Recenzja #310 Ubongo extreme

Recenzja 310 Recenzja #310 Ubongo extreme

O Ubongo słyszał już chyba każdy! Ta sprytna łamigłówka ukazała się już w kilkunastu odsłonach i ma fanów na całym świecie. Poznajcie jej nową dziką i trudną wersję!


Informacje o grze

Autor gry: Grzegorz Rejchtman

Ilustracje: Bernd Wagenfeld, Karl Holmes, Nicolas Neunauer

Wydawnictwo: Egmont

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 20 minut

Wiek: 8-108

Mechaniki w grze: Pattern Builiding

banner 280 Recenzja #310 Ubongo extreme

ubongo extreme 11 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Ubongo extreme to kolejna odsłona wielkiego hitu zaprojektowanego przez Grzegorza Rejchtmana. Fenomen tej gry tkwi w zastosowaniu prostej mechaniki z równoczesną przyjemnością płynącą z rozgrywki. Podstawowa wersja tego wielkiego hitu zajmuje dość spore pudełko, a za zdobyte punkty otrzymuje się kolorowe kryształy wyciągane z tajemniczego woreczka. Ubongo extreme zajmuje natomiast niewielkie opakowanie, nie znajdziemy też w nim charakterystycznych “kamieni szlachetnych”. Czy najmłodszy członek rodziny Ubongo dorównuje starszemu rodzeństwu? Sprawdźcie w naszej recenzji!


Przegląd elementów gry

ubongo extreme 14 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Muszę przyznać, że pudełko z grą mnie zaskoczyło. Spodziewałam się opakowania sporych rozmiarów, w końcu dzikie i trudne zwykle jest też duże prawda? Nic bardziej mylnego! Ubongo extreme zajmuje pudełko porównywalne do tych znanych z gier kieszonkowych z Wydawnictwa Egmont. Dzięki kompaktowym rozmiarom można zabrać je wszędzie, co nie ukrywam bardzo mi się spodobało!

ubongo extreme 10 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Po otwarciu wieczka ukazała się nam bogata zawartość opakowania. 32 ładnej jakości karty z łamigłówkami w dwóch poziomach oraz 32 heksagonalne klocki w czterech kolorach. Klocki przypominają trochę plastry miodu i wydrukowano je na dość mocnej tekturce. Klocki nie są zbyt duże i ich układnie wymaga większej precyzji niż tych w podstawowej wersji gry.

ubongo extreme 1 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Instrukcja jest krótka i czytelna. Bardzo dobrze wyjaśnia reguły gry.


Zasady gry

Zasady gry w Ubongo extreme są bardzo proste i znane z wcześniejszych wersji tej kultowej układanki. Rozgrywkę rozpoczynamy oczywiście od przygotowania. Sortujemy kafelki według kolorów i umieszczamy je na środku stołu tak żeby były dostępne dla wszystkich graczy. Bierzemy 32 karty i decydujemy o stopniu trudności łamigłówek, które chcemy układać. Na stronie łatwiejszej mamy do ułożenia 3 kafelki, na trudniejszej 4. Karty umieszczamy w oddzielnych stosach według kolorów pokazanych na nich kafelków.

ubongo extreme 4 1024x639 Recenzja #310 Ubongo extreme

Zaczynając od najmłodszego gracza, każdy bierze 1 kartę z wierzchu wybranego stosu. Następnie kładzie ją przed sobą ustalonym poziomem trudności do dołu. Na ustalony znak gracze odkrywają karty, biorą pokazane na nich kafelki i każdy stara się jak najszybciej zapełnić nimi wszystkie jasne pola swojej karty.

ubongo extreme 7 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Kto pierwszy ułoży swoje zadanie, woła “Ubongo!”, a następnie odlicza na głos do 20. Pozostali gracze muszą w tym czasie dokończyć rozwiązywanie swoich łamigłówek. Ci, którym się udało, zatrzymują karty jako punkty, a pozostali, którzy nie zmieścili się w czasie, oddają kartę pierwszemu graczowi, który rozwiązał poprawnie łamigłówkę.

ubongo extreme 8 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

W wariancie dla zaawansowanych tylko najszybszy gracz dostaje punkty, natomiast w wariancie solo należy ułożyć jak najwięcej łamigłówek w ciągu 20 minut.


Recenzja

Do tej pory graliśmy we wszystkie dostępne w Polsce wersje Ubongo. Najnowsza wersja zaskoczyła nas poziomem łamigłówek,które rzeczywiście okazały się dość trudne, szczególnie te w wariacie z 4 kafelkami. Myślę, że Ubongo extreme jest trudniejsze od podstawowej i karcianej wersji gry, a poziomem trudności dorównuje układance w 3D.

ubongo extreme 12 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Bardzo podoba mi się kieszonkowy format gry, wreszcie mogę ze sobą zabrać wszędzie ukochane Ubongo, nie martwiąc się o wielkość opakowania, pogubienie kryształków, czy o ilość miejsca potrzebnego na rozłożenie gry (tak jak przy wersji karcianej).

ubongo extreme 2 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Czas gry możemy dostosować sami, wybierając określoną liczbę rund do rozegrania. Zwykle pojedyncza partia zajmowała nam około 20 minut. Przy grze bawili się świetnie zarówno dorośli, jak i dzieci. Wiek na pudełku sugeruje grę z 8-latkami, ale moja 6-latka spokojnie dawała sobie radę z 3-kafelkowymi układankami. Często okazywała się szybsza od dorosłych i jako pierwsza wołała “Ubongo!”.

ubongo extreme 3 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Gra skaluje się dobrze w każdym składzie. Bawiliśmy się dobrze zarówno w dwie, jak i w 4 osoby. W Ubongo extreme bardzo dobrze gra się również solo. Można wtedy skupić się w pełni na łamigłówkach i się porządnie odstresować.

ubongo extreme 13 1024x685 Recenzja #310 Ubongo extreme

Obawiam się jedynie o regrywalność “dzikiego” Ubongo extreme i wyczerpanie dostępnych do rozwiązania łamigłówek. Na szczęście nie jest się w stanie zapamiętać wszystkich układów i rozwiązań.

Podsumowanie

Ubongo extreme to przyjemna łamigłówka w kieszonkowym wydaniu. Niewielkie rozmiary pozwalają zabrać ją ze sobą wszędzie, a zróżnicowane poziomy trudności umożliwiają grę praktycznie z każdym. Poziom zadań jest dość wysoki, a niektóre zadania mogą stanowić prawdziwe wyzwanie. Lubimy Ubongo w każdym wydaniu i to również zostanie z nami na dłużej. Polecamy!


Mocne strony:

  • zróżnicowany poziom łamigłówek,
  • różne warianty punktacji,
  • ładne wykonanie,
  • wariant dla jednego gracza,
  • niewielkie rozmiary pudełka.

Słabe strony:

  • mało emocjonująca,
  • ograniczona liczba zadań.

Przydatne linki:

Grę miedzy innymi kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo Egmont. Bardzo dziękujemy!

egmontpolska Recenzja #310 Ubongo extreme

Dodaj komentarz