Recenzja #305 Escape Room: Zagadka Sfinksa

Piramidy w Gizie – czyż to nie wspaniałe miejsce na spędzenie dnia? Gorąca pustynia, tajemnicza figura Sfinksa i potężne piramidy, które… zaraz, czy to możliwe, że ściana właśnie się odwróciła, zamykając Was w jej wnętrzu?! Aby się uwolnić, musicie rozwiązać zagadkę Sfinksa. Uważajcie na kryjące się w mroku piramidy tajemnice!


Informacje o grze

Autorzy gry: Martino Chiacchiera, Silvano Sorrentino

Ilustracje: Alberto Bontempi

Wydawnictwo: FoxGames

Liczba graczy: 1 – 6

Czas gry: 30 – 90 min

Wiek: 12+

Mechaniki w grze: Cooperative Games, Card Game, Real-time


Na plecach czujecie czyjś wzrok – odwracacie się, lecz za wami nikogo nie ma. Jedynie poorana piaskowymi burzami figura Sfinksa. Ale… przecież to niemożliwe, by łypał na was okiem…

Pokoje zagadek w ostatnich latach stały się niezwykle popularne. Co raz częściej możemy jednak spotkać się z escape roomami w formie kieszonkowej. Dzięki temu dostajemy możliwość podjęcia się próby rozwiązania zagadek, nie wychodząc z domu i bez ryzyka, że zabraknie nam czasu. Dziś przedstawiamy Wam Escape Room: Zagadka Sfinksa – nową karciankę od Fox Games, która zabierze graczy w tajemnicze zakamarki egipskich piramid.


Przegląd elementów gry

Wewnątrz pudełka Zagadki Sfinksa znajdziemy 60 ponumerowanych kart. Nie znajdziemy w nim instrukcji, ponieważ zasady gry poznamy już w jej trakcie. Na dwustronnych kartach znajdziemy wskazówki, co powinniśmy dalej robić, ale przede wszystkim fabułę pełną zagadek i niebezpieczeństw.

Ważne, aby nie przeglądać kart przed rozgrywką, ponieważ w ten sposób stracimy całą przyjemność z zabawy. Nie musimy się martwić, że nie będziemy wiedzieli, co nam wolno w danej chwili. Autorzy w jasny sposób opisali, jak mamy postępować w danym momencie. Karty są wykonane w sposób estetyczny, a grafika przyjemnie odzwierciedla egipski klimat, w jakim osadzona jest gra.


Zasady gry

Jak wspomniałam wyżej, zasady gry będziemy poznawać już w trakcie rozgrywki. Na zewnętrznych kartach talii znajdziemy informację, od której strony powinniśmy zacząć, a kolejne odkrywać będziemy według wskazówek.

Z pierwszych kart dowiemy się, jak znaleźliśmy się w tajemniczym pomieszczeniu. Gracze wcielają się w grupę 1 do 6 turystów, którzy wspólnymi siłami będą szukać wyjścia z piramidy. A jeśli tego byłoby mało, będą musieli uciekać przed mumią. Ta złowroga postać zbliża się do naszych bohaterów za każdym razem, kiedy popełnimy błąd… A okazji będzie wiele.

Uciekając, będziemy odnajdywać talizmany, niezbędne do dalszej podróży. Co ciekawe, podczas rozgrywki często należy podzielić karty na kilka stosów, więc gracze będą mogli działać jednocześnie na kilku frontach lub tymczasowo zająć się innymi wskazówkami, niż pierwotnie planowali.

Autorzy przygotowali kartę podpowiedzi, z której korzystać można, jeśli zagadka staje się zbyt trudna. My postanowiliśmy rozegrać grę bez nich, co okazało się czasem wyjątkowo trudne. Ale właśnie o takie wyzwanie nam chodziło! Czujne spojrzenie i konieczność szczegółowego przeglądania każdego napotkanego miejsca okazały się niezbędne do podążania dobrym tropem.


Recenzja

Escape Room: Zagadka Sfinksa to druga gra Martino Chiacchiera i Silvano Sorrentino, którą przedstawiamy Wam w ostatnim czasie. Poprzednio recenzowaliśmy Krwawe róże, które okazały się dla nas dość prostą, ale przyjemną grą o charakterze kryminalnym. W przeciwieństwie do niej Zagadka Sfinksa wymaga od graczy znacznie więcej główkowania, ale też więcej czasu.

Gra przewidziana jest dla od 1 do 6 graczy na 30 – 90 minut. My podjęliśmy się rozgrywki dwuosobowej i przekroczyliśmy górną granicę czasu. Nie chcieliśmy korzystać ze wskazówek, co momentami bardzo przedłużało grę. Ale nie żałujemy, bo chociaż faktycznie gra zajęła nam sporo czasu, to leciał on szybko i przyjemnie. Ze względu na możliwość jednoczesnego rozpatrywania kilku zagadek, dodatkowa osoba na pewno nie byłaby zbędna i miała zajęcie. Choć integracja w grze występuje, nie jest ona na bardzo wysokim poziomie – większość zagadek rozwiązywaliśmy oddzielnie. Dawało nam to możliwość skupienia się i indywidualnego sprawdzenia swojego podejścia do problemu. Dyskusji jednak nie brakowało, szczególnie, gdy rozwiązania okazywały się dla nas nieprzewidywalne.

Muszę przyznać, że oprawa graficzna Zagadki Sfinksa bardzo mi się spodobała. Na jej pozytywny odbiór wpłynął też występujący momentami wysoki poziom trudności, co dla mnie jest dużym plusem.

Jak to zwykle bywa z kieszonkowymi pokojami zagadek, gra nie jest regrywalna, ponieważ w pierwszej rozgrywce poznajemy jej wszystkie tajemnice. Mimo tego uważam, że warto poświęcić trochę czasu i spróbować rozwiązać Zagadkę Sfinksa.

Karcianka ta nie jest przeznaczona jedynie dla określonej grupy odbiorców. Jeśli lubicie zagadki zmuszające Was do główkowania, to ta gra powinna znaleźć się na Waszym stole. Ze względu na dostęp do wskazówek, gracze nie muszą być doświadczeni, a mogą być nawet początkujący. Wiek również nie powinien być ograniczeniem – Zagadka Sfinksa dobrze sprawdzi się zarówno wśród dorosłych, jak i nastolatków (testowane!).


Podsumowanie

Escape Room: Zagadka Sfinksa to kolejna kieszonkowa gra od Fox Games, przy której świetnie spędziliśmy czas w rodzinnym gronie. Na pozytywny odbiór karcianki na pewno wpłynął brak zasad, z którymi musielibyśmy się zapoznawać przed i konieczność solidnego główkowania nad niektórymi zagadkami. Nie ma określonej grupy odbiorców, której gra powinna odpowiadać. Jeśli ktoś lubi rozwiązywać łamigłówki, to Zagadka Sfinksa na pewno mu się spodoba i koniecznie powinna znaleźć się na jego stole!


Mocne strony:

  • brak reguł, z którymi trzeba zapoznać się przed rozgrywką,
  • niektóre zagadki wymagają sporo główkowania,
  • przyjemna oprawa graficzna.

Słabe strony:

  • my nie znaleźliśmy 🙂

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do polubienia nas na facebooku.


Grę do recenzji przekazało wydawnictwo FoxGames. Bardzo dziękujemy!

foxgames

Leave a Reply