Recenzja #432 Coatl

Nachodzi czas wyłonienia godnego następcy Wysokiego Kapłana Azteków! Podejmij wyzwanie i stań do walki o ten czcigodny tytuł, tworząc cenne rzeźby Coatli, których łączna wartość przekroczy dzieła innych aspirantów.


Informacje o grze Coatl

Autor gry Coatl: Etienne Dubois-Roy, Pascale Brassard

Wydawnictwo: Portal Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 30-60 min.

Wiek: 10+



Coatl to oryginalna, nieszablonowa gra abstrakcyjna, w której gracze zbierają fragmenty ciała Coatl’i, aby następnie łączyć je w efektowne węże. Jednak, aby wygrać, nie wystarczy skupić się na tworzeniu okazałych ciągów. Gracze muszą wykazać się kreatywnością i umiejętnością odpowiedniego dobierania fragmentów, aby powstałe Coatl’e spełniały wymagania stawiane przez karty proroctw. Przekonajcie się, jak kombinacja dobierania elementów, tworzenia z nich poszczególnych sekwencji oraz zarządzania ręką wypadło w naszych oczach.


Przegląd elementów gry Coatl

Zarówno pudełko jak i jego zawartość charakteryzują się zróżnicowaną paletą kolorów. W skład komponentów gry Coatl wchodzą: karty proroctw i świątyń, plansze zasobów, planszetki graczy, żetony ofiar, znacznik pierwszego gracza, instrukcja oraz najważniejsze: plastikowe fragmenty Coatl’i w pięciu kolorach i woreczki do oddzielnego przechowywania głów, ogonów i tułowia.

Elementy wykonane są solidnie i po kilku rozgrywkach nie dostrzegłam na nich żadnych śladów użytkowania. Jedynym, bardziej delikatnym wyjątkiem jest cienka planszetka na zasoby. Wypraska, która znajduje się wewnątrz pudełka, utrzymuje wszystko w porządku bez zbędnego pustego miejsca, które niepotrzebnie zwiększałoby gabaryt gry. Coatl zajmuje na półce tyle miejsca, ile to konieczne, co zapewne docenią kolekcjonerzy.


Zarys rozgrywki

Przygotowanie rozgrywki nie zajmuje wiele czasu: wystarczy wyciągnąć planszę, ułożyć we wskazanych miejscach części ciał Coatl’a i odkryć odpowiednią liczbę kart. Gracze rozpoczynają grę z trzema kartami proroctwa i jedną kartą świątyni na ręce.

W swojej turze będziemy wykonywali jedną z trzech akcji:

  1. dobieranie kart proroctw,
  2. zbieranie fragmentów ciała Coatl’a,
  3. układanie rzeźb Coatl’a.

Gracze dobierają karty proroctw, aby następnie móc dokładać je do swoich Coatl’i. To dzięki nim zyskujemy punkty niezbędne do zwycięstwa. Na każdej karcie widnieje informacja, za jaką kombinację kolorów zostaniemy nagrodzeni. Niektóre z nich nie są trudne do zrealizowania, inne zaś będą od nas wymagały nieco więcej planowania.

Aby jednak Coatl mógł powstać, potrzebujemy odpowiednich budulców. Każdy wąż powinien składać się z głowy, ogona i dowolnej liczby fragmentów tułowia. W swojej turze możemy dobrać części z jednego pola i umieścić je na planszetce zasobów. Co istotne, miejsce do przechowywania kolorowych fragmentów jest ograniczone: możemy posiadać maksymalnie osiem części.

Gdy miejsce na zasoby zostanie zapełnione, albo wcześniej, jeżeli uznamy to za właściwy ruch, możemy rozpocząć tworzenie rzeźby Coatl’a. W tej akcji rozpoczynamy budowę nowego węża lub dołączamy fragmenty ciała do tych już wyłożonych. Możemy również dołączać do naszego tworu karty proroctw, zagrywając je z ręki, aby na koniec gry otrzymać punkty za ich zrealizowane wymagania. Jednocześnie tworzyć możemy dwa węże; rozpoczęcie trzeciego jest możliwe, gdy ukończymy już jedną figurę Coatl’a.

Gra kończy się w momencie, gdy pierwsza osoba ukończy trzeciego Coatl’a. Odtąd pozostali gracze mogą wykonać jeszcze jedną lub dwie akcje. Dodatkowe punkty zdobywamy za realizację wymagań kart świątyń lub tracimy je, jeżeli z końcem rozgrywki któryś z naszych węży nie zostanie ukończony.

