Recenzja #244 Cud Miód

Słodki miód, zapylanie kwiatów… chyba nikt nie ma wątpliwości, że pszczoły są bardzo ważne w naszym ekosystemie. Przedstawiamy dzisiaj grę, która w ciekawy sposób łączy zabawę dla dzieci z wątkiem edukacyjnym, pomagając najmłodszym zrozumieć, że pszczoły to pożyteczne i  interesujące owady. Zapraszamy do recenzji!


Informacje o grze

Autor gry: Wojciech Grajkowski

Ilustracje: Ewa Podleś

Wydawnictwo: Granna

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 30 minut

Wiek:6+

Mechaniki w grze: Memory


„Słyszycie to przyjemne bzyczenie? To pracowite pszczoły rozpoczynają sezon zbiorów!”

Gier, w których głównymi bohaterami są pszczoły, ukazało się już na polskim rynku dość sporo. Owady te to wdzięczny temat i wydawałoby się, że w świecie planszówek nie może już powstać o nich nic nowego. Wydawnictwo Granna zaproponowało jednak grę, która uzmysławia nam, jak dużo dla ludzi robią pszczoły. Grę pięknie wykonaną, dopracowaną, umożliwiającą rozgrywkę w trybie kooperacji oraz rywalizacji. Autor gry Wojciech Grajkowski jest doktorem biologii i autorem bardzo popularnych książek dla dzieci: „Pszczoły” oraz „Drzewa”. W swoich pozycjach traktuje młodego odbiorcę poważnie, wręcz naukowo, a przekazana przez niego  wiedza jest ciekawa i dokładna. Nie inaczej jest w Cud Miód. To pozycja wręcz edukacyjna, która dodatkowo zapewnia naprawdę świetną zabawę.

Informacje o roślinach, które pojawią się w grze

Przegląd elementów gry

Cud Miód od razu przyciąga wzrok. Słodka pszczółka na okładce budzi pozytywne uczucia i bardzo podoba się dzieciom. Opakowanie z grą nie jest zbyt duże, powiedziałabym, że jest średniej wielkości. Zawartość za to od razu robi wrażenie! Nie ma tu zbędnego powietrza, opakowanie wypełnione jest po brzegi różnymi komponentami. Warto wspomnieć, że Wydawnictwo Granna dba o środowisko i Cud Miód to gra bez plastiku. Nie znajdziemy tu żadnych plastikowych podstawek ani żetonów. Nawet woreczka strunowego! Zamiast niego natomiast znajdziemy papierową torebkę, która będzie nam służyła do przechowywania pszczół. Brawo! To świetny pomysł!

Torebeczka do przechowywania pszczółek

Po otwarciu wieczka wita nas… wierszyk. Do gry została dołączona broszurka z tekstem, który możne nam się kojarzyć z magazynem dla dzieci Świerszczyk. Nic dziwnego, autorką wierszyka jest właśnie redaktorka tego popularnego dla dzieci pisma – Natalia Usenko. Dziewczynom bardzo spodobał się ten miły dodatek.

Wierszyk Natalii Usenko

Przejdźmy do elementów gry. W grze o pszczołach nie może oczywiście zabraknąć… pszczół! Dostajemy tutaj śliczne drewniane figurki (po 3 w 4 kolorach: żółte, pomarańczowe, fioletowe i niebieskie). Pionki są solidnie wykonane i ładnie pomalowane.

Figurki pszczół

Naszym „centrum” rozgrywki będzie kalendarz kwitnienia, który został podzielony na 8 okresów. Każdy z nich (oprócz zimy) będzie nam wskazywał, która roślina aktualnie kwitnie i z której nasze owady mogą zebrać nektar, aby zanieść go do ula. Wszystko zostało namalowane bardzo przejrzyście, grafiki są wyraźne i łatwe do rozróżnienia.

Kalendarz kwitnienia

Kolejnym elementem gry są żetony uli (7 dwustronnych kafelków),  4 żetony miodu oraz żetony kwiatów (po 6 kafelków z każdego z 7 gatunków). Warto wspomnieć o tym, że gatunki roślin nie zostały wybrane przypadkowo i są to autentyczne rośliny, które wykorzystują w swojej pracy pszczoły. Znalazły się tu: rzepak, słonecznik, lipa, jabłoń, facelia, koniczyna i wrzos. Kafelki wydrukowano na grubej tekturze i myślę, że będą długo służyły w świetnym stanie.

Kafelki roślin

Następne elementy, które znajdziemy w pudełku to pionki pszczelarza oraz niedźwiedzia. Ciekawym rozwiązaniem jest zastosowanie tekturowych podstawek zamiast plastikowych, muszę przyznać, że wygląda to naprawdę ładnie.

Pionki pszczelarza i niedźwiedzia

Do gry otrzymamy również 1 duży plaster miodu. Będzie nam służył w rozgrywce kooperacyjnej i to właśnie do niego będzie trafiał nasz zebrany nektar. Ciekawym rozwiązaniem jest mocowanie tego plastra. Zakłada się go na pudełko i całość robi naprawdę duże wrażenie.

Plaster miodu do rozgrywki kooperacyjnej

Ostatnim elementem gry jest instrukcja. I tutaj również zaskoczenie, gdyż oprócz dobrze wyjaśnionych zasad znajdziemy w niej także dużo informacji naukowych o pszczołach oraz o roślinach, które odwiedzają. Dowiemy się z niej także o współczesnych problemach pszczół (i przy okazji naszych), a nawet poznamy takie ciekawostki, jak na przykład ta na kogo stosowano pułapki zwane samobitniami!

Czytelna instrukcja

Zasady gry

Gra ma dwa warianty: rywalizacyjny oraz kooperacyjny. W każdym z nich zaczynamy od przygotowania, które polega na rozłożeniu uli i przylegających do nich żetonów z roślinami. W centralnym miejscu rozgrywki układamy kalendarz kwitnienia (jeśli gramy wspólnie to układamy go stroną z misiami do góry). 

Kalendarz i ule wraz z roślinkami

W grze rywalizacyjnej naszym zadaniem jest uzbieranie jak największej ilości nektaru. W swojej kolejce gracz może odkryć od 0 do 3 kafelków kwiatów i zdecydować ile ustawić na nich pszczół. Jeśli podczas kolejki zostaną odkryte dwie rośliny z symbolem zagrożenia, nie można ustawić owadów. Na koniec tury gracz ponownie zakrywa niewykorzystane obrazki i przesuwa o jedno pole pionek pszczelarza na kalendarzu kwitnienia.  Kiedy pszczelarz trafi na kolejne pola należące już do innego kwiatu, uznaje się, że poprzedni gatunek przekwitł i pszczoły mogą wrócić do nas z nektarem.

Gra kończy się, gdy zabraknie na stole kafelków lub gdy miną dwa lata zbiorów. Następuje podliczenie punktów, a dodatkowo gracze, którzy uzbierali nektar ze wszystkich gatunków, dostają żeton miodu, który warty jest 2 dodatkowe punkty. Jest więc o co walczyć!

Niedźwiedź, który podbiera nam miód z uli

W grze kooperacyjnej nie gramy już przeciwko sobie, ale wspólnie staramy się zebrać jak najwięcej nektaru. Do dyspozycji mamy plaster miodu, na którym umieszczamy swoje żetony. Dodatkowym utrudnieniem jest niedźwiedź, który stopniowo wyjada z uli miód. W zbieraniu nektaru pomagają nam 4 – wspólne dla wszystkich graczy pszczółki.

Dodatkowe punkty otrzymamy za zdobyty słoiczek miodu

Recenzja

W Cud Miód gra się naprawdę miło. Jest to bardzo ciekawa wariacja na temat mechaniki memory. Szczególnie spodobał nam się wariant kooperacyjny, w który gramy najczęściej. Nie zgodzę się tutaj z wiekiem na pudełku (6+), moja 4-latka doskonale sobie radzi w grze. Nie trzeba tutaj nic czytać ani liczyć, wystarczy odkrywać i zapamiętywać kafelki i odpowiednio przydzielać do nich pszczółki. Niedźwiedź, który jest obecny w tym trybie nie jest zbyt uciążliwy i nie odczuwa się zbytnio jego obecności. Jeśli chcemy utrudnić grę, zamiast usuwać jeden żeton z rośliną możemy zabierać od razu po dwa. I tak nie zdarzyło nam się przegrać w tym wariancie i może dlatego dziewczyny tak bardzo go lubią…

Zagramy w cud miód? hura!

Skalowalność jest bardzo dobra, gra działa dobrze zarówno na dwie, jak i na 3 czy 4 osoby. Przy graniu w pełnym składzie, trzeba trochę odczekać na swoją kolej odkrywania obrazków i gra staje się odrobinę trudniejsza, gdyż trudniej otrzymać upatrzony żeton kwiatka. W wariancie 2-osobowym było zdecydowanie spokojniej i żetony nie znikały w tak szalonym tempie.

Wariant kooperacyjny

Grywalność jest duża, za każdym razem żetony są inaczej poukładane i nie wiadomo na co trafimy. Losowość jest tutaj również w dość sporej dawce, a nasze szczęście zależy od tego, jak dobrą mamy pamięć. W grze dla dzieci jednak to nie przeszkadza, tym bardziej że musimy podjąć decyzję, czy układamy już pszczołę na roślinie, czy może lepiej odczekać do następnej kolejki i w międzyczasie odkryć kwiat, który przyniesie nam szybciej punkty.

Bardzo lubię gry, w których mamy do wyboru dwa warianty – rywalizacji i kooperacji. W Cud Miód oba są bardzo dobre i ciekawe. Już maluchy zrozumieją, o co chodzi w grze i będą mogły świetnie się bawić. Dzięki rozgrywce poznają różne gatunki roślin a także zrozumieją, jak ważne dla środowiska są pszczoły. W wariancie rywalizacji poczujemy dreszczyk emocji i będziemy musieli podejmować wybory, które wpłyną na nasz wynik w grze. Czas gry również jest optymalny, gra nie jest za krótka, nie trwa również na tyle długo, żeby dzieci zaczęły się nudzić.

Pszczółki

Podsumowanie

No cóż… Odkąd mamy grę Cud Miód gramy w nią codziennie. Rozegrałyśmy już mnóstwo rozgrywek, a zabawa wciąż się nam nie nudzi. Zasady są proste, a dzięki możliwości gry kooperacyjnej możemy bawić się w nią już nawet z 4-latkami. Jest to gra, w którą z przyjemnością zagra każdy, od malucha po dorosłego, który sam z pewnością pozna sporo ciekawostek o pszczołach. Jeśli szukacie przyjemnej, mądrej gry to trafiliście doskonale. Cud Miód jest po prostu super! Czekam na kolejne propozycje tego autora…

Ulubiony obrazek w grze, mała pszczółka ze smoczkiem

Mocne strony:

  • dwa tryby rozgrywki: rywalizacja i kooperacja,
  • brak plastikowych elementów,
  • solidne wykonanie,
  • uwrażliwia na problemy środowiska,
  • funkcja edukacyjna,
  • ćwiczy pamięć i koncentrację.

Słabe strony:

  • brak!

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Granna. Bardzo dziękujemy!

granna

Leave a Reply