Recenzje

Recenzja #903 Canvas: Ostatnie szlify

Canvas to wyjątkowa gra rodzinna z zapierającymi dech w piersiach grafikami. Z przezroczystych kart, można stworzyć prawdziwe dzieła sztuki, których nie powstydziłaby się niejedna galeria! Dzisiaj prezentujemy Wam dodatek Ostatnie szlify, który wprowadza jeszcze większą rywalizację między graczami i pozwala na umieszczenie najlepszych obrazów w specjalnych ramach.

Autorzy gry Canvas: Ostatnie szlify: Jeff Chin, Andrew Nerger

Wydawnictwo: Awaken Realms

Liczba graczy: 1-5

Czas gry: 30 minut

Wiek: 14+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Awaken Realms. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii/niniejszej recenzji.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Uwielbiam przepięknie wykonane gry rodzinne, które oprócz niezbyt skomplikowanej rozgrywki zapewniają jeszcze prawdziwą ucztę dla oczu! Cała moja rodzina bardzo polubiła Canvas i tworzenie obrazów z przezroczystych kart, z radością przyjęliśmy więc wiadomość o pojawieniu się nowego dodatku do gry. Canvas: Ostatnie szlify powitał nas piękną grafiką na okładce i bardzo ciekawą zawartością pudełka… Jesteście ciekawi, co znaleźliśmy w środku? Zapraszamy do recenzji!

Canvas: Ostatnie szlify fantastycznie komponuje się zarówno z podstawą gry, jak i z dodatkiem Canvas: Lustrzane Odbicia. Wszystkie pudełka tworzą przepiękny tryptyk i z powodzeniem mogą wisieć na ścianie. Co więcej, z tyłu opakowań znajdziemy specjalne otwory, a na wieczkach specjalnie nie umieszczono tytułów! Gry-obrazy? Czemu nie!

Warto zwrócić szczególną uwagę na samo wykonanie gry. Canvas: Ostatnie szlify zdecydowanie trzyma poziom poprzedniczek, a wszystkie komponenty gry wykonano wyjątkowo solidnie. To jedna z najładniejszych gier z mojej kolekcji. Pomimo braku wypraski w pudełku, wydawca zadbał o to, aby pomóc zachować porządek w opakowaniu i nadrukował informację, gdzie powinno się co znajdować.

W opakowaniu znajdziemy całkiem sporo nowych elementów, które zdecydowanie urozmaicą rozgrywkę! Gra jest kompatybilna zarówno z podstawą, jak i z poprzednim dodatkiem, którego zresztą wcale nie musimy posiadać, aby cieszyć się Ostatnimi szlifami.

Z pewnością największe wrażenie robią 4 solidne ramy, w których gracze będą umieszczać najlepsze obrazy. Oprócz nich otrzymamy śliczne platynowe wstążki, 30 nowych przezroczystych kart (wraz z nowymi symbolami), nowe karty celów oraz nowe scenariusze zawarte w instrukcji.

Jeśli chodzi o samą rozgrywkę to mamy właściwie tylko jedną dużą zmianę. Podczas tworzenia obrazów musimy zwracać uwagę na symbole, które premiowane są w konkretnych ramach. Gracze mogą wielokrotnie umieszczać obrazy w ramach (za co otrzymają w nagrodę platynową wstążkę), ale na koniec rozgrywki zostaną w nich tylko najlepsze dzieła sztuki, które swoim właścicielom przyniosą dodatkowe punkty zwycięstwa.

Ostatnie szlify to bardzo ciekawy dodatek, który warto mieć w kolekcji, jeśli spodobała się Wam gra Canvas. Myślę, że wraz z nim gra nabiera prawdziwych rumieńców, a sama rozgrywka staje jeszcze bardziej nastawiona na rywalizację! Czasem umieszczenie kilku swoich obrazów w ramach, może przesądzić o zwycięstwie, warto więc zwracać na nie uwagę. Nowe elementy gry bardzo dobrze się komponują, a mnie szczególnie spodobały się nowe symbole-jokery oraz pędzle, które pozwalają „kopiować” dany symbol.

Bardzo ciekawym dodatkiem są również scenariusze, które możemy rozgrywać. Dzięki nim rozgrywki mogą stać się jeszcze bardziej urozmaicone. Wraz z dodatkiem Ostatnie szlify gra sprawia wrażenie bardziej dopracowanej. Nie zmienia się co prawda trudność gry, nadal jest to dość prosta gra familijna, ale teraz nasze działa możemy oprawić i podziwiać wraz z innymi graczami.

Canvas: Ostatnie szlify to kolejny już dodatek to jednej z moich ulubionych gier rodzinnych. Tym razem zyskamy możliwość umieszczania naszych obrazów w specjalnych ramach, za co otrzymamy również dodatkowe platynowe wstążki. Dodatek świetnie uzupełnia podstawkę i rzeczywiście nadaje jej „końcowy szlif”. Po udanej zabawie możemy podziwiać najlepsze dzieła sztuki w okazałych ramach, które fantastycznie prezentują się na stole.

Jeśli lubicie niezbyt skomplikowane i piękne gry rodzinne to Canvas wraz z dodatkiem Ostatnie szlify to obowiązkowa pozycja w Waszej kolekcji. Bardzo polecamy!


  • 30 przezroczystych kart z nowymi grafikami,
  • 4 ramy, w których możemy „wystawiać” najlepsze obrazy,
  • dodatek dobrze urozmaica rozgrywkę,
  • nowe karty celów,
  • solidne wykonanie.
  • brak.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *