Recenzja #1230 Bandido: Alcatraz

Nowa odsłona zabawnej karcianki, w której układamy karty z tunelami, starając się walczyć z nieubłagalnym losem. Bandido: Alcatraz to emocjonująca zabawa, podczas której zbieramy ekwipunek, walczymy z zalewającą tunele wodą i… pomagamy w ucieczce z więzienia sprytnemu złoczyńcy. Czy uda mu się odzyskać wolność?
Informacje o grze
Autor gry: Martin Nedergaard Andersen
Wydawnictwo: IUVI Games
Liczba graczy: 1-4
Czas gry: 15 minut
Wiek: 6+
Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa IUVI Games. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.
Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Bandido: Alcatraz to nasze kolejne spotkanie z zamaskowanym złoczyńcą! Grą powstała z okazji 10-lecia wydania Bandido, który od samego początku zajmuje stałe miejsce w naszej kolekcji. Muszę przyznać, że moja relacja z Bandido ma status „to skomplikowane”… Z jednej strony uwielbiam tą niewielką karciankę za proste zasady, malutkie pudełeczko i emocjonujące dokładanie kolejnych kart z tunelami. Z drugiej strony niesamowicie irytuje mnie duża losowość, która nieraz psuje plany i pozwala na ucieczkę złoczyńcy… Z czasem do Bandidy dołączyła również Bandida, a teraz dzięki IUVI Games możemy również spróbować wydostać się z Alcatraz. Czy zamiana ról wyszła grze na dobre, a pomaganie więźniowi jest równie ciekawe, co próba powstrzymania jego ucieczki? Zapraszam do recenzji!
Przegląd elementów i zarys rozgrywki
Bandido: Alcatraz zajmuje małe, płaskie pudełeczko, w którego środku znajdziemy 68 kart oraz grubszy kafelek początkowy. Karty są dość charakterystyczne: podłużne i minimalistycznie zilustrowane. Mimo małych rozmiarów gra zajmuje sporo miejsca na stole. Z kart tworzymy rozgałęzione tunele, które często „uciekają” ze stołu. Z tego względu nam najlepiej grało się na podłodze, gdzie mogliśmy dowolnie rozbudowywać nasze podziemia. W pudełku z grą znajdziemy również krótką, lecz dobrze napisaną instrukcję objaśniającą zasady, które nieco różnią się od poprzednich części gry.

Największą zmianą w stosunku do poprzedniczek, jest to, że tym razem nie próbujemy schwytać złoczyńcy, lecz staramy się mu pomóc. W tym celu musimy zgromadzić potrzebny ekwipunek (3 sztormiaki oraz 2 liny), a także utworzyć przejście do karty EXIT. Co więcej, pozostałe tunele muszą pozostać zamknięte! Ale to jeszcze nie wszystko… Co jakiś czas na stole pojawi się karta z wodą, która może zagrozić zalaniem podziemi… Musimy więc taką kartę zakryć, aby Bandido mógł skutecznie wydostać się z więzienia. Podczas zabawy gracze muszą współpracować, a jednocześnie nie mogą pokazywać swoich kart na ręce… Oczywiście dozwolona jest dyskusja i wspólne planowanie ucieczki.

Recenzja gry
Bandido: Alcatraz to ciekawa odsłona serii, która podnosi poziom trudności na wyższy poziom… Ta niewielka karcianka wymaga od graczy dużo sprytu, a nawet nieco strategii. Czy lepiej odłożyć kartę z ekwipunkiem, czy wykorzystać ją do tworzenia tuneli? Czy lepiej zakrywać wodę, czy może zamknąć kolejne rozgałęzienia? Gra wymusza na nas podejmowanie decyzji i ścisłą współpracę. Każdy dołożony tunel ma znaczenie i może przyczynić się do wygranej lub o wiele częściej – do klęski. Jeśli irytowała nas losowość w Bandido, gdzie co chwilę powstały kolejne tunele do zamknięcia, w Alcatraz jest jeszcze trudniej… Tym razem jeden tunel musi być otwarty, a do tego musimy zebrać potrzebny sprzęt i walczyć z wodą. Zwykłego Bandido czasem nawet udawało nam się wygrać, szczególnie na początku, gdzie nie powstało jeszcze zbyt wiele otwartych tuneli. W Alcatraz nie wygrałyśmy jeszcze ani razu… Całe szczęście, nie działa to nas demotywująco i wciąż podejmujemy kolejne próby!

W Bandido: Alcatraz możemy również zagrać solo. Jest to całkiem ciekawa zabawa, w której samodzielnie próbujemy stworzyć sieć tuneli, a na końcu możemy sprawdzić, jak nam poszło. Tutaj podobnie, nie udało mi się osiągnąć większych sukcesów… Bandido jak siedział, tak siedzi. Dużym plusem gry są proste zasady, które sprawdzają się przy rozgrywce z dziećmi. Nawet 6-latki mogą dokładać karty i dobrze się bawić dokładając tunele! Z tego względu wszystkie odsłony Bandido sprawdzą się jako rodzinne karcianki.

Jeśli jeszcze nie graliście w żadnego Bandido, polecam wcześniejsze części, które nie są aż tak trudne do wygrania (chociaż też stanowią porządne wyzwanie)! Bandido: Alcatraz to już prawdziwa jazda bez trzymanki! Polecamy wszystkie trzy, układanie tuneli to wciągająca zabawa dla całej rodziny!

Podsumowanie
Bandido: Alcatraz to kolejna odsłona znanej karcianki, w której tworzymy sieć tuneli, którą przemieszcza się uciekinier… Tym razem będziemy mu pomagać, gromadząc sprzęt i osuszając podziemne korytarze. Gra jest wciągająca, ale duża losowość może być frustrująca, szczególnie dla młodszych graczy. Na pochwałę zasługuje niewielkie opakowanie i proste zasady, które nie będą stanowiły problemu nawet dla początkujących graczy. Polecamy, damy znać, jak uda nam się wygrać rozgrywkę i nasz Bandido odzyska upragnioną wolność!
Mocne Strony:
- niewielkie opakowanie,
- proste zasady rozgrywki,
- czytelna instrukcja,
- sprawdzi się jako gra familijna,
- dodatkowe wyzwania (zdobycie sprzętu, osuszenie korytarzy),
- wciągające układanie tuneli,
- możliwość rozgrywki solo.
Słabe Strony:
- spora losowość,
- bardzo trudna do wygrania (wciąż pojawiają się nowe tunele do zamknięcia).
