Recenzje

Recenzja #1290 Orki górą!

Orki górą! to zabawna gra zręcznościowa, w której staramy się dołożyć nasze figurki na planszę tak, aby zyskać za nie jak najwięcej punktów. Po drodze czekają nas jednak najprzeróżniejsze utrudnienia, w tym ciężka wspinaczka po skałach oraz…spadające głazy. Komu uda się przetrwać to natarcie i czyje orki zwyciężą?


Informacje o grze

Autorzy gry: Luca Bellini, Sara Valentino

Wydawnictwo: Galakta

Liczba graczy: 2-6

Czas gry: 30 minut

Wiek:6+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Galakta. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Orki górą! to premiera-niespodzianka tegorocznego Galaktikonu, czyli corocznej imprezy pełnej ciekawych gier oraz najnowszych zapowiedzi, organizowanej przez wydawnictwo Galakta. Bardzo lubimy takie nieoczekiwane premiery, które potrafią zachęcić równie mocno, co długo oczekiwane pozycje! Orki górą! prezentują się niezwykle oryginalnie i to nie tylko dlatego, że rozgrywka toczy się (i to dosłownie!) na prawie pionowej planszy. Jesteście ciekawi, co gra ma do zaoferowania graczom? Zapraszamy do recenzji!

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Orki górą! zajmują średniej wielkości opakowanie, które na zewnątrz wygląda dość niepozornie… Co prawda nie raz przekonałam się już, że gra zręcznościowa wcale nie musi być „wielka”, aby zapewnić dobrą zabawę, ale cały czas zastanawiałam się, jak w tym pudełku zmieści się góra orków. I to na dodatek z górą, a właściwie zamkiem, po którym te orki będą się wspinały. Po otwarciu pudełka okazało się jednak, że moje obawy okazały się płonne. Plansza jest fantastycznie przemyślana i wymaga jedynie minimalnego działania, aby służyć podczas rozgrywki. Orki to właściwie kolorowe meepelki standardowych rozmiarów w kolorach graczy. Karty-mniejsze od standardowych, ale czytelne i ładnie zilustrowane. No i najważniejsze: zestaw różnokształtnych, drewnianych klocków-skał. Wykonanie gry oceniam bardzo dobrze, wszystko zostało solidnie wykonane. Na pochwałę zasługuje również dobrze napisana, krótka instrukcja.

Zasady gry są proste, jak przystało na dobrą grę zręcznościową. W swojej turze wykładamy jedną z trzech kart z ręki, a następnie wykonujemy przyporządkowaną do niej akcję. Zwykle jest to dołożenie konkretnego klocka, czasem – zrzucenie skalnego pocisku, który wyeliminuje naszego przeciwnika. Po każdorazowym dołożeniu klocka musimy dopasować do niego również naszego orka. Przy okazji możemy wywołać przy tym małą lawinę i zburzyć cześć misternej konstrukcji… W takim przypadku strącone klocki odkładamy do wspólnej puli, a zrzucone orki wracają do nas (żeby wynagrodzić przeciwnikom straty, mogą dobrać za każdego swojego „rannego” meepla żeton warty 2 punkty). Gra kończy się, gdy któryś z graczy nie będzie miał już żadnych figurek, bądź gdy w puli głównej skończą się klocki. Wygrywa gracz z największą liczbą punktów.


Recenzja gry

Orki górą! to wciągająca gra zręcznościowa, w której nigdy nie kończy się na jednej partii. Przy stosunkowo prostych zasadach, gra daje naprawdę sporo frajdy i pozwala przyjemnie pokombinować. To pozycja, która sprawdzi się również jako gra imprezowa, dokładanie klocków i meepli jest wyjątkowo zabawne i nie raz wywołuje głośne wybuchy śmiechu. To gra z dużą interakcją, cały czas sobie przeszkadzamy, podkładamy sobie figurki, aby „przez przypadek” udało się je strącić, a nawet – bezczelnie zrzucamy na swoje orki ciężkie głazy. Emocji jest tutaj całkiem sporo, a dzięki ciekawym kształtom klocków, możemy testować różne ustawienia na planszy. Zaskoczyła mnie mnogość strategii w tej stosunkowo prostej grze. Możemy orki ukrywać pod klockami, a możemy specjalnie je wystawiać na zrzucenie. Możemy wspinać się na szczyt po więcej punktów lub wprost przeciwnie – zająć się uzyskaniem liczebnej przewagi na parterze.

Orki górą! uczą również podejmowania ryzyka. Niekiedy dobre miejsce zapewni nam lepszą pozycję meepla, ale może sprawić, że strącimy orka należącego do innego gracza, co skutkuje dużą utratą punktów. Szczególnie boleśnie odczuwalne jest to w rozgrywce 2-osobowej, gdzie nie dość, że przeciwnik dostanie żeton, to jeszcze my za tego samego uroka stracimy jeden punkt. Różnica wynosi więc aż 3 punkty! W porównaniu, strącenie orka przeciwnika za pomocą głazu, przyniesie nam tylko jeden punkt zwycięstwa. Gra działa najlepiej przy większym składzie gracz, na planszy robi się wtedy naprawdę tłoczono i…no cóż, zawsze jest wtedy kogo zrzucić z planszy.


Podsumowanie

Orki górą! to bardzo dobra gra zręcznościowa, która spodoba się zarówno młodszym, jak i starszym graczom. Dobrze się przy niej bawić będą zarówno rodziny, jak i znajomi podczas towarzyskiego spotkania. Gra ma proste zasady, jest ciekawa i oryginalna. Wyróżnia się zabawną tematyką, niecodzienną planszą oraz klockami, w naprawdę ciekawych, wymyślnych kształtach. Serdecznie polecam, my świetnie się przy niej bawimy i z pewnością orki będą często gościć na naszym stole.


Mocne Strony:

  • proste zasady rozgrywki,
  • ciekawa tematyka,
  • porządne wykonanie i niespotkane elementy,
  • zabawna gra zręcznościowa,
  • optymalny czas zabawy,
  • duża interakcja na planszy,
  • sprawdzi się zarówno dla starszych, jak i młodszych graczy.
  • niezbyt dobre skalowanie na 2-graczy.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *