Planszówki w Spodku – minirelacja.

planszówki w spodku Planszówki w Spodku   minirelacja.

Minirelacja z pierwszej edycji śląskiego konwentu o grach planszowych, który miał miejsce w spodku w dniach 22-23 września 2018 roku.

W zeszły weekend odbyła się jedyna i niepowtarzalna taka impreza na śląsku. Gracze z Katowic i okolic już od dawna na to czekali i w końcu nadszedł ten moment. Planszówki trafiły do Spodka!!! Za całą akcję odpowiedzialny jest nie kto inny jak sam Łukasz Piechaczek, znany bliżej jako Piechu. Właściciel Katowickiej kawiarni “Ludiversum”, w której nie tylko napijecie się i zjecie coś smacznego, ale także zagracie w jedną z wielu dostępnych gier w dostępnej wypożyczalni. Jest to pierwsza edycja tego konwentu i już dzisiaj dochodzą do nas słuchy, że na wiosnę doczekamy się kolejnej edycji. Super!

Dzień wcześniej w piątek przybyłem z pomocą, by przygotować krzesła i stoły. Było ich sporo, ale rąk do pomocy jeszcze więcej, w zasadzie nie było co robić. Bardzo się zdziwiłem, gdy zobaczyłem, jak dużo miejsca zostało przygotowanego dla gości. Tamtego wieczoru, miałem wrażenie, że nawet połowa dostępnych miejsc się nie zapełni. Oczywiście gorąco trzymałem kciuki i wierzyłem w powodzenia całej akcji, ale jako że była to pierwsza edycja tego wydarzenia, to też nie mogliśmy się spodziewać tłumów. Następnego dnia z samego rana przybyłem do spodka. Okazało się, że liczba uczestników była już naprawdę duża. Nie minęło kilka godzin, a cała dostępna przestrzeń na antresoli wypełniła się uczestnikami. Zaczęło brakować miejsc, kolejki do wypożyczalni były coraz dłuższe, a wydawcom wyprzedały się niemal wszystkie tytuły. Nikt nie przewidział takiej sytuacji. Statystyki mówią, że w ten weekend katowicki Spodek odwiedziło 2305 osób. Jednym słowem – sukces.

Bilet na imprezę kosztował jedyne 10 zł i pozwalał na wejście zarówno w sobotę, jak i niedzielę w godzinach od 10 do 19.

Jako uczestnik tego wydarzenia mogłeś zagrać w mnóstwo fantastycznie prezentujących się gier. Planszówki w Spodku odwiedziło kilka wydawnictw: Czacha Games, Funiverse, Imagine Realm, Lacerta, Games Factory, Hobbity, Vertima, czy też Egmont. Nie zabrakło również gier innych wydawców, m.in. Lucrum Games, czy Naszej Księgarni. Znalazło się także stanowisko sklepu Mepel.pl oraz stoisko z koszulkami od Mr. Meeple. Przygotowano również miejsce z ciepłymi posiłkami. Mogliśmy się zapisać na sesję RPG, zagrać w prototypy różnych gier, a także postrzelać z pistoletów do butelek . Mogliśmy zagrać w takie gry jak: Minerały, My Little Scythe, Pomiędzy Szalonymi Zamkami Króla Ludwika, Nanty Narking, Champions of Nexum (planszowa gra MOBA), czy też bajeczny egzemplarz gry Celestia. Do wyboru do koloru.

Miałem także okazję zagrać w kilka tytułów:

  • Azul – przepięknie wykonana gra logiczna, która sprawiła mi sporo radości (ponownie trafiła na listę zakupową).
  • Axio – nowość od wydawnictwa Egmont, autorstwa Reinera Knizia. Bardzo przyjemna gra logiczna z minimalistycznym wykonaniem.
  • Mage Wars: Akademia – ten tytuł bardzo mi się spodobał, zasad do opanowania całkiem sporo, ale satysfakcja gwarantowana. Stań do pojedynku i poczuj się jak prawdziwy czarodziej. Świetny pomysł z tym klaserem.
  • Dolina Kupców 2 – ta gra nie przypadła mi do gustu, ale być może to wina wylosowanych frakcji.
  • Minerały – po tej grze spodziewałem się czegoś lepszego. A tak otrzymujemy całkiem przyjemną, raczej familijną grę logiczną z mechaniką “set collection”. Wykonanie gry jest fantastyczne.
  • Ubongo 3D – bardzo lubimy tradycyjne Ubongo, nie sprawiał mi on większych kłopotów, nawet na trudnym poziomie. Natomiast Ubongo w wersji 3D nawet w najłatwiejszej wersji stanowił wyzwanie. Coś dla prawdziwych hardcorów.
  • Junktech Duel (prototyp) – pierwsza partia w tę grę mnie nie przekonała, ale z każdą kolejną czułem, że jest coraz lepiej. Może wynikało to początkowo ze słabej znajomości zasad, albo z faktu, że nie potrafiłem grać postacią, którą wybrałem, sam nie wiem. Gra jest bardzo, ale to bardzo szybka. Warto zastanowić się nad wsparciem aktualnie trwającej kampanii. Pierwsze postapokaliptyczne grafiki zrobiły na mnie ogromne wrażenie. Czekam na finalny produkt.

Po raz pierwszy zobaczyliśmy także figurki z gry, którą objęliśmy patronatem, a mianowicie Strażnicy Xobos. Gra cieszyła się dużym zainteresowaniem, ale powód tego mógł być tylko jeden. Figurki prezentują się nieziemsko i są bardzo szczegółowe. Nie możemy się doczekać egzemplarza recenzenckiego. Zresztą sami zobaczcie:

Planszówki w Spodku to impreza, która mam nadzieję na stałe zagości na mapie śląska. Nie mogę się doczekać kolejnej edycji, na której z pewnością pojawi się jeszcze większa liczba wydawców, jak i samych uczestników. A tymczasem gratulujemy organizatorowi, czyli Łukaszowi Piechaczkowi. Dziękujemy za pomysł, organizację i zaproszenie.

Dodaj komentarz