w dowolnej chwili przerywamy dobieranie, krzycząc „jadę”, aby je dobrać do swojego stosu. Gra kończy się, kiedy wyczerpie się stos kart, bądź też, kiedy każdy z graczy wybierze się na 3 razy na wakacje (6 w rozgrywce 2-osobowej).

Taki mamy klimat to sprytna gra, gdzie możemy nieco pokombinować. Mamy tutaj całkiem sporo decyzji do podjęcia – pod którą kartę pogody zajrzeć, tą najcenniejszą, czy wprost przeciwnie, pod tą z punktami ujemnymi, aby wiedzieć, jakich kolorów unikać? Czy lepiej dobierać więcej „wakacyjnych” kart, czy może polować jedynie na wybrane? Musimy również się śpieszyć, gdyż stos kart szybko się wyczerpuje i może się okazać, że wakacje spędzimy głównie w domu… Rozgrywka mi się spodobała, chociaż mamy tutaj solidną dawkę losowości. Jest jednak szybko i zabawnie! Gra bardzo dobrze ćwiczy również umiejętności matematyczne, zliczanie punktów to niezły trening dla młodszych graczy!


Kolejno odlicz

A teraz minikarcianka, w której mamy jeszcze większą dawkę matematyki i to nie tylko podczas zliczania punktów! W tej zabawie również rozłożymy na stole karty z wartościami, a każdej z nich przyporządkujemy kartę pingwina z odpowiednim przedziałem wzrostu. Następnie w każdej turze wykładamy jedną kartę i porównujemy wielkość naszego pingwina. Im mniejsze pingwinki tym otrzymamy za nie więcej punktów słodkości… Takie karty jednak ciężko zdobyć, gdyż wyłożone karty trafią do osoby z kartą o najwyżej wartości. Gra kończy się po wyczerpaniu stosu kart, a my podliczamy nasze punkty. Może się zdarzyć, że zakończymy zabawę z punktami ujemnymi…

Liczenia mamy tutaj naprawdę sporo, a przede wszystkim ciągle porównujemy nasze karty i sprawdzamy, ile punktów słodkości wart jest dany pingwin. To sprytna gra, ale dość mocno losowa, gdyż jednocześnie na ręce możemy mieć jedynie dwie karty… Na szczęście w wariancie pingwin spryciarz możemy zwiększyć tę liczbę do 3 i nieco bardziej pokombinować… Pingwinki są wyjątkowo urocze i gra jest bardzo przyjemna i szybka.


Łowca trendów

I ostatnia minikarcianka, czyli Łowca trendów, gdzie obserwujemy rynek i staramy się kupić, jak najcenniejsze ubrania i dodatki. Przez całą zabawę układamy rynek z kart, nie wiedząc, które ubrania będą najwięcej warte. Kolorowe karty Nowego Jorku reprezentują trendy sprzedażowe i po dołożeniu siódmej karty w danym kolorze przyporządkujemy do tego rzędu kartę wartości. W tej grze przyda się nieco sprytu i przewidywania. Musimy obserwować, które karty pojawiają się częściej i na tej podstawie próbować zgadnąć, co warto kupić, a co sprzedać. Gra się kończy, kiedy wszystkie produkty na rynku mają ustaloną cenę. Gracze podliczają wtedy wartość swoich zakupów. Wygrywa oczywiście gracz, któremu udało się kupić najbardziej „trendy” garderobę.

Wydaje mi się, że Łowca trendów ma najwięcej losowości z przedstawianych gier, nie przeszkadza to jednak podczas zabawy. Sprzedawanie i kupowanie ubrań jest zabawne i przede wszystkim wywołuje sporo emocji… Przypomina mi to nieco pozycję ekonomiczną, w której inwestujemy w poszczególne produkty na giełdzie. Do tego gra jest naprawdę szybka i przyjemna i sprawdzi się do lekkich rozgrywek.

Wszystkie minikarcianki od wydawnictwa Granna to ciekawe pozycje warte uwagi, które dobrze sprawdzą się podczas wakacyjnych wojaży. Zajmują mało miejsca, a przede wszystkim ich zasady są na tyle proste, że młodsi gracze bez problemu wytłumaczą samodzielnie zasady swoim znajomym. Polecamy!


Mocne Strony:

  • niewielkie rozmiary opakowań,
  • dobrze spasowane pudełka,
  • proste zasady rozgrywki,
  • ładne wykonanie,
  • przyjemne dla oka grafiki,
  • ćwiczą umiejętności matematyczne,
  • sympatyczna rozgrywka.
  • dość spora losowość.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *