Recenzja #580 Imperium: Antyk

Imperium: Antyk – gra o której ciężko napisać w kilku zdaniach. Łączy w sobie jedne z najbardziej znanych mechanizmów, a na dodatek zmusza nas do ogromnego wysiłku intelektualnego. Zastanawiacie się, jak to możliwe, że deck-building może być tak dużym wyzwaniem? Wybierzcie jedną z 8 dostępnych cywilizacji i sprawdźcie, jak trudna może być droga od „Barbarzyńcy” do „Imperium”. To imponujące dzieło z nutą ostrości podda Was ciężkiej próbie.


Informacje o grze Imperium: Antyk

Autor gry Imperium: Antyk: Nigel Buckle, Dávid Turczi

Wydawnictwo: Lucrum Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 60-120 Min

Wiek: 12+



Jak wydać grę planszową, która przyciągnie moją uwagę? Wystarczą dwa słowa: Deck-building i Cywilizacja, czyli coś, co nie tylko świetnie koegzystuje, ale również sprawdza się dla fanów cięższych wyzwań. Kiedy pierwszy raz usiadłam do tej gry, nie byłam do końca świadoma tego, co tych dwóch panów zgotowało nam tym razem. Jednak już po pierwszej rozgrywce wiedziałam, że jeśli chce w pełni poznać ten tytuł, muszę zagrać jeszcze raz… i jeszcze raz. Imperium: Antyk to prawdziwy łamacz ludzi o słabych nerwach. I chociaż z pozoru trudna i ciężka do nauczenia (a w szczególnie do zapamiętania wszystkich „niuansów”), to zyskała moją sympatię bardzo szybko. Dlaczego?


Recenzja gry Imperium: Antyk

Imperium: Antyk to tytuł, który mimo bycia „zwykłą” karcianką, wymaga od nas pełnego skupienia, jeśli chodzi o poznawanie zasad. Dlatego też, zanim opiszę Wam, za co pokochałam ten tytuł, pozwólcie, że zapoznam Was z zarysem samej rozgrywki. Zaczynamy od dość skomplikowanej konfiguracji, która początkowo wydaje się zniechęcająca, ale kiedy już wiemy, co robimy, możemy zacząć grać w około 10 minut. Wybieramy jedną z ośmiu nacji i kładziemy przed sobą jej kartę stanu i mocy. Następnie sortujemy pozostałe karty w początkową talię doboru, talie narodu i rozwoju.

Ważne jest również przygotowanie wspólnego rynku, co wymaga posortowania przeróżnego typu kart… ale to przeczytacie w instrukcji. Przejdźmy do ważniejszych spraw – jak wygląda tura gracza? W większości wypadków będziemy wykorzystywać trzy akcje, aby zagrać trzy karty z ręki. Niektóre z nich pozostaną przed nami, tworząc swego rodzaju tableau, a niektóre mogą być wyczerpane w każdej turze dla dodatkowego efektu. Są jeszcze takie, które dają efekt natychmiastowy i zostają odrzucone, oraz takie dające specjalny typ punktowania na koniec gry. Z pewnością będziecie mieli z czym się zapoznać, dlatego, jeśli liczycie na coś pokroju „Star Realms”, to nie tędy droga.

Oczywistym celem jest zdobywanie punktów zwycięstwa, aby wygrać i zostać potężnym Imperium. Co ciekawe, kluczowym aspektem gry jest generowanie zasobów – materiałów i populacji, lub żetonów postępu, które standardowo mogą być wykorzystywanie do odpalania akcji z kart, ale liczą się również jako VP. Zarządzanie nimi w odpowiedni sposób jest więc ważnym element całej rozgrywki, ale nie martwcie się – również dobrze gra może się skończyć na wiele innych sposobów, a VP nie będą miały żadnego znaczenia… Intrygujące, prawda? (Tak!)

Dlaczego Imperium: Antyk jest fenomenalne?

