Recenzje

Recenzja #850 Piramido

Zmarł potężny faraon, pozostawiając po sobie syna i niezadowalającą go Piramidę. Młody następca postanowił zająć się własnym dziedzictwem. Piramido to kafelkowa gra w klimatach Egipskich, w której będziemy budować wielopoziomowe Piramidy. Wciel się w jednego z architektów i zbuduj fantastyczną budowlę okraszoną diamentami.

Autor gry Piramido: Ikhwan Kwon

Wydawnictwo: Lucky Duck Games

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 45 minut

Wiek: 8+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od sklepu z planszówkami DragonEye. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii/niniejszej recenzji.


Piramido to średniej wielkości pudełko wypełnione kafelkami, które posłużą nam do budowy czteropoziomowych piramid. Tych jest kilka kolorów i wyraźnie różnią się od siebie, przez co gra jest niezwykle czytelna. Dużym plusem są również specjalne znaczniki z egipskimi symbolami, które prezentują się bardzo okazale. Niestety w pudełku znajdziemy również karty/żetony przebudowy, które są bardzo cienkie i zdecydowanie odstają od reszty elementów. Do gry dołączono również notatnik, który ułatwi podliczanie punktów. Całość wykonania na plus.

Rozgrywka w Piramido jest niezwykle prosta i intuicyjna, ale musimy pamiętać o przestrzeganiu kilku zasad. Nowe płytki będziemy dobierać, wykorzystując specjalny system, który został ciekawie zaprojektowany i pozwala na negatywną interakcję. Otóż gracz układa na stole rząd 4 płytek a pod nimi kolejny składający się z 3 płytek (coś na zasadzie odwróconej piramidy). Gracz może dobrać tylko jeden z 3 kafelków znajdujących się poniżej, co sprawi, że kolejna płytka to jedna z dwóch znajdujących się nad nim i to my decydujemy, która to. Dobrze widać to na jednym z poniższych zdjęć.


Cztery warstwy piramidy!

Gracze po dobraniu kafelka, budują własną piramidę, której podstawa składać się będzie z 4×5 pojedynczych kwadratów (kafelek to 2 kwadraty). Gdy dokładamy kafelek z kolorem, którego u nas jeszcze nie ma, to musimy dołożyć odpowiadający mu znacznik (często możemy wybrać jeden z dwóch znaczników, ponieważ zdarzają się płytki dwukolorowe). Kolorów jest w sumie 6, więc i dokładnie tyle znaczników znajduje się w naszej puli. Oznaczone w ten sposób płytki będą punktować.

System ten bardzo nawiązuje do Kingdomino. W dużej mierze dlatego, że nie tylko należy budować jak największy obszar jednego koloru, ale trzeba również dbać o to, aby znajdowały się na nim odpowiadające znacznikowi symbole. Jednak to wciąż nie koniec zabawy. Gracze po zbudowaniu podstawy, zajmą się budową kolejnych warstw. Kolejno 3×4, 2×3, a na szczycie dołożą jeszcze pojedynczy kafelek. Całość więc potrwa 4 rundy, a w każdej z nich będziemy punktować.

Zanim się to jednak stanie, to na koniec każdej rundy do rąk graczy trafią ponownie wykorzystane wcześniej znaczniki do oznaczania punktów. Budowanie kolejnej warstwy polega na dokładaniu kafelków w identyczny sposób co uprzednio, ale należy brać pod uwagę widoczne fragmenty poprzedniej warstwy. Te znajdujące się na brzegach, będą ponownie punktować, dlatego tak ważne jest odpowiednie planowanie już od samego początku. Do dyspozycji graczy oddano jeszcze jeden dodatkowy, opcjonalny mechanizm, która uatrakcyjnia grę, a mianowicie karty przebudowy. Te posłużą, jak sama nazwa wskazuje, do podmiany pojedynczego obszaru płytki na inny. Ze względu na ich mocno ograniczoną pulę, warto zastanowić się nad właściwym momentem ich użycia. Suma punktów z czterech rund stanowi nasz wynik i decyduje o zwycięstwie gracza.


Proste zasady, sporo kombinowania!

Bardzo podoba mi się dość prosty w swoich założeniach system dobierania kafelków, bo pozwala nieco namieszać w planach naszych rywali. Warto jednak pamiętać, że to broń obusieczna, więc nie zawsze trafi do nas kafelek, na który tak bardzo czekamy. Ciekawy jest również system tworzenia czterowarstwowej piramidy, chociaż nie oczekujcie tutaj efektów 3D. Odpowiednie ułożenie kolorów i symboli na obrzeżach podstawy może w przyszłości przynieść znaczące korzyści. Jak widzicie, trzon rozgrywki jest niezwykle intuicyjny, a system mocno wzoruje się na tym znanym z Kingdomino. W Piramido natomiast dochodzą kolejne warstwy i to dosłownie.

Kluczem jest również właściwe użycie kart przebudowy. Te mogą się przydać w najmniej spodziewanym momencie, a gdy je dokładamy, to wyjątkowo możemy dołożyć kolejny znacznik pasujący do koloru tejże karty. Przydaje się to zwłaszcza w 4 rundzie. Warto jeszcze wspomnieć, że najmniejszy obszar w naszej piramidzie punktuje podwójnie. Niekorzystne jest więc tworzenie małych nieprzemyślanych obszarów. Gra dobrze się skaluje, nie zajmuje dużo miejsca na stole, rozgrywka jest dynamiczna i zawiera odrobinę negatywnej interakcji.

Brak zmiennych elementów i losowość.

Pojawia się tutaj również element losowości związanej z doborem kafelków, której znaczenie rośnie z każdą następną rundą, gdy zmniejsza się liczba kafelków w kolejnej warstwie naszej piramidy. Może się tak zdarzyć, że podczas budowania ostatniej warstwy składającej się jedynie z pojedynczego kafelka, nie będzie nam pasował żaden z 3 dostępnych kafelków, więc tym bardziej warto zachować tutaj opcję przebudowy. Jak sami widzicie, kombinowania jest dość sporo. Jeśli szukacie gry o poziom wyżej niż wspomniany przed chwilą Kingdomino, to Piramido dostarczy Wam sporo satysfakcji z rozgrywki.

Warto jednak pamiętać o tym, że nie mamy tutaj żadnych zmiennych elementów, dlatego też regrywalność tego tytułu jest ograniczona, a każda kolejna rozgrywka może przypominać poprzednie. Pozytywny wpływ na to ma jedynie wspomniana wcześniej losowość samego systemu dobierania kafelków. Piramido to lekka gra rodzinna z plusem, która ma szanse sprawdzić się również w roli przerywnika między cięższymi tytułami u nieco bardziej zaawansowanych graczy. Polecam!


  • sprytny mechanizm punktacji i dobierania nowych kafelków,
  • ładne znaczniki z symbolami egipskimi,
  • proste i intuicyjne zasady,
  • szybka i dynamiczna rozgrywka, która pozwala pokombinować,
  • dobre skalowanie i ciekawy element negatywnej interakcji.
  • po zbudowaniu, nasza piramida wydaje się „dość płaska”,
  • słabej jakości karty przebudowy,
  • losowość może wpływać na wynik,
  • ograniczona regrywalność.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.

Adrian Gieparda

Drzemiąca we mnie pasja i chęć dzielenia się swoją opinią na temat gier, a także szerzenia tego hobby była tak silna, że stworzyłem własny serwis, który nazwałem Diceland. W nowoczesne gry planszowe gram już od ponad 10 lat (z małą przerwą), a takie tytuły jak Agricola, Troyes, Terraformacja Marsa, czy też Projekt Gaja są dla mnie grami niemalże doskonałymi. Obecnie jestem wielkim fanem wszelkich gier euro, gdzie zastosowano się użyć mechanikę kości w unikatowy sposób. Nie odmówię również partii w ciekawe rodzinne tytuły, które pozwalają w gronie najbliższych miło spędzić czas i oderwać się od zgiełku codziennej rutyny.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *