Recenzja #235 Wyprawa do El Dorado

Zaplanuj swoją wyprawę do El Dorado, zbierz silnych podróżników i przechytrz rywali, zanim pierwsi dotrą do krainy pełnej złota!


Informacje o grze

Autor gry: Reiner Knizia

Ilustracje: Vincent Dutrait

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Liczba graczy: 2 – 4

Czas gry: 45 minut

Wiek: 10 – 110

Mechaniki w grze: Hand Management, Card Drafting, Grid Movement, Modular Board, Deck/Pool Building, Race


Pudełko
Kolorowe pudełko po brzegi wypełnione przygodami

Poczuj smak niebezpiecznych wypraw. Każdy z graczy prowadzi zespół chcący jak najszybciej dotrzeć do EL DORADO. W tym celu rekrutuje poszukiwaczy i przewodników, gromadzi potrzebny sprzęt i stara się mądrze zaplanować trasę podróży. Ten, kto pierwszy przekroczy bramy złotego miasta, zostaje zwycięzcą i zdobywa skarby EL DORADO.

Wyprawa do El Dorado to rodzinna gra przygodowa, która zapewni, że nawet najmłodsi poczują się jak zawodowi gracze. Wiele elementów, ogromna liczba możliwości modyfikacji planszy, mechanika pozwalająca zmieniać swoją talię, a co najważniejsze – proste do przyswojenia zasady sprawiają, że nie sposób przejść obok niej obojętnie.


Przegląd elementów gry

Po otwarciu wygodnego do przechowywania pudełka naszym oczom ukazuje się dość liczna kolekcja elementów: płytki terenu i ekspedycji, blokady, rynek, 86 kart, żetony jaskiń, pionki i znacznik gracza początkującego.

Zawartość pudełka
Solidnie wykonane elementy w podróżniczym klimacie

Podstawowym elementem służącym przygotowaniu gry są płytki terenu. W grze jest ich 10, z czego jedna to płytka startowa, a jedna końcowa – brama El Dorado. Są one wyprofilowane w taki sposób, aby możliwe było ich łączenie na wiele sposobów (autor zapewnia, że jest ich ponad 100 000!), z których każdy jest inną trasą do pokonania. Daje nam to możliwość zwiększenia panowania nad czasem gry. Pamiętajmy – dłuższa droga do El Dorado, to dłuższy czas wyprawy. Od nas też zależy, jaki stopień trudności nadamy każdej wędrówce. Pomiędzy płytkami terenu umieszczamy blokady, których łącznie w grze jest 6.

Droga
Jedna z tysięcy możliwych do ułożenia tras

Kolejnym ważnym elementem są karty. Pozwalają nam one na wykonywanie ruchów po planszy, ale też na kupowanie innych kart. Każda z nich zawiera informację o jej sile, terenie, po jakim możemy dzięki niej się przesuwać oraz cenę, jaką musimy za nią zapłacić. Wyjątek stanowi talia początkowa. Gracze otrzymują ją na początku gry bez nanoszenia opłat. Pozostałe karty będzie można kupić na rynku, który symbolizuje podłużna, dwuczęściowa płytka.

Rynek
Rynek

Następny element to płytki ekspedycji – po jednej na gracza. Zawarte są na nich skrót opisu tury i miejsca na stosy kart dobieranych i wykorzystanych. Na każdej z nich znajduje się oznaczenie koloru gracza, dopasowane do koloru pionku. A tych w Wyprawie do El Dorado mamy 8 – po dwa w jednym kolorze. Pionki są drewniane i mają kształt podróżników, co efektownie prezentuje się na każdej przygotowanej trasie.

Płytki ekspedycji
Płytki ekspedycji dla każdego gracza

Nie zabrakło też znacznika gracza początkującego w kształcie kapelusza oraz nie za krótkiej, ale bardzo łatwej do zrozumienia instrukcji.

Autorzy zadbali również o możliwość kolejnego urozmaicenia rozgrywki poprzez dołączenie dodatkowych elementów – żetonów jaskiń. W wariancie gry z jaskiniami będziemy mogli je eksplorować podczas trwania wyprawy. Żetony dają nam dodatkowe możliwości, jak na przykład dodatkowy ruch pionkiem czy zmiany w posiadanej talii.

Żetony
Żetony do wariantu gry z jaskiniami

Wszystkie elementy wykonane są z solidnych materiałów, dzięki czemu gra powinna nam długo służyć. Jest to szczególnie istotne przy grze rodzinnej, jaką niewątpliwie jest Wyprawa do El Dorado. Oczywiście, warto pomyśleć o zabezpieczeniu kart, które podczas rozgrywki będą w ciągłym ruchu.

Pudełko nie zawiera niestety przegródek ułatwiających przechowywanie wszystkich elementów, ale dołączone do gry woreczki strunowe znacznie ułatwiają uporządkowanie zawartości.


