Recenzja #142 Kariba

Recenzja 142 Recenzja #142 Kariba

Gorąca sawanna, mnóstwo zwierząt i jeden wodopój? To nie może zakończyć się pokojowo! Im większe zwierzę, tym więcej miejsca przy wodzie próbuje zgarnąć dla siebie i dlatego wygania słabszych. Nosorożec uciekający przed słoniem? Żyrafa robiąca miejsce dla strusia? Mała myszka, która przegania słonia? Odpowiedź jest tylko jedna: Kariba!

Informacje o grze

Autor gry: Reiner Knizia

Ilustracje: Felix Kindelan

Wydawnictwo: Helvetiq

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 15 minut

Wiek: 6+

button gre kupisz tutaj Recenzja #142 Kariba

Zarys fabularny/krótki opis z pudełka

Sawanna jest gorąca, a wody na niej mało – dlatego obowiązuje tam prawo silniejszego.Przechytrz inne zwierzęta i zdobądź dla siebie miejsce przy wodopoju!”

Kariba 1 Recenzja #142 Kariba

Przegląd elementów gry

Kariba to niewielka gra karciana, która o dziwo wzbudziła u mnie dość spore zainteresowanie. Jakoś tak to jest, że zazwyczaj bardzo sceptycznie podchodzę do wszelkiego rodzaju małych gier, ponieważ po pierwsze mam ich dużo, a po drugie rzadko kiedy po nie sięgam, jeśli mam do dyspozycji większe tytuły. Jednak z jakiegoś niezidentyfikowanego powodu pudełko Kariby spowodowało, że musiałam lepiej się jej przyjrzeć. Malutkie i bardzo kolorowe opakowanie skrywa w sobie 64 karty zwierząt, planszę wodopoju oraz kilka instrukcji w różnych językach, w tym oczywiście po polsku.

Kariba to największe na świecie jezioro stworzone przez człowieka, które znajduje się na granicy pomiędzy Zambią a Zimbabwe. Jest to wodopój dla zwierząt, a także główny temat naszej mikro gry. W zaskakująco solidnym pudełku nie znajdziemy ani trochę zbędnego miejsca, za co należy się ogromny plus. Gra jest tak bardzo kompaktowa, że zabraliśmy ją ze sobą na wakacje. Jedyny mankament, który zauważyłam to trochę zbyt łatwo otwierające się wieczko. Jeśli chwycimy tylko za górę pudełka, możemy zrobić sobie mały psikus w postaci rozsypanych na ziemi kart.

Kariba 2 Recenzja #142 Kariba

Po małych grach zazwyczaj spodziewamy się taniego i niedbałego wykonania, jednakże tutaj, ku mojemu zdziwieniu jest inaczej. Karty nie są standardowej wielkości, a grafiki na nich wykonane zostały w sposób prosty, niemal minimalistyczny.  Oczywiście nie wszystkim mogą one przypaść do gustu, ale myślę, że uśmiechające się do nas zwierzątka są po prostu słodkie!

Kariba 4 Recenzja #142 Kariba

Wodopój to najsłabszy element całej gry. Kartonowy ośmiościan jest zrobiony z cienkiego kartonu i po wyjęciu z pudełka trzeba chwilę z nim powalczyć, aby się naprostował. Mimo to zdarza się, że pomimo naszych starań wciąż odstaje od powierzchni stołu. Jednak w żaden sposób nie utrudnia to gry. Nie zauważyłam, aby na moim intensywnie ogranym egzemplarzu, pojawiły się jakieś przetarcia od ciągłego składania i rozkładania.

Kariba 3 Recenzja #142 Kariba

Instrukcja to mała książeczka, przez którą z łatwością przejdzie każdy gracz. Zasady gry są nieskomplikowane i bardzo przystępnie wytłumaczone. Znalazło się tutaj także miejsce na graficzne przykłady, co całkowicie rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Kariba 6 Recenzja #142 Kariba

Rozgrywka

Jak na grę dla dzieci przystało Kariba ma banalne zasady. Na środku stołu umieszczamy wodopój, a każdemu z graczy rozdajemy po 5 losowych kart. W swojej turze zagrywamy ze swojej ręki jedną lub więcej kart z tego samego gatunku i kładziemy je w odpowiednim miejscu przy wodopoju. Musimy układać karty w taki sposób, aby zawsze było widać, ile zwierząt danego rodzaju jest już na stole.

Kariba 7 Recenzja #142 Kariba

W momencie, gdy po dołożeniu kart do wodopoju, w stosie znajduje się 3 lub więcej kart, wtedy zwierzaki starają się wypłoszyć mniejsze gatunki, by zgarnąć więcej wody dla siebie. Słonie płoszą nosorożce, które z kolei płoszą gepardy i tak dalej. Wszystkie gatunki oznaczone są cyframi, by na pierwszy rzut oka wiedzieć, które gatunki są silniejsze. Jeżeli, dla przykładu, zagramy 3 karty gepardów [6], a przy wodopoju nie będzie strusiów [5], ale będą żyrafy [4], zebry [3] i nosorożce [7], to płoszymy najbliższy gatunek do naszej gromadki, o numerze niższym, niż właśnie zagrane. W takim przypadku nasze gepardy wygonią biedne żyrafy z wodopoju, ale zebry zostawią w spokoju. Płoszymy jednorazowo tylko jeden gatunek. Jeżeli po zebraniu kompletu co najmniej 3 kart nie ma żadnych zwierząt do przepłoszenia (na przykład zagraliśmy oposa [2], a nie ma żadnych myszy [1]) to żadne zwierzę nie odchodzi. Słonie, będąc największym gatunkiem, nie boją się niczego. No, z wyjątkiem myszy, oczywiście!

Kariba 8 Recenzja #142 Kariba

Wszystkie przepłoszone z wodopoju zwierzęta zbieramy i układamy przed sobą. To właśnie one będą punktować na koniec gry. Po zagraniu kart dociągamy je ze stosu tak, aby zawsze mieć komplet 5 zwierzaków na ręce. Gramy tak długo, aż wszystkie karty  zostaną zagrane. Grę wygrywa gracz, który zbierze najwięcej zwierzaków przed sobą, niezależnie od ich gatunku.

Podsumowanie

Kariba to taka nasza własna Afryka w małym pudełku i właśnie te niewielkie wymiary powodują, że gra wpadła na moją listę tytułów obowiązkowych w podróży. Wyjątkowo przypadła mi do gustu swoim wykonaniem oraz grafikami na kartach. Pomimo tego, że ma drobne wady, jak zbyt łatwo otwierające się wieczko, czy cienka tektura wodopoju powodująca jego nieustanne odginanie się, jestem w stanie nadal zachwycać się tą grą, a szczególnie uśmiechniętymi zwierzakami.

Kariba 10 Recenzja #142 Kariba

 

Kariba to oczywiście wyśmienity tytuł dla młodszych graczy. Proste zasady ułatwiają szybkie wprowadzenie do gry nowych osób, a jednocześnie nie przytłaczają ilością. Jednak nie byłabym sobą, gdybym nie przetestowała jej także wśród wytrawnych graczy, zawsze marszczących nosy na takie “dziecinne gierki”. Nie wyobrażacie sobie nawet mojej satysfakcji, gdy gra ich po prostu wciągnęła. Nawet przy podstawowym wariancie gry (instrukcja ma również wariant dla zaawansowanych graczy) czas mija szybko i nie zdarzyło nam się, aby po jednej partii ktoś powiedział, że nie chce grać. Zawsze padało hasło „dawaj jeszcze raz”. To samo w sobie jest wystarczającą rekomendacją gry i pokazuje jej świetną regrywalność!

Kariba 5 Recenzja #142 Kariba

Gra się w nią dobrze niezależnie od ilości graczy. We dwójkę rozgrywka jest nieco dłuższa, ponieważ nie ma tutaj eliminowania kart i dostosowywania ich liczby do zajętych miejsc przy stole. Jednak nigdy nie zdarzyło nam się przekroczyć 15 minut na jedną partię. Myślę, że jest to bardzo dobrze dobrany czas gry, ponieważ możemy zagrać w Karibę praktycznie w każdych warunkach, np. gdy czekamy na innych graczy, albo mamy bardzo ograniczony czas na relaks.

Kariba 12 Recenzja #142 Kariba

Kariba to zdecydowanie gra lekka, która spodoba się wszystkim graczom poszukującym jakiegoś ciekawego przerywnika pomiędzy większymi tytułami. Idealnie nadaje się również podczas wyjazdów, ponieważ zmieści się nawet do kieszeni, a jej rozłożenie wymaga jedynie małego skrawka przestrzeni czy to na stole, czy podłodze. Zdecydowanie spodoba się również dzieciom i osobom starszym, ponieważ zasady nie są w stanie ich zniechęcić.

Kariba 11 Recenzja #142 Kariba

Dla zwiększenia pikanterii rozgrywki w zacnym gronie planszówkomaniaków wprowadziliśmy nasz własny wariant pt. „Speed Kariba”, w której na podjęcie decyzji o tym, jakie karty zagrać, gracz ma tylko 3 sekundy. Kariba w tym momencie z dobrej gry stała się świetna! Na stole zapanował chaos, zwierzaki przybywały do wodopoju i uciekały z niego tuż po chwili, ale śmiechu było co niemiara i ubaw po pachy. Polecam ten ‘wariant’ dla dorosłych graczy, na przykład do wieczorków integracyjnych, jak już wszyscy zapoznają się z podstawową mechaniką. Kariba to gra, którą zdecydowanie mogę Wam polecić!


Zalety:

  • banalne zasady,
  • urocze grafiki na kartach,
  • świetna rozgrywka niezależnie od ilości graczy,
  • bardzo kompaktowe pudełko,
  • duża regrywalność.

Wady:

  • słabe wykonanie wodopoju,
  • zbyt łatwo otwierające się wieczko pudełka.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba ci się Diceland, to koniecznie polub nas na Facebooku.


Dziękujemy wydawnictwu Helvetiq za przekazanie gry do recenzji

Logo Helvetiq 01 300x73 Recenzja #142 Kariba

1 thought on “Recenzja #142 Kariba”

Dodaj komentarz