Recenzja #588 Kingdomino: Prehistoria

Przenieś się w prehistoryczne czasy i zwerbuj najlepszych jaskiniowców do swojego plemienia! Wybieraj najlepsze tereny łowieckie, pozyskuj z nich drogocenne zasoby i pamiętaj o najważniejszym… zdobyciu ognia! Przedstawiamy Kingdomino: Prehistoria, nową wersję kultowej gry rodzinnej!


Informacje o grze

Autor gry Kingdomino: Prehistoria: Bruno Cathala

Wydawnictwo: FoxGames

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 25 minut

Wiek: 8+



Przegląd elementów gry Kingdomino: Prehistoria

Kingdomino: Prehistoria to samodzielna gra, stworzona na podstawie kultowego Kingdomino. Pudełko średnich rozmiarów zdobi klimatyczna grafika wprowadzająca nas w prehistoryczne czasy. Całe opracowanie graficzne gry jest bardzo staranne i przyjemne w odbiorze. Cyril Bouquet, autor ilustracji wykonał naprawdę dobrą robotę i zadbał o wszystkie szczegóły. Na kafelkach terenów, które będziemy układać wokół swojej wioski, znajdziemy różne niespodzianki, moim dziewczynom chyba najbardziej przypadła do gustu rodzina szablozębnych tygrysów hasających beztrosko po łące…

Kafelki są bardzo dobrej jakości, grube i błyszczące. Także wszystkie żetony wykonano z należytą starannością. Moje serce skradły jednak drewniane zasoby… Są cudowne i prezentują się równie dobrze, jak te w o wiele droższych grach, a nawet te w ich wersjach delux… Popatrzcie sami na te mamuty, grzybki, czy ryby…

Gra zawiera również kilka innych ciekawych elementów, na przykład figurki jaskiniowców w czterech kolorach, planszę werbowania nowych członków plemienia oraz sprytny notesik punktacji, bardzo ułatwiający rozgrywkę. W pudełku znajdziemy również dobrze napisaną instrukcję poparta przykładami i ślicznie zilustrowaną.


Zarys Rozgrywki

Kingdomino: Prehistoria to nadal sprytne budowanie jak najbardziej optymalnego terytorium dla naszego „królestwa”. Teraz możemy jednak znacząco wpływać na naszą punktację na kilka różnych sposobów. Przede wszystkim zdobywanie ognia, który pozyskujemy z wulkanów, podnosi nam mnożnik za dany teren. I tak, im więcej płomieni posiadamy więc na danym typie terenu tym więcej punktów za niego dostaniemy. Pod koniec gry mnożymy powierzchnię przez symbole ognia i podliczamy ostateczny wynik. Ogień uzyskujemy z wulkanów, które znajdziemy na dobieranych kafelkach.

Gra zawiera 3 różne warianty. W Odkryciach skupiamy się tylko na terytoriach i ogniu, w Totemach walczymy już o surowce, a w ostatnim – Plemieniu werbujemy jaskiniowców, którzy zapewnią nam dodatkowe punkty. My gramy różnie, raz w Totem raz w Plemię, Odkrycia to wariant dla najmłodszych graczy lub grających w Kingdomino po raz pierwszy.

Po wyczerpaniu płytek gra dobiega końca, a my podliczamy wszystkie punkty, które udało nam się uzyskać.


Recenzja

Bardzo lubię „podstawowe” Kingdomino i często wyciągam je do rodzinnych rozgrywek oraz podczas spotkań z nieogranymi znajomymi. Jest to dość prosta gra, która umożliwia jednak nieco kombinowania, a przede wszystkim zapewnia przyjemną i niezbyt długą rozgrywkę. Wiadomość o nowej wersji Kingdomino raczej mnie nie zelektryzowała… Ot, odcinanie kuponów od popularności… Jakże się zdziwiłam, kiedy okazało się, że Prehistoria, to świetna, samodzielna gra, z ciekawymi wariantami i większą „mięsistością” oraz polem manewru.

Gra ma bardzo dużą regrywalność, a rozgrywka za każdym razem wygląda inaczej, dzięki losowemu doborowi kafelków w danej rundzie. Mamy jednak wpływ na nasze wybory oraz kolejność, w jakiej będziemy wybierać kafelki w kolejnej rundzie. Sprawia to, że gra wymaga logicznego myślenia i planowania swojego terytorium. Nieprzemyślany ruch może pozbawić nas szansy na dołożenie płytki lub dwóch, a to może oznaczać utratę punktów.

Gra skaluje się dobrze w każdym gronie, ale rozgrywka wygląda przy tym nieco inaczej. Przy czterech osobach występuje walka o każdą płytkę. Przy dwóch graczach wybieramy po dwie płytki i tworzymy większe terytorium, a przy 3 zawsze podczas doboru zostaje jeden kafelek. Wiek na pudełku został dość trafnie określony, chociaż moja ograna 7-latka bardzo dobrze sobie poradziła i sama często namawia mnie na kolejną partię. W odstawkę poszło nawet Dragomino….

Kingdomino: Prehistoria ma bardzo przystępne zasady i będzie idealnym pomysłem na pierwszą planszówkę lub na prezent. Jest fantastycznie wykonana, z dobrze przemyślaną wypraską. W grze odczuwałam prehistoryczny klimat, myślę, że wszystko za sprawą tych mamutów…

Dodam jeszcze, że Kingdomino: Prehistoria to również gra… edukacyjna, przede wszystkim matematyczna. Rozwija przestrzenne myślenie, w końcu ułożenie z kafelków kwadratowego terenu 5×5, czy 7×7 wcale nie jest takie proste, jak mogłoby się wydawać. Dodatkowo liczenie punktów, które ćwiczy umiejętność… mnożenia. Przeliczanie zasobów i kontrolowanie totemów też wymaga matematycznych umiejętności.


Podsumowanie

Kingdomino: Prehistoria to jedno z moich odkryć tego roku, MUST HAVE w domowej kolekcji gier rodzinnych. Jeśli macie zwykłe Kingdomino i nie chcecie kolejnego, powiem Wam: nie popełniajcie tego błędu, bo ominie Was bardzo dobra gra! To śliczna, mądra i ciekawa planszówka, która ma doskonały stosunek ceny do zawartości. Idealna na prezent, jak również na rodzinne, czy przyjacielskie spotkania.


Mocne Strony:

  • ciekawe warianty gry,
  • ślicznie wykonana,
  • ćwiczy umiejętności matematyczne,
  • piękne, drewniane znaczniki zasobów,
  • dobrze napisana instrukcja,
  • prehistoryczny klimat,
  • idealna na prezent.

Słabe Strony:

  • brak.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwoFoxGames. Bardzo dziękujemy!

foxgames

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.