Zasady gry

Choć gra jest dość rozbudowana jak na grę w dużym stopniu skierowaną do dzieci, jej zasady są bardzo szybko przyswajalne. Już po kilku pierwszych ruchach każdy będzie wiedział, jakie akcje może podjąć w danej chwili.

Instrukcja
Instrukcja

Wyprawa do El Dorado nie jest grą, w którą możemy grać od razu po otwarciu pudełka, ale przy wsparciu towarzyszy przygotowanie gry nie powinno zająć nam więcej niż 5 minut.

Ponieważ centrum całej rozgrywki jest trasa ułożona z połączonych płytek, będziemy potrzebowali sporo miejsca. Na środku stołu układamy trasę wyprawy: zaczynając od płytki początkowej, kończąc na bramie do El Dorado. Autorzy zaproponowali kilka gotowych dróg, które można wykorzystać: od wersji dla początkujących, po wymagające trasy dla zaawansowanych. Udzielili także istotnych wskazówek, na co zwrócić uwagę podczas samodzielnego tworzenia szlaków. Pomiędzy każdymi dwiema dużymi płytkami należy umieścić losowo wybraną blokadę, której usunięcie będzie konieczne do przejścia na następny kafelek.

Blokady
Blokady

Obok trasy, w miejscu dostępnym dla wszystkich graczy należy umieścić rynek i karty, które będzie można kupić w trakcie rozgrywki. Na początku mamy dostęp tylko do kart oznaczonych słoneczkiem i to one znajdują się bezpośrednio na rynku – pozostałe umieszczamy obok, abyśmy mogli je potem dokładać. Każdemu z graczy należy dać po jednej płytce ekspedycji, pionku (lub 2 w grze dwuosobowej) i talię początkową – wszystko to oznaczone kamieniem w jednym kolorze. Otrzymane karty należy potasować i ułożyć w miejscu oznaczonym dłonią rewersem do góry – tworzą one stos dobierania.

Zestaw początkujący
Zestaw, od którego gracz rozpoczyna rozgrywkę

Pozostało jeszcze umieścić pionki na polach startowych i wręczyć kapelusz najstarszemu graczowi – to on rozpocznie wyprawę. Teraz każdy bierze na rękę 4 karty ze stosu kart dobieranych i podejmuje decyzję, co chce zrobić. Podczas swojej tury można wykonać następujące akcje:

  1. Ruch po planszy. / Wykonanie akcji specjalnych.
  2. Zakup karty.
  3. Odłożenie kart.
  4. Dobranie kart.

Posiadane na ręce karty umożliwiają ruch pionka. Aby przesunąć swojego podróżnika na dane pole, należy zagrać kartę, której kolor odpowiada miejscu, na jakie chcesz się udać, a moc jest nie słabsza, niż liczba monet, wioseł lub maczet przedstawionych na wybranym polu. Jeśli moc jest wyższa, możemy przesunąć pionek na kolejne pole, o ile mamy wciąż odpowiednią liczbę niewykorzystanych punktów mocy. Rozpatrzoną kartę kładziemy przy płytce ekspedycji i podejmujemy decyzję, czy chcemy zagrać kolejną kartę i iść dalej. Jeśli na ręce mamy fioletową kartę, możemy przed lub po ruchu pionkiem wykonać przypisaną do niej akcję specjalną. Należy pamiętać, że karty rozpatrujemy pojedynczo – nie możemy zatem użyć kilku kart, aby ich łączna moc pozwoliła nam wejść na wybrane pole.

Talia początkowa
Talia początkowa

Następna akcja to zakup karty z rynku (lub spoza niego, jeśli na rynku zwolniło się miejsce). W swojej turze można kupić 1 kartę. Aby móc tego dokonać, należy zagrać karty z ręki o wartości nie mniejszej niż cena karty. Wartość karty żółtej to liczba na monecie, natomiast karty zielone i niebieskie są warte po pół monety. Zakupioną, zagrane i ewentualnie niewykorzystane karty odkładamy na prawą część płytki ekspedycji oznaczoną symbolem V, tworząc stos kart wykorzystanych. Swoją turę gracz kończy uzupełnieniem swojej talii w ręku do 4, biorąc odpowiednią liczbę kart ze stosu dobierania. Jeśli ten skończy się, należy potasować karty wykorzystane i przełożyć je na lewą stronę. Rozpoczyna się tura kolejnego gracza.

Podczas wędrówki spotkają nas dodatkowe przygody. Przez całą podróż musimy pamiętać, aby nie wchodzić na pola oznaczone symbolem gór. Czerwone tereny to obozowiska. Wejście na nie kosztuje nas odpowiednią liczbę kart, którą na stałe należy odrzucić z ręki do pudełka. Szare pola to rumowiska – wejście na nie jest możliwe po odłożeniu wymaganej liczby kart na stos kart wykorzystanych.

Ręka gracza
Ręka gracza

A co z blokadami, które spotykamy pomiędzy dużymi płytkami terenu? Aby przejść dalej, musimy się ich pozbyć. Jest to możliwe, jeśli dysponujemy odpowiednią kartą. Należy je wówczas zagrać, blokadę zabrać dla siebie, a pozostałe kafelki połączyć, aby pozbyć się luki. Teraz można już iść dalej. Liczba zebranych blokad będzie miała znaczenie w przypadku remisu na koniec gry.

Mechanika Deck/Pool Building zapewnia, że przez całą rozgrywkę mamy możliwość zmieniania swojej talii. Może być to bardzo pomocne przy trudniejszych rejonach, przed którymi warto zadbać o to, aby mieć do dyspozycji więcej silnych kart. Ponadto, pozbywając się słabych kart, nasze prawdopodobieństwo trafienia na te o wyższej wartości wzrasta, więc możemy przyspieszyć w drodze do El Dorado.

Rynek
Która karta powinna znaleźć się w Twojej talii?

Dodatkowym, prostym do wprowadzenia wariantem gry są jaskinie. Spośród dostępnych żetonów losujemy po 4, układamy je w stos i umieszczamy na specjalnie oznaczonych polach. W momencie, gdy któryś z graczy znajdzie się w sąsiedztwie jaskini, eksploruje ją i zdobywa żeton. Każdy z nich daje nam dodatkowe możliwości, jest jednak jednorazowy i po wykorzystaniu należy odrzucić go do pudełka.

Wariant z jaskiniami
Jaskinie czekają, aż ktoś podejmie się ich eksploracji

Rozgrywkę wygrywa oczywiście osoba, która jako pierwsza dotrze do El Dorado. Jeśli w jednej rundzie będzie takich podróżników więcej – zwycięstwo należy do tego, który zdobył więcej blokad.

Elementy
Klimatyczne elementy

W wariancie dwuosobowym gracze poruszają się dwoma pionkami w jednym kolorze, a wygrywa osoba, która szybciej pokona trasę do El Dorado każdym z nich.


Recenzja

Jeśli ktoś sądzi, że gry rodzinne muszą być banalne i monotonne, Wyprawa do El Dorado jest doskonałym argumentem na to, że wcale tak nie jest. Możliwość zmieniania swojej talii, ogromna liczba wariantów układu planszy i dostępność akcji specjalnych zapewniają, że rozgrywka za każdym razem może być inna. Mimo wszystko zasady gry są na tyle proste, że nie zniechęcą do siebie nawet niecierpliwych początkujących i dzieci – a przecież dla nich to zabawa jest ważna, a nie skupianie się na obowiązujących regułach.

Gra z jaskiniami
Podróżnicy gotowi na wyprawę do El Dorado

W grze skupiamy się przede wszystkim na swoich aktualnych możliwościach, więc interakcja pomiędzy graczami ogranicza się głównie do blokowania im trasy własnym pionkiem, ponieważ na każdym polu może stać tylko jeden. Wciąż jednak pilnujemy, gdzie znajdują się inni, aby nie dać im za bardzo zbliżyć się do El Dorado.

Często pierwsze kroki dzieci w świecie planszówek to gry o wysokiej losowości lub takie, w których wygrana jest kwestią szczęścia. Wyprawa do El Dorado może być dla dzieci w wieku ok. 10 lat kolejnym krokiem, który pokaże im, że ich strategia może mieć duży wpływ na wygraną. Wpływa na to szczególnie fakt, że losowość w grze występuje jedynie przy dobieraniu kart ze stosu, który znamy i nad którym mamy pewną kontrolę. Rywalizacja to coś, co dzieci często uważają za atrakcyjne, a tutaj tego nie brakuje – wyprzedzenie rywali o kilka pól może mieć ogromne znaczenie dla znalezienia prostszej drogi do mety.

Rozgrywka
Przez rzekę, dżunglę, wioskę – którędy podążysz w stronę El Dorado?

Chociaż zanim przejdzie do tury danego gracza, każdy musi wykonać swoje ruchy: zagrać karty, kupić nową, odrzucić i dobrać nowe, to w grze praktycznie nie odczujemy postojów. Wolna chwila to czas na zaplanowanie dalszej strategii i skontrolowanie, gdzie są nasi rywale i jakie mają plany. 

Czas gry zależy głównie od tego, jaka trasa została przygotowana. Średnio będziemy jednak potrzebować około 50 minut, aby przygotować rozgrywkę i ją do końca rozegrać (mniej, gdy znamy już zasady i dostępne akcje specjalne).

Za ogromny plus Wyprawy do El Dorado uważam jej skalowalność. Nie ma znaczenia, czy gramy we dwie, trzy czy cztery osoby – w każdym gronie zabawa jest równie przyjemna. Jeśli więc mamy za sobą ciężki dzień, śmiało możemy zasiąść do stołu z drugą połówką i miło spędzić wieczór.


Między dzwonkami

Gdy tylko wyjęłam Wyprawę do El Dorado na kółku, natychmiast przyciągnęła uwagę uczniów. Choć na początku liczba dostępnych akcji wydawała się dzieciom zawiła, już po kilku turach gra stała się prosta do zrozumienia. A co sami uczniowie sądzą o grze?

El Dorado jest ciekawą grą przygodową i ma wiele opcji ułożenia planszy. Ta gra bardzo mi się podoba – polecam ją serdecznie.

Bartek 13, lat

Najbardziej mi się podobało, jak kupowaliśmy karty, a najbardziej mi się nie podobało, że jak była moja kolej, to nie można było odrzucić [do pudełka] karty.

Wiktor, 11 lat

Gra jest bardzo przyjemna do grania. Można grać w 4 osoby i jest jeszcze dużo różnych zalet. Gra mi się podoba, dlatego polecam zagrać.

Paweł, 11 lat

Gra spodobała mi się, ponieważ trzeba pomyśleć. Naprawdę polecam kupić grę – nie pożałujecie.

Henrique, 10 lat
Tło

A tak pięknie podsumował grę jeden ze starszych uczniów:

Gra bardzo mi się spodobała, ponieważ zawiera elementy karciane, które uwielbiam! Dużą zaletą tej gry była plansza, którą można modyfikować na tysiące sposobów, co zapobiegało monotonności rozgrywki. Planszówka zawiera ładne grafiki, zachęcały one do grania i pozwalały wczuć się w klimat tamtejszej dżungli. Karty są zróżnicowane i wiele z nich ma ciekawe i oryginalne zastosowania. Dzięki temu można opracowywać różne strategie, ale według mnie kart mogłoby być troszkę więcej. Wyprawa do El Dorado jest grą, w którą na pewno będę grał na zajęciach planszówkowych, a także trafi do mojej kolekcji planszówek. Serdecznie polecam ten tytuł wszystkim, a moja opinia to oczywiście 10/10!

Kuba, 13 lat
Pudełko
Liczba graczy i czas idealne dla młodszych graczy

Podsumowanie

Choć gier w kategorii kto pierwszy, ten lepszy jest na rynku już sporo, tę uważam w tej grupie za pozycję obowiązkową w domu, gdzie są młodsi gracze. Jest doskonałym przykładem gry rodzinnej, która dzieciom zapewni wiele atrakcji i emocji, a od starszych również będzie wymagała trochę kombinacji. Wszystkie elementy przygotowane zostały z trwałego materiału i w podróżniczym klimacie, choć zabrakło mi tutaj wyróżniającego się samego El Dorado – płytka końcowa mogłaby być bardziej atrakcyjna, aby nie zlewała się tak z pozostałymi polami. Myślę, że mogłoby to zwiększyć poczucie zwycięstwa.

Płytki początkowa i końcowa
Płytka początkowa i brama do El Dorado

Początkujący gracze na pewno docenią tę planszówkę, choć w gronie osób oczekujących od gier dużej złożoności lub wyższego poziomu trudności raczej nie będzie zbyt często lądować na stole, ze względu na małe wymagania w układaniu strategii. Emocje, zaangażowanie i pytania o powtórki, które towarzyszyły uczniom przy kolejnych rozgrywkach pokazały mi, że Wyprawa do El Dorado będzie doskonałym prezentem dla każdego dziecka, a liczba możliwości przygotowania różnych plansz sprawi, że gra nie będzie kurzyła się na półce.


Mocne strony:

  • prosta do zrozumienia mimo złożoności elementów i akcji,
  • możliwość zmieniania swojej talii,
  • niska losowość,
  • estetyczna szata graficzna,
  • wysoka regrywalność,
  • ogromna liczba modyfikacji planszy,
  • cena.

Słabe strony:

  • wymaga dużo miejsca do gry,
  • dla doświadczonych graczy może być zbyt prosta.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Nasza Księgarnia. Bardzo dziękujemy!

Nasza Księgarnia

1 thought on “Recenzja #235 Wyprawa do El Dorado”

  1. Znalazłem pewna lukę… Mianowicie gdy gracz tak będzie grał karty, żeby został w ręce tylko kartograf i tubylca. Wtedy ruchy tubylcy są nieskończone (dzięki kartografów) przez co przejście całej trasy może zająć tylko jedna turę. Psuje to zabawę… Proponuję wyrzucenie np. Botaniczki

Leave a Reply