Coatl w trybie solo

Poza rozgrywką kilkuosobową, mamy możliwość rozegrania gry samodzielnie przeciwko M.A.K.S.-owi (Mechanizmowi Automatycznej Kreacji Smoków). Wariant ten jest ciekawy i zmusza nas nie tylko do uważnego rozpatrywania własnych ruchów, ale również zwracania uwagi na to, jakie będzie kolejne posunięcie M.A.K.S.-a. Osobiście jednak z większą chęcią zasiądę do rozgrywki w towarzystwie, ponieważ w trybie solowym zbyt dużo czasu musiałam poświęcać na manewrowanie fragmentami Coatl’i, które było wymuszone wykonywaniem tury przeciwnika na specjalnych, dość angażujących zasadach.


Recenzja gry Coatl

Przyznam szczerze, że gra Coatl pojawiła się na moim stole bardziej z ciekawości niż z fascynacji, która zazwyczaj pojawia się przy pierwszym zetknięciu z opisem gry lub zdjęciami jej elementów. W grach abstrakcyjnych często brakuje mi bardzo lubianej przeze mnie mechaniki zagrywania kart, zatem gdy zobaczyłam, że jest ona tutaj elementem rozgrywki, uznałam, że muszę dać jej szansę. Nie zawiodłam się!

Coatl to gra strategiczna, w której każda rozgrywka wygląda inaczej. Losowo wykładane karty proroctw, świątyń i elementy ciała, każdorazowo zmuszają nas do logicznego łączenia ich w wysoko punktujące kombinacje. Nigdy jednak nie wiemy, czy przeciwnicy będą dążyli do realizacji jak najwyższej liczby wyzwań, czy może zdecydują się na szybkie ułożenie figur Coatl’i, zostawiając nas z niedokończonymi rzeźbami. Mimo ograniczonego miejsca na planszy zasobów, musimy rozważyć, czy lepiej posiadać wśród nich głowy i ogony, aby w razie potrzeby od ręki ukończyć węże, czy zbierać elementy konieczne do ułożenia określonych kombinacji. Coatl to jedna z tych pozycji, w których nie brakuje dylematów spowodowanych koniecznością bycia w ciągłej gotowości do zmiany planów.

Rozgrywka przebiega tu dość dynamicznie, ponieważ w swoim ruchu mamy ograniczoną liczbę możliwości. Nasze rozgrywki trwały około półtorej godziny, ale nigdy nie czuliśmy się nimi zmęczeni. Przeciwnie: z niecierpliwością czekaliśmy na kolejne partie. Czuwanie nad ruchami pozostałych graczy nie jest może konieczne, ale szczególnie istotne, jeżeli nie chcemy zostać zaskoczeni nagłym końcem gry. To ważne, gdyż w przypadku nieukończenia naszych łańcuchów, tracimy aż połowę punktów!

Czy trzeba mieć imponujące doświadczenie, aby poradzić sobie z zasadami gry Coatl? Zdecydowanie nie. Jest to przyjemna rozgrywka, która powinna spodobać się nie tylko początkującym, ze względu na niewysoki próg wejścia, ale także zaawansowanym. Tam, gdzie niedzielni gracze spędzą miłe, angażujące popołudnie nad tą kolorową strategią, na grupę doświadczonych osób czeka niebanalna rywalizacja!


Podsumowanie

Coatl to gra, obok której obojętnie nie powinien przejść żaden wielbiciel abstrakcyjnych układanek. Jej azteckie motywy i kolorowa szata graficzna sprawiają, że bardzo efektownie prezentuje się na stole. Niech jednak nie zmyli Was ta barwna oprawa! Coatl to gra strategiczna, w której układanie przestrzennych rzeźb węży to jedynie przyjemny element bardziej wymagającej rozgrywki. Jeżeli macie na półce takie gry, jak Azul czy Kamienna mandala i zastanawiacie się, czy warto sięgnąć po kolejną tego typu pozycję, porzućcie wszelkie wątpliwości. Coatl to zupełnie inna rozgrywka, na co szczególnie wpływają karty z zadaniami do zrealizowania. Z pewnością na naszym stole zagości jeszcze nie raz!


Mocne strony:

  • kolorowa gra efektownie prezentuje się na stole;
  • karty proroctw i świątyń tworzące wraz z elementami Coatl’i ciekawe zestawienia;
  • wymagająca rozgrywka pomimo prostych zasad;
  • ogromna regrywalność;
  • doskonała przy rodzinnym stole i dla zaawansowanych graczy.

Słabe strony:

  • cienkie planszetki zasobów;
  • tryb solowy, w którym więcej czasu poświęcamy przeciwnikowi, niż sobie.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Portal Games. Bardzo dziękujemy!

Portal

Leave a Reply