Recenzje

Recenzja #1288 The Traitors: Zdrajcy

Komu tak naprawę możesz zaufać? The Traitors: Zdrajcy to gra planszowa inspirowana popularnym programem telewizyjnym. Wykonuj emocjonujące misje i zdobywaj złoto, lecz uważaj na swoich przyjaciół, gdyż wśród nich może kryć się Zdrajca, który pragnie wykluczyć Cię z gry… A może to Ty nie jesteś Lojalny?


Informacje o grze

Wydawnictwo: EPEE

Liczba graczy: 4-6

Czas gry: 60-90 minut

Wiek: 12+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa EPEE. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


The Traitors: Zdrajcy to gra planszowa inspirowana popularnym programem telewizyjnym, w którym grupa osób rywalizuje ze sobą o wysoką nagrodę. Uczestnicy otrzymują role Lojalnych lub Zdrajców, a następnie mogą wzajemnie eliminować się z programu. Ważne są sojusze i gra psychologiczna, w grze każdy jest podejrzany i nie wiadomo, kto tak naprawdę jest naszym przyjacielem, a kto występuje przeciw nam… Jak przenieść emocje z programu na planszę? Czy udało się to twórcom The Traitors: Zdrajcy? Zapraszamy do recenzji!

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

The Traitors: Zdrajcy to duża gra zamknięta w średniej wielkości pudełku. Jak na grę psychologiczną, która toczy się głównie „nad stołem” mamy tutaj zaskakującą ilość elementów w opakowaniu. Gra jest dość ładnie wykonana i klimatyczna, szczególnie spodobał mi się wskaźnik, którym będziemy wskazywać „wyeliminowanych” przez Zdrajcę graczy. Ciekawie prezentuje się również „złoto”, którym będą zarządzać gracze podczas rozgrywki, a także czarne opaski na oczy. Sama plansza bardzo ładnie wygląda na stole i zapewnia nam namiastkę klimatu znanego z programu, którego akcja toczy się w przepięknym zamku. Do gry dołączono również instrukcję, która przeprowadza graczy przez kolejne etapy rozgrywki. Dla osób początkujących zabawa może wydać się nieco skomplikowana, warto w takiej sytuacji obejrzeć filmik z zasadami, który można znaleźć na stronie wydawcy.

Jak grać w The Traitors: Zdrajcy? Na początku zabawy dobieramy karty misji, a następnie wyłaniamy wśród graczy Zdrajcę. To on będzie miał tutaj najtrudniejsze zadanie, gdyż będzie musiał bardzo uważać, aby się nie zdemaskować przed innymi. Jego rola nie ogranicza się jedynie do eliminowania przeciwników… W trakcie zabawy będzie musiał wykonywać tajne misje! Lojalni gracze z kolei również będą mieli do wykonania specjalne zadania, które umożliwią zdobywanie „złota”. Jednym z ciekawszych momentów gry są obrady „Okrągłego Stołu”, w których gracze dyskutują o swoich podejrzeniach i „eliminują” podejrzanych. Warto wspomnieć, że nikt nie odpada wtedy z rozgrywki, jedynie traci część swojego skarbu i gra dalej. Do wielkiego finału przechodzi dwóch graczy z największym skarbem. Zakończenie rozgrywki to kolejny z emocjonujących momentów gry. Gracze zapisują wtedy na tabliczkach „Zdrajca” bądź „Lojalny”. W zależności od tego, co napiszą i w jakim układzie, wyłaniany jest zwycięzca.


Emocje nad planszą

The Traitors: Zdrajcy to przede wszystkim gra blefu. I to nie byle jakiego, bo tutaj jest to prawdziwe serce gry, a dyskusje między graczami, wzajemne układy i sojusze, to najciekawszy aspekt rozgrywki. Do tego dochodzą nam zabawne misje, które stanowią dla graczy niespodziankę… Gra ma 6 zestawów misji dla Lojalnych i Zdrajców, ale nie są one całkowicie jednorazowe. Oczywiście po pierwszej grze zadania przestają być tajemnicą, ale nic nie stoi na przeszkodzie, aby rozegrać je ponownie – szczególnie w innym składzie. Jeśli nam mało zagadek, możemy zdecydować się na zakup dodatku, który wprowadza nam 6 kolejnych zestawów. Każda rozgrywka to świetna zabawa. Podoba mi się tutaj czas „nocy”, podczas którego zaczyna działać Zdrajca, wykonując swoje tajne misje. W zależności od tego, czy mu się powiedzie, może „ukarać” jednego z Lojalnych w dalszej części gry. Działania Zdrajcy to moment, w którym wszyscy gracze muszą założyć opaski na oczy. Warto wtedy włączyć jakąś muzykę, aby nie podsłuchać, w którym miejscu siedzi Zdrajca i nie zepsuć sobie zabawy.

Według pudełka w grę mogą zagrać już 12-latki, ale ja bym przychylała się jednak do stwierdzenia, że to gra dla dorosłych graczy. Manipulacja, kłamstwo, wskazywanie sztyletem i przede wszystkim określenia w grze takie jak „morderstwo” itd. niezbyt pasują mi do wizji gry familijnej… Dla dorosłych gra będzie jednak prawdziwą gratką i myślę, że rozkręci każde towarzyskie spotkanie! Może spodobać się fanom programu telewizyjnego, gdyż dobrze oddaje jego klimat. Mnie przypomina tradycyjną grę w „Mafię”, ale zdecydowanie ciekawszą i bardziej emocjonująca dzięki misjom, zbieraniu złota itd.. Polecam, każda rozgrywka sprawiła nam sporo frajdy!


Podsumowanie

The Traitors: Zdrajcy to emocjonująca gra planszowa z mechaniką ukrytych ról. Zabawa jest wciągająca i pozwala na psychologiczną „grę nad stołem”. Wykonywanie zadań zapewnia dobrą zabawę, ale zdecydowanie najciekawsze są debaty, kto jest Zdrajcą. To udana, towarzyska gra planszowa, którą poleciłabym głównie starszym graczom, którzy mogą z niej po prostu wyciągnąć wszystko to, co najlepsze. Polecam, jeśli szukacie gry z dużą interakcją, gdzie nie ma nawet chwili na nudę, a wszyscy są zaangażowani w rozgrywkę do samego końca!


Mocne Strony:

  • proste zasady rozgrywki,
  • odczuwalny klimat programu telewizyjnego,
  • porządne wykonanie i ciekawe elementy,
  • sprawdzi się dla starszych graczy jako gra towarzyska,
  • ciekawe misje do wykonania,
  • mnóstwo blefowania i „gry nad stołem”,
  • możliwość zakuu dodatku,
  • emocjonująca rozgrywka.
  • nie określiłabym jej grą familijną
  • po rozegraniu 6 scenariuszy znamy już większość misji.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *