Recenzje

Recenzja #1249 Kunszt

Niezwykła podróż w czasie do epoki Art Nouveau! Otwórz swój własny warsztat i rozwijaj ulubione dziedziny sztuki. Zatrudniaj rzemieślniczki i pomóż im osiągnąć mistrzostwo w swoich fachu, aby przyniosły Ci rozgłos i sławę. Kunszt to piękna gra planszowa, która zachwyca wykonaniem i satysfakcjonującą rozgrywką. Czy to Ty zapiszesz się na kartach historii?


Informacje o grze

Autor gry: Amy Droz, Dusty Droz

Wydawnictwo: Red Square Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 30-40 minut

Wiek: 8+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Red Square Games. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Red Square Games to prężnie rozwijające się wydawnictwo, które wprowadza na nasz rynek prawdziwe perełki. Po świetnym Wiatrakowie i sprytnej grze pojedynkowej Knarr czas na bardziej rodzinną pozycję, która zachwyca wykonaniem i ciekawą tematyką. Dzięki niej przeniesiemy się do epoki Art Nouveau, czy inaczej mówiąc Secesji. Czym charakteryzował się ten czas? To moment w historii, w którym ludzie chcieli wprowadzić nieco blasku do swojego życia. W epoce intensywnego rozwoju technologicznego wierzono, że piękno może poprawić codzienne życie. Nie chodziło o sztukę zamkniętą w muzeum, ale o to, żeby nawet filiżanka, lampa czy okładka książki były małym dziełem sztuki. I właśnie ten sposób myślenia bardzo dobrze odwzorowano w grze Kunszt. Urodziwe damy-muzy z długimi włosami, kwiatowe ornamenty, falowane linie i bogate zdobienia… W grze znajdziemy autentyczne ilustracje twórców epoki, dzięki czemu jeszcze lepiej wczujemy się w klimat rozgrywki. Zapraszamy do recenzji!

Zaglądamy do pudełka i przyglądamy się rozgrywce

Kunszt to jedna z ładniejszych gier planszowych, które miałam okazję poznać. Bardzo przemawia do mnie oprawa graficzna gry, która została skomponowana z prawdziwych dzieł sztuki, chociażby takich mistrzów jak Alphonse Mucha. Do tego dochodzi bardzo staranne wykonane. Pozłacane brzegi wieczka, fantastyczny, kolorowy woreczek i płótnowane karty. Na uwagę zasługują również drewniane, przyjemne w dotyku płytki oraz dwustronnie klejona plansza, dzięki której kafelki nie przesuwają się podczas rozgrywki. Nawet instrukcja jest wyjątkowo elegancka, a jej dopracowana treść pozwala szybko i przyjemnie zapoznać się z zasadami rozgrywki. Warto pochwalić również skrót zasad, który pozwala nam na szybkie przypomnienie najważniejszych kwestii. To gra dopracowana w każdym szczególe i mimo dość wysokiej ceny, wiemy, za co płacimy.

Czas na rozgrywkę! Wiemy już, że przeniesiemy się do czasów Secesji, ale co będziemy tam robić? Naszym zadaniem będzie stworzenie warsztatu, w którym będziemy zatrudniać utalentowane rzemieślniczki. Będzie interesowało nas kilka dziedzin sztuki: malarstwo, ceramika, metal, szkło, farba oraz tekstylia. W każdej z tych dziedzin zaczniemy od podstaw: najpierw wyszkolimy uczennice, aby potem mogły awansować na czeladniczki, a finalnie na mistrzynie. Na każdej karcie rzemieślniczki znajduje się wzór kafelków, który będziemy mogli pobrać dzięki niej z planszy. Zatrudnianie nowych dziewcząt, przyniesie nam więc szerszy wybór płytek i większe możliwości strategiczne. Za pobrane kafelki zakupimy karty wzorów, które nie tylko przyniosą nam punkty, ale pozwolą rozwijać nasze atelier. Dodatkowo, jeśli uda nam się dobrać z planszy ostatnią płytkę w danym kolorze, otrzymamy w nagrodę kartę inspiracji, czyli specjalną umiejętność. Gra kończy się w momencie, w którym któryś z graczy uzyska 20 punktów renomy.


Kunsztowna logika

Kunszt przypomina nieco logiczne abstrakty i gry takie jak Splendor, Azul, czy Sagrada. Bardzo lubię gry, w których dobieramy zasoby, aby następnie je wymieniać i rozwijać swoje tableau. Podczas rozgrywki mamy wrażenie nieustannego rozwoju. Rozpoczynamy grę z jedną uczennicą, a z każdą rundą zyskujemy nowe karty wzorów, rzemieślniczki i karty inspiracji. Dlaczego zdobywanie nowych artystek jest takie ważne? Wraz z poziomem ich zaawansowania, mamy możliwość dobrania większej liczby płytek, możemy więc szybciej kupować nowe wzory i piąć się po torze renomy. Z jednej strony 20 punktów do zdobycia to sporo, z drugiej – dość szybko jesteśmy w stanie kupować bardziej wartościowe karty. Gra jest dość szybka, ale jednocześnie nie kończy się ZA szybko, dzięki czemu możemy czerpać satysfakcję z rozwoju warsztatu.

Podczas rozgrywki musimy wykazać się logicznym i strategicznym myśleniem. Na której dziedzinie sztuki się skupić? Karty mistrzyń są oczywiście najcenniejsze, a w każdej talii dostępna jest tylko jedna… Pojawia się więc wyścig między graczami, szczególnie w większym gronie, w którym więcej osób może próbować zbierać konkretny typ kart. Warto więc obserwować współgraczy, aby nie dać się ubiec. Interakcja pojawia się również na planszy dobierania płytek. Zwykle jest jednak ona bardziej przypadkowa niż specjalnie zamierzona. Każdy stara się dobierać płytki pasujące do własnej strategii, tym bardziej że są limitowane – jednocześnie można mieć ich tylko 10. My dość często korzystaliśmy z możliwości wymiany, czyli oddawaliśmy 3 płytki w dowolnych kolorach, aby uzyskać tą, którą potrzebujemy.

Ciekawym elementem gry są również karty inspiracji, które powodują, że mamy kolejny aspekt strategiczny do przemyślenia. Dobranie ostatniej płytki z planszy w danym kolorze może zapewnić nam specjalną umiejętność, która może nie jest zbyt silna, ale może nam delikatnie pomóc, na przykład w dobieraniu pojedynczych płytek, przeglądaniu kart, czy rozszerzeniu miejsca na płytki. Podczas rozgrywki możemy kombinować i obierać różne drogi do zwycięstwa, chociaż nasze wybory są nieco ograniczone przez losowe elementy. Może się zdarzyć, że symbole sztuk, które zbieramy, nie pojawią się w odkrytych kartach lub potrzebne nam kafelki, nie wylosują się z woreczka… Takie sytuacje będą wymagały od nas zmiany strategii i bardziej taktycznych umiejętności. Nieco przeszkadzał mi się również dość mały wybór kart dostępnych wzorów, co powodowało, że nie raz kupowaliśmy „co było”, aby otrzymać punkty (w końcu Kunszt to wyścig).

Kunszt to klimatyczna gra, w której tematyka jest dobrze powiązana z mechaniką, w przeciwieństwie do abstraktów logicznych. Rozgrywka rzeczywiście przypomina nieco Splendor (zbieranie kart, dzięki gromadzeniu wcześniejszych kart), Azul (dobieranie kafelków), czy Sagradę (praca z kolorami i wzorami). To jednak zupełnie unikalna gra, pięknie wkomponowana w sztukę. Rozgrywka jest dość spokojna i satysfakcjonująca, podczas zabawy można się zrelaksować i nie czuć zbyt dużej presji na zwycięstwo. To gra, która sprawdzi się dla graczy rodzinnych oraz początkujących, która nie spali naszych zwojów mózgowych, a pozwoli poczuć piękno niczym w epoce Art Noveau – piękno wykonania, czystej rozgrywki i wspólnie spędzonego czasu. (Co ciekawe, w grze mamy również dość przyjemny wariant solo, możemy więc tym pięknem się z nikim nie podzielić i po prostu dobrze się bawić we własnym towarzystwie!).


Podsumowanie

Kunszt to dopracowana gra planszowa, która charakteryzuje się przyjemną i niezbyt skomplikowaną rozgrywką, w której tematyka dobrze współgra z mechaniką. Na uwagę zasługuje fantastyczne wykonanie, proste zasady i optymalny czas rozgrywki. Gra jest nieco losowa, ale mamy w niej sporo możliwości strategicznych. To pozycja dla początkujących i średniozaawansowanych graczy, z dość spokojną rozgrywką przypominającą popularne abstrakty logiczne. Nam bardzo przypadła do gustu i zostaje w naszej kolekcji, jako jej ozdoba i gra, którą wyciągniemy, aby przyciągnąć nowych graczy do świata planszówek oraz jako pozycja rodzinna. Serdecznie polecamy!


Mocne Strony:

  • piękne wykonanie,
  • autentyczne ilustracje z epoki,
  • proste zasady rozgrywki,
  • tematyka dobrze współgra z mechaniką,
  • możliwość obrania różnych strategii,
  • ciekawy wyścig po punkty,
  • satysfakcjonująca rozgrywka przypominająca znane i lubiane abstrakty logiczne,
  • możliwość rozgrywki solo,
  • delikatna interakcja (dobieranie z tej samem planszy, wyścig po karty),
  • sprawdzi się dla mniej zaawansowanych graczy.
  • losowość, która może popsuć nasze plany,
  • wybór dostępnych kart do zakupu mógłby być większy.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *