Recenzja #347 Jupitajnia FRIENDS

Poznaj lepiej swoich znajomych i spraw, że Wasza relacja wejdzie na wyższy poziom. Karty Jupitajnia FRIENDS uczą, jak przyjemna i wartościowa może być wspólna rozmowa.


Informacje o grze

Autor gry: Agata Pierzchała

Liczba graczy: 2+

Czas gry: 20 min. +


Wspieramy budowanie wartościowych relacji!

A gdyby tak stworzyć grę, w której nie będzie przegranych? Grę, której celem będzie lepsze poznanie znajomych i ciekawie spędzony czas? Podjęła się tego Agata Pierzchała – autorka kart Jupitajnia FRIENDS.

Karty tej autorki mieliście już okazję poznać. Jupitajnia COUPLE była jednak przeznaczona dla par, a Jupitajnia FRIENDS, jak sama nazwa mówi, skierowana jest do większej grupy odbiorców. Poznajcie karty stworzone z myślą o budowaniu relacji i przekonajcie się, czy warto inwestować w takie oryginalne gry.


Przegląd elementów gry

Cała seria kart zatytułowana Jupitajnia jest zachowana w jednakowym klimacie pod względem wykonania i przeznaczenia. Zestaw do gry Jupitajnia FRIENDS również otrzymamy w woreczku. Tym razem kolorem przewodnim będzie niebieski. W jego odcieniach znajdziemy zatem: 46 kart, instrukcję, klepsydrę i sześcienną kość zamknięte w mniejszym woreczku oraz wspomniany większy woreczek do przechowywania całości.

Wśród kart możemy wyróżnić 35 Kart Pytań, 10 Kart Zadań oraz Kartę Refleksji. Mają one duży format i wyglądają bardzo estetycznie. Na każdej z Kart Pytań znajdziemy trzy pytania, przy czym dwa spośród nich należą do kategorii ogólnych i dotyczą odbiorcy, a trzecie nawiązuje do relacji między pytanym i pytającym. Te ostatnie są więc bardziej osobiste i nie w każdym gronie będziemy chcieli je wykorzystywać. Na Kartach Zadań znajdują się polecenia: niektóre są jednolite, a inne zawierają 6 wariantów. Przeznaczenie Kart Refleksji wyjaśnię w dalszej części.

Instrukcja dołączona do zestawu przedstawia propozycję wykorzystania kart. Nie znajdziemy w niej jednak nic o zastosowaniu kości do gry, więc jej wykorzystanie zależy od nas.


Zasady gry Jupitajnia FRIENDS

Przedstawię zasady, które zaproponowała autorka, ale też zaproponuję reguły, które doskonale sprawdziły się w moim gronie.

Na środku stołu układamy stos składający się z potasowanych Kart Pytań i Zadań, klepsydrę oraz sześcienną kość. Kartę Refleksji odkładamy na razie na bok – wrócimy do niej na koniec rozgrywki. Pierwsza osoba bierze wierzchnią kartę. Jeśli jest to Karta Pytań, wybiera jedno z nich i kieruje do osoby po lewej stronie. Odwracamy wówczas klepsydrę, która odmierza minutę – czas przeznaczony na odpowiedź. Jeżeli wylosowano Kartę Zadań, polecenie wykonują wszyscy. Następnie kolejna osoba zostaje pytającym i gra toczy się dalej. Koniec następuje po upływie 30 minut lub gdy wszyscy będą mieli okazję zadać pytanie np. 3 razy. Możemy też sami ustalić inne zakończenie.

W moim gronie nie chcieliśmy jednak ograniczać się do zadawania pytań zawsze tej samej osobie, więc nieco zmienialiśmy zasady. Oto nasza propozycja. Gracze po kolei biorą kartę ze stosu, ale wcześniej rzucają kością, aby wybrać osobę odpowiadającą na pytanie. Oczywiście opcja ta sprawdzi się w gronie 4 lub 7-osobowym, jeżeli przypiszemy każdemu inną liczbę oczek (1 dla osoby po naszej lewej, 2 dla kolejnej itd.). W gronie trzyosobowym zadawaliśmy pytania raz osobie po lewej, a raz osobie po prawej. Kość wykorzystywaliśmy też przy Kartach Zadań, na których pojawia się 6 wariantów, aby wybrać jeden. Zdarzało nam się też nieco naginać zasadę dotyczącą czasu na odpowiedź, gdy ktoś potrzebował go więcej. W niczym nam to jednak nie przeszkadzało, a wręcz dawało większą swobodę w wypowiedzi. Zachęcamy do kreatywności w ustalaniu własnych zasad.

Na koniec możemy zapoznać się z Kartą Refleksji, na której znajdziemy pytanie do wszystkich: Co bierzesz dla siebie z tej rozgrywki? Odpowiedzi mogą być interesujące.


Recenzja gry Jupitajnia FRIENDS

Jupitajnia FRIENDS to druga talia kart autorstwa Agaty Pierzchały, którą miałam okazję testować. Ponownie bardzo spodobało mi się wykonanie pod względem jakościowym i estetycznym. Nie nastawiajmy się jednak na podane gotowe reguły, które sprawdzą się w każdej sytuacji. Sama autorka zachęca, aby dostosowywać je do otaczających nas osób i warunków, w jakich przyszło nam grać.

Jednorazowa rozmowa, czy jeszcze do tego wrócimy?

Cena gry nie jest za niska, więc wiele osób może zastanawiać się, co z regrywalnością? Zapewniam, że nie macie się czym martwić. Podczas jednorazowej rozgrywki (lub raczej rozmowy, czasem głośnej refleksji) wykorzystamy jedynie część pytań. Zdarzyło nam się co prawda raz przejść przez całą talię podczas jednego podejścia, ale nawet wtedy wykorzystaliśmy przecież 1/3 pytań, a przed nami było jeszcze wiele, które również chcielibyśmy zadać. Niektóre pytania, które już padły, mamy nadzieję jeszcze zadać innym, a na wiele można znaleźć różne odpowiedzi. Jeśli do tego dołączymy zmieniające się towarzystwo, to otrzymamy połączenie, które szybko nam się nie znudzi.

Jakie pytania znajdziemy w talii Jupitajnia FRIENDS?

Jupitajnia FRIENDS znalazła się na stole w różnym towarzystwie. Gdy zasiedliśmy do niego z osobami, z którymi widujemy się od lat dość regularnie, można było pomyśleć, czy dowiemy się o sobie czegoś nowego? Okazało się, że dowiedzieliśmy się o sobie więcej, niż przypuszczaliśmy. Chociaż dużo ze sobą rozmawiamy, nie wpadliśmy wcześniej, aby zadać np. takie pytania:

  • Gdybym został(a) na miesiąc Twoją asystentką, co byś mi zlecił(a)?
  • Czy marzysz o zrobieniu czegoś od dawna? Dlaczego do tej pory tego nie zrobiłeś/aś?
  • Jak byś opisał(a) mój temperament?

I wiele, wiele innych pytań, na które odpowiedzi bywały czasem łatwiejsze, a innym razem zmuszały nas do otwarcia się na drugą osobę. Bardzo spodobał mi się pomysł z umieszczeniem na każdej Karcie Pytań jednego z kategorii relacji między dwiema osobami. Choć nie w każdym gronie będą one wykorzystywane, wśród osób bliskich sprawdzają się doskonale. Myślę, że mając przed sobą trzy pytania, będziemy w stanie określić, czy dane wypada zadać konkretnej osobie. Pytania ogólne znajdą jednak zastosowanie w znacznie szerszym gronie, więc Jupitajnia FRIENDS może zostać wykorzystana jako element integracyjny grupy.

Teraz ja, teraz ja!

Można się zastanowić, czy przypadkiem rozmowa, która toczy się nad Jupitajnią nie jest nudna i czy czas czekania na swoją kolej nie przedłuża się w nieskończoność? To oczywiście zależy od nastawienia. Zasiadając do stołu warto nastawić się na słuchanie, bo go tutaj jest naprawdę sporo. Jeżeli jednak interesują nas emocje, uczucia i wspomnienia naszych towarzyszy, czas spędzony nad rozgrywką będzie leciał szybciej, niż mogłoby się wydawać. Podczas jednego podejścia planowaliśmy spędzić nad grą ok. 30 minut. Skończyło się na 4 godzinach niesamowitych dyskusji, refleksji, wyznań. To było dla nas nowe, ale jakże ciekawe doświadczenie. Na zakończenie podsumowaliśmy, że nasza przyjaźń weszła właśnie na wyższy poziom. Jeśli jednak kogoś nie interesuje bliższe poznanie innych, lepiej odpuścić.

Zastosowania gry Jupitajnia FRIENDS

Nazwa gry wydaje się jednokierunkowo nastawiać nas na wykorzystywanie jej w gronie najbliższych znajomych. Bez cienia wątpliwości mogę jednak zapewnić, że grono odbiorców może być znacznie szerze. Występowanie neutralnych pytań sprawia, że karty mogą zostać wykorzystane w celu integracji grupy, która dopiero się poznaje. Ponadto autorka proponuje, aby korzystać z nich:

  • podczas szkoleń,
  • na spotkaniach firmowych lub rodzinnych,
  • podczas sesji coachingowych.

Jupitajnia FRIENDS a inne gry

Gier, których celem jest budowanie i wzmacnianie relacji jest na rynku co raz więcej. Ostatnio recenzowałam Jupitajnię COUPLE, w której skupialiśmy się na pracy nad związkiem. Jupitajnia FRIENDS różni się od niej przede wszystkim pytaniami, ponieważ są one w większości bardziej neutralne, więc sprawdzą się w szerszym gronie odbiorców. Podczas, gdy Jupitajnię dla przyjaciół możemy wykorzystać we dwoje, wersja dla par nie sprawdzi się w gronie znajomych. Wcześniej mieliście okazję poznać Talię Ja-Ty. Zasadnicza różnica między nimi jest taka, że w Jupitajni mamy więcej czynników rozluźniających, jak lekkie pytania, zadania, kość i klepsydra. Talia Ja-Ty jest nastawiona bardziej na samą rozmowę bez ograniczeń czasowych.


Podsumowanie gry Jupitajnia FRIENDS

Piękne wykonanie i szerokie możliwości wykorzystania gry Jupitajnia FRIENDS to plusy, których nie można nie zauważyć w tych oryginalnych kartach. W czasach, gdy rozmowy na istotne tematy uciekają na dalszy plan, bo wydają się nieistotne, gry typu Jupitajnia stają się niezastąpionym narzędziem, które nie tylko otwiera nas i zachęca do dzielenia się swoimi emocjami i wspomnieniami, ale przede wszystkim pokazuje wartość prawdziwej dyskusji. Sama zaczęłam korzystać z kart służących budowaniu relacji z czystej ciekawości. Teraz wiem, że nie trzeba mieć problemów w związku czy kontaktach z innymi, aby sięgnąć po karty z serii Jupitajnia. Choć otwierają nas one na głębsze rozmowy i pozwalają poznać się z innej strony, przede wszystkim sprawiają, że nasza relacja staje się bliższa, a wspólnie spędzony czas niezastąpionym doświadczeniem.


Mocne strony:

  • szerokie zastosowanie,
  • piękne wykonanie,
  • wzmacnia relacje i zapewnia przyjemnie spędzony czas,
  • rozwija kreatywność,
  • otwiera na rozmowy i dzielenie się swoimi przeżyciami,
  • występowanie pytań neutralnych i dotyczących relacji z drugą osobą.

Słabe strony:

  • przykład zastosowania mógłby być bardziej precyzyjny.

Przydatne linki:

Grę kupisz tutaj

Link do recenzji Jupitajnia COUPLE


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazała autorka Agata Pierzchała. Bardzo dziękujemy!

1 thought on “Recenzja #347 Jupitajnia FRIENDS”

  1. Miałam jupitajnię i uważam, że nie są to gry (zarówno couple jak i friends). Pomysł jest świetny, ale realizacja zawodzi. Brak elementu rozgrywki, pytania wywołujące uśmiech zażenowania swoim patetycznym wydźwiękiem i brak elementu, który zachęcałby do podtrzymania rozgrywki. Równie dobrze można wydrukować 100 pytań do przyjaciela na kartkach i po prostu sobie je losować. Ktoś może ten pomysł weźmie i rozwinie w coś sensowego z elementami jakiejś faktycznej grywalności i interakcji.
    Oprawa gradiczna też się popsuła. Wersja pierwsza couple była znacznie lepsza, prosta i conajważniejsze – nie robiła za baner reklamowy. Teraz, każda karta jest wizytówką-reklamówką twórców. Serio, która normalna gra na każdej karcie umieszcza swój adres www. Kiepski chwyt marketingowy, który zniechęca. Cieszę się, że miałam wersję 1, bo mogłam ją niedawno podarować znajomym na ślub, obecnej wersji bym nie dała, bo wygląda tanio, kiczowato jak gadżet reklamowy, za który płacimy my…

Dodaj komentarz