No dobrze, mam świadomość, że wstęp tych pogmatwanych zasad i powtarzania, jaka ta gra jest ciężka, jest mało optymistyczne. Przyznam, że na początku trzeba się trochę nakombinować, aby dobrze zapamiętać wszelkie aspekty techniczne i terminologie zawartą w grze. ALE… uważam, że Imperium: Antyk jest fenomenalne! Staranność, z jaką zaprojektowano 8 zupełnie różnych i asymetrycznych frakcji, powinna być wzorem do naśladowania dla wielu twórców. Częściowo jest to spowodowane tym, że każda z nich ma zupełnie inne warunki końcowej punktacji. Jednak sposób w jaki skonstruowane są wszystkie talie, robi wielką robotę. Podobnie to, jak bardzo jesteśmy zachęcani do tego, aby jak najszybciej przejść z roli Barbarzyńców do Imperium i cały efekt domina, który przy tym występuje. Istny majstersztyk!

Tak jak wspomniałam wcześniej, dopiero po kilku grach będziecie mogli poczuć prawdziwą moc rozgrywki. Satysfakcja z zarządzania swoim tableau i talią, staranne wybieranie kart z rynku i praca nad tym, jak wykorzystać rosnącą talię losowania, aby rozwinąć swój naród i potencjalnie stać się imperium jest cudowna. Interakcja między graczami jest zróżnicowana: niezależnie od nacji, na rynku istnieje konkurencja, która może być ukierunkowana na pozbawienie przeciwnika czegoś, czego pragnie. Niektóre narody mają więcej kart ataku, podczas gdy inne są bardziej pasjansem.

Delektuj się… w mniejszym gronie

Myślę, że nikogo nie zdziwi fakt, że kolejny deck-building i to tak wymagający, najlepiej działa na 2 graczy. A przynajmniej tak było w naszym wypadku. Przede wszystkim daltego, że rozgrywka staje się duża szybsza i „analysis-paralysis” nie każde nam podcinać sobie żył, ale też dlatego, że pozwala nam prawdziwe poznać wszystkie smaczki i skupić się na tym, co tak naprawdę kryje za sobą ten tytuł. Mimo małej liczby graczy rozgrywka zamyka się w jakieś półtorej godziny. Dla mnie jednak warta jest każdej minuty.

Całości akompaniują cudowne grafiki autorstwa Mihajlo Dimitrievskiego. Ma on absolutnie wspaniały styl komiksowy, który nie byłby nie na miejscu w najlepszych powieściach graficznych. Dzięki temu świetnie możemy wczuć się w klimat prowadzonej cywilizacji. Jedyną szkodą jest to, że jakość kart jest nieco słaba. Chętnie zapłaciłabym trochę więcej za płótno, ale zawsze pozostają koszulki na karty, które spełniają swoją funkcję. Dzięki temu możemy ogrywać ten tytuł godzinami, a ponieważ regrywalności mu nie brakuje, to jest to pozycja obowiązkowa na półce każdego prawdziwego fana karcianek z piekła rodem!


Podsumowanie recenzji gry Imperium: Antyk

Imperium: Antyk to imponujący projekt, który tworzy doskonały, prawdziwie asymetryczny deck-builder cywilizacyjny. Twórcy postarali się autentycznie włączyć wątek historyczny do mechaniki i robią to z konsekwentną elegancją. Przemyślany tytuł z ogromną regrywalnością, chociażby patrząc na liczbę narodów w pudełku. Oczywiście nauczenie się zasad wymaga trochę więcej czasu, ale rozgrywka wynagradza tę wytrwałość ogromną satysfakcją z wygranej i nie tylko. Grafiki, które są ucztą dla mej duszy, a sama cena to absolutny hit – dlatego też pudełko z Imperium: Legendy, które łączy się z ww. tytułem, szybko dołączy do mojej kolekcji.


Mocne Strony:

  • niezwykła asymetria frakcji,
  • piękne grafiki,
  • regrywalność,
  • motyw i mechanizmy świetnie współgrają,
  • świetny tryb solo,
  • miodność rozgrywki!

Słabe Strony:

  • słaba jakość kart,
  • najlepiej działą na 2 graczy,
  • zasady mogą przytłaczać na początku,

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Lucrum Games. Bardzo dziękujemy!

Lucrum Games

1 thought on “Recenzja #580 Imperium: Antyk”

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.