Recenzje

Recenzja #1287 City Tour: Miejska przygoda

City Tour: Miejska przygoda to kooperacyjna gra planszowa, w której na graczy czeka aż 12 wyzwań o wzrastającym poziomie trudności. Wciel się w kierowcę autokaru i zawieźć do celu wszystkich swoich pasażerów… Uważaj jednak na kręte uliczki Paper City, wzdłuż których mogą czekać na Ciebie różnorodne wyzwania i niespodzianki.


Informacje o grze

Autor gry: Johan Benvenuto, Gricha German

Wydawnictwo: EPEE

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 20 minut

Wiek: 7+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa EPEE. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


City Tour: Miejska przygoda to kolejna nowość od wydawnictwa EPEE. Tym razem zmierzymy się z grą wspólnie, gdyż rozgrywka opierać się będzie na współpracy. Bardzo lubię gry podzielone na konkretne wyzwania, gdzie stopniowo zwiększa się poziom trudności. Dzięki takiemu zabiegowi możemy dobrze poznać daną pozycję i dostosować ją do współgraczy. Czy City Tour, która opiera się właśnie na tym pomyśle to gra warta uwagi? Zapraszamy do recenzji!

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

City Tour: Miejska przygoda to gra zajmująca pudełko średniej wielkości, w której zmieściło się nie tylko całe miasto, ale również autokar i turyści, którzy pragną dostać się do jego najciekawszych atrakcji. Gra została bardzo solidnie wykonana i zdecydowanie cieszy oczy, szczególnie młodszych graczy, którym bardzo podoba się przemieszczanie autokaru po tworzonych przez siebie trasach. Autokar rzeczywiście mieści w sobie drewnianych „pasażerów”, których należy dowieźć w odpowiednie miejsca, aby wypełnić cel danego poziomu. Jest to bardzo sympatyczny element gry, który sprawia sporo frajdy. Bardzo ładnie prezentują się także płytki, z których będziemy tworzyć trasy przejazdu. Oprócz tego w opakowaniu z grą znajdziemy również elementy niezbędne do wykonywania kolejnych misji (jedna z wyprasek została ukryta pod insertem/plastikową wkładką na dnie pudełka). Do gry załączono również treściwą, dobrze napisaną instrukcję.

Zasady gry nie są skomplikowane, a ich główną osią jest dokładnie na planszę płytek i zbieranie za pomocą autokaru pasażerów, których następnie musimy wysadzić w odpowiednich miejscach na mapie. Ważne jest zwracanie uwagi a informacje, ilu minimalnie pasażerów możemy wysadzić pod daną atrakcją. Jeśli zebraliśmy ich po drodze mniej – niestety, będą musieli trafić z powrotem do puli, zamiast udać się na zwiedzanie. O ile pierwsze poziomy gry są łatwe, o tyle kolejne robią się już bardziej wymagające. Po drodze czekają na nas kontrole biletów, wesołe miasteczka (gdzie oczywiście nasi pasażerowie będą gnać na łamanie karku), dworce, roboty drogowe, a nawet stadiony. Gra kończy się, kiedy nasz autokar wyjedzie z miasta. Sprawdzamy wtedy nasz wynik z rewersem karty danego poziomu, gdzie znajdziemy informacje o wymaganym do osiągnięcia celu w danej rundzie.


Recenzja gry

City Tour: Miejska przygoda to bardzo sympatyczna pozycja, która sprawdzi się głównie jako gra rodzinna. „Jeżdżenie” autokarem po planszy bardzo podoba się młodszym graczom, którzy z chęcią przewożą nim pasażerów. W każdej rundzie odrywamy dwie płytki i decydujemy się na jedną z nich, którą dokładamy do trasy. To ważny wybór, gdyż źle dołożona płytka może pozbawiać nas pasażerów, a nawet sprawić, że któraś atrakcja przestanie być dla nas dostępna w tej rundzie. Gra jest dość mocno losowa, gdyż często się zdarza, że na płytkach brakuje nam koloru pasażera, którego właśnie potrzebujemy… Podczas zabawy nie możemy wracać się po trasie, więc atrakcje po jednokrotnym odwiedzeniu przestają być dla nas dostępne.

Zabawa w City Tour przypomina mi rozwiązywanie łamigłówek. Decyzji do podjęcia nie mamy tutaj jednak zbyt dużo, a każda tura przebiega podobnie. Dobieramy płytkę, wybieramy jedną i dokładamy do trasy. Zabawę zdecydowanie urozmaicają kolejne wyzwania, wprowadzające dodatkowe elementy. Gra się szybko, ale zabawa w pojedynkę nie różni się zbytnio od wspólnej rozgrywki z innym graczem. Również z tego powodu gra ma syndrom gracza Alfa, który może próbować narzucić nam nasze zdanie. Największą zaletą gry jest rozwijanie logicznego myślenia, szczególnie u młodszych graczy. Gra wymaga kombinowania, a do zabawy możemy już usiąść nawet z 6 i 7-latkami, którzy świetnie sobie poradzą, dokładając płytki i wożąc pasażerów.


Podsumowanie

City Tour: Miejska przygoda to ciekawa, kooperacyjna gra rodzinna podzielona na 12 wyzwań o wzrastającym poziomie trudności. Podczas zabawy czekają na nas różnorodne zadania, a każda runda będzie wymagała od nas skupienia i dobrego planowania, aby spełnić cel danego poziomu. Gra jest bardzo ładnie wykonana i powinna spodobać się nie tylko dzieciom, ale również dorosłym graczom. Dużą zaletą City Tour jest również możliwość samodzielnej rozgrywki, w której w pojedynkę poprowadzimy trasy do atrakcji Paper City. Polecamy!


Mocne Strony:

  • ciekawa tematyka,
  • piękne wykonanie (autokar wożący pasażerów po planszy),
  • proste zasady rozgrywki,
  • optymalny czas gry,
  • rozwija logiczne myślenie,
  • sprawdzi się dla młodszych i starszych graczy,
  • wyzwania o wzrastającym poziomie trudnośći.
  • dość spora losowość,
  • nieco powtarzalna rozgrywka.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *