Recenzja #526 Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna

Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna to odświeżone wydanie gry detektywistycznej, która wróciła do swojego pierwotnego wydawnictwa. Poznajcie niesamowicie klimatyczną grę śledczą i sprawdźcie, czy Wasza intuicja i zdolności analityczne wystarczą, aby rozwiązać sprawy na trzech poziomach trudności i ustalić, kto stoi za zbrodniami na ulicach Londynu!


Informacje o grze Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna

Autor gry Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna: David Cicurel

Wydawnictwo: Lucky Duck Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 60-90 min.

Wiek: 12+



Kilka lat temu recenzję Kronik Zbrodni, wówczas wydaną w Polsce przez wydawnictwo FoxGames, zrecenzował dla Was Adrian (patrz: recenzja). Dzisiaj, mając już za sobą serię Milenium, opowiem Wam, jak w moich oczach wypada wersja klasyczna. Kroniki Zbrodni, które teraz wróciły do swojego pierwotnego wydawnictwa Lucky Duck Games, poza głównymi scenariuszami, zawierają dwa dodatkowe oraz okulary VR.


Przegląd elementów

Wewnątrz pudełka, którego wypraska została przygotowana również pod dodatki, znajdziemy elementy jednakowe, jak w edycji podstawowej, a ponadto dwa dodatkowe scenariusze oraz okulary VR. Jeżeli nie macie jeszcze swojego egzemplarza gry, warto od razu zaopatrzyć się w niniejsze wydanie. W przeciwnym razie nie ma to większego sensu, ponieważ bonusy tutaj załączone możecie zakupić oddzielnie.

Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna charakteryzują się koniecznością korzystania z aplikacji podczas całej rozgrywki. Dlatego na wszystkich jej komponentach (za wyjątkiem planszy) znajdują się kody QR, które umożliwiają przeprowadzenie wszystkich śledztw. A poza solidną planszą (na plus w stosunku do serii Milenium, gdzie jest ona wykonana z tekturki) w pudełku znajdziemy karty: lokacji, postaci, ekspertów oraz kategorii dowodów i obiektów specjalnych. Są to uniwersalne elementy, które będą wykorzystywane w różnych scenariuszach. Na początku mamy dostęp do ośmiu z nich w tym jednego wprowadzającego (jeśli nie mamy ochoty zapoznawać się z instrukcją). Aplikacja pozwala też na dokupienie dodatkowych scenariuszy.

Załączone okulary VR przydadzą się nie tylko do podstawowych Kronik Zbrodni, ale też innych gier z serii. Dzięki nim niektórym miejscom będziemy mogli przyjrzeć się bezpośrednio. Nie są one konieczne do rozgrywki, ale jeszcze nie natrafiłam na osobę, które zrezygnowałaby z możliwości szukania poszlak, korzystając z okularów.


Zarys rozgrywki

Na początku każdego scenariusza otrzymujemy zlecenie na przeprowadzenie śledztwa. A dalszy ciąg wydarzeń zależy od tego, jaki trop podejmiemy! Każdą kolejną akcję wykonujemy, skanując odpowiedni kod QR. W ten sposób możemy rozmawiać z napotkanymi osobami, pytać ich o innych lub o znalezione dowody, zmieniać miejsce pobytu, a także kontaktować się z ekspertami w danych dziedzinach, którzy pomogą nam np. w analizie znalezionych materiałów czy złamaniu hasła do czyjegoś komputera. Gdy uznamy, że potrafimy już wyjaśnić sprawę, wracamy na komisariat, aby zdać raport. Tam czeka na nas zestaw pytań. Im lepiej poradzimy sobie z odpowiedziami, tym więcej punktów zdobędziemy i dowiemy się, czy wyciągnęliśmy prawidłowe wnioski z przeprowadzonego śledztwa.

Poza samym skanowaniem kart, aplikacja zapewnia nam muzykę w tle, która dodatkowo wpływa na klimat rozgrywki. Przedstawia nam również kolejne wydarzenia i odpowiada za ciągłość fabuły. Ponadto aplikacja pokazuje nam aktualny czas dla naszego śledztwa. Jest to niezwykle istotne, ponieważ wpływa na niego każda akcja w grze, a każde dochodzenie powinno skończyć się najszybciej, jak to możliwe. Wiąże się to z koniecznością rozważenia, z kim i o czym warto rozmawiać, aby nie tracić cennego czasu.

W grze spotkamy się z trzema poziomami trudności. Dodatkową ciekawostką jest połączenie niektórych scenariuszy w dłuższą historię. Chociaż wciąż są one niezależnymi sprawami, to ciągłość fabuły wpływa na nią jak najbardziej pozytywnie. Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna to gra kooperacyjna. Warto zasiąść do niej w dwie lub trzy osoby, aby z jednej strony mieć więcej pomysłów, a z drugiej nie musieć ustalać jednogłośnych decyzji w większym gronie.


Recenzja

Jak wspomniałam wyżej, podchodząc do gry Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna, miałam już za sobą serię Milenium. Ponieważ darzę ją ogromną sympatią, rozegranie tytułu podstawowego było jedynie kwestią czasu. Czy po wyrobieniu sobie bardzo dobrego zdania na temat serii Milenium warto wrócić „do korzeni”?

Elementem obowiązkowym do rozgrywki jest aplikacja. Jeżeli zatem należycie do grona osób, które nie lubią, gdy grę trzeba łączyć z telefonem, Kroniki na pewno nie będą dobrym wyborem. Ja bardzo sobie chwalę takie podejście do gry detektywistycznej, ponieważ na stole panuje porządek, a sama aplikacja za pomocą muzyki i sposobu prowadzenia nas przez śledztwo dodatkowo pogłębia klimat, który doskonale daje się we znaki. Ponadto szybki dostęp do dodatkowych scenariuszy pozwala na zwiększenie swojej bazy bez konieczności czekania na przesyłkę czy wyjścia do sklepu.

Na zakończenie każdego śledztwa otrzymujemy informację, czy udało nam się je rozwikłać. Mamy także możliwość poznania rozwiązania. W przypadku porażki można oczywiście spróbować podejść do sprawy ponownie, jednak nie da nam to już takiej przyjemności, jak pierwsza rozgrywka. Dlatego lepiej nastawić się na jednorazową przygodę i wynieść z niej jak najwięcej. Zachęcam, abyście dobrali sobie towarzystwo dwu- lub trzyosobowe i tak przeszli przez scenariusze. W niezmiennym składzie warto pozostać wówczas, gdy sprawy mają wspólne wątki fabularne (w podstawie są takie trzy).

Dla kogo Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna?

Kroniki Zbrodni: Edycja specjalna to świetnie zrealizowana gra śledcza, która nie wymaga żadnego przygotowania. Doskonale sprawdzi się zatem i w gronie amatorów, i wśród doświadczonych graczy. W ramach przygotowania możemy po prostu znaleźć nieco czasu, a więc ok. dwóch godzin, przygotować kartki na notatki i zasiąść do stołu, aby przeżyć kolejne przygody. Do każdego scenariusza załączono informację o wątkach, które mogą pomóc nam zdecydować, czy nadaje się on dla młodszych graczy.

Jeżeli macie już w swojej kolekcji wydanie od FoxGames, inwestowanie w nową edycję nie ma sensu. Lepiej niezależnie dokupić okulary i scenariusze. Szczególnie zachęcam do zakupu okularków VR, które wykorzystacie także do innych gier z tej serii. Jeśli jednak nie macie jeszcze Kronik Zbrodni a lubicie kooperacyjne gry śledcze, w których klimat jest na wysokim poziomie, sięgnijcie od razu po edycję specjalną od Lucky Duck Games.

Kroniki Zbrodni a seria Milenium

Kroniki Zbrodni charakteryzują się zestawem (w większości) samodzielnych scenariuszy. Są to zatem niezależne historie bohaterów, z którymi wiążemy się na czas rozegrania śledztwa. Seria Milenium zyskuje na fabule za sprawą rodziny Lavel, której przedstawiciele trzech pokoleń stają do walki ze współczesnymi problemami. Każda część mocno wiąże nas z głównym bohaterem, w rolę którego się wcielamy, a bardziej realistyczne postaci niż w podstawowym wydaniu niesamowicie dodają grze klimatu. Seria Milenium wydała nam się też bardziej wymagająca, za co zyskała w naszych oczach. Tutaj czasami gra szła nam aż za łatwo. Na szczęście scenariusze występują na trzech poziomach trudności. Podstawka dostaje za to plusa za solidną planszę i większą liczbę spraw.

Czy zatem warto poznać Kroniki Zbrodni, czy może lepiej od razu przejść do serii Milenium? Bez wahania mogę powiedzieć, że obie uważam za warte czasu, jaki nad nimi spędzamy! Jeżeli macie możliwość wyboru, zacznijcie od Kronik Zbrodni, aby potem podnieść sobie poprzeczkę serią Milenium.


Podsumowanie

Kroniki Zbrodni uważam za jedną z najlepszych serii gier detektywistycznych. Niesamowity klimat i dobrze wykorzystana aplikacja sprawiają, że możemy wcielić się w role detektywów i poczuć jak podczas prawdziwego śledztwa. Przyjemne dla oka wykonanie, brak konieczności czytania instrukcji i wciągająca fabuła sprawiają, że wielbiciele detektywistycznych wątków na każdym poziomie doświadczenia w świecie gier na pewno znajdą tu coś dla siebie!


Mocne strony:

  • angażująca i klimatyczna rozgrywka;
  • wciąż aktualizowana aplikacja z efektami dźwiękowymi i dodatkowymi scenariuszami;
  • brak potrzeby czytania instrukcji;
  • wypraska przygotowana pod dodatki;
  • różne poziomy trudności scenariuszy;
  • okulary VR zapewniające dodatkowe emocje.

Słabe strony:

  • niektóre sprawy nieco zbyt proste do rozwiązania.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Lucky Puck Games. Bardzo dziękujemy!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.