Recenzje

Recenzja #1193 Star Realms: Akademia

Zostań kosmicznym dowódcą i stocz emocjonujący gwiezdny pojedynek! Zagrywaj karty baz i okrętów i rozwijaj swoją flotę, aby stać się jedynym władcą przestworzy… Star Realms: Akademia to uproszczona wersja jednej z lepszych karcianek pojedynkowych, która w przyjazny sposób uczy budowania talii młodszych graczy. Gotowi na przygodę?


Informacje o grze

Autor gry:  Robert Dougherty, Darwin Kastle

Wydawnictwo: IUVI Games

Liczba graczy: 2

Czas gry: 20 minut

Wiek: 7+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa IUVI Games. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Pojedynkowe karcianki to świetna zabawa dla graczy w każdym wieku. Niestety niektóre zasady, a przede wszystkim czytanie i zrozumienie działania danej karty są niekiedy problematyczne dla młodszych graczy. Star Realms (jak również Hero Realms) to genialne, dość szybkie pozycje, które na początku mogą wydawać się bardziej skomplikowane, niż są w rzeczywistości. Nie ulega wątpliwości, że musimy poznać działania kart, a przede wszystkim zagrywać je w odpowiednim momencie w synergii z innymi. Często nie tylko dzieci mają z tym problem, a nawet dorośli gracze mają trudności z dopasowaniem do siebie frakcji, w celu uzyskania najlepszych łańcuszków przyczynowo-skutkowych. Star Realms: Akademia wpasowuje się w ostatni trend upraszczania znanych i lubianych gier i przystosowania ich do rozgrywek z dziećmi. Czy tym razem udało, a gra spełniła nasze oczekiwania? Zapraszamy do recenzji.

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Star Realms: Akademia to gra zajmująca średniej wielkości opakowanie, sporo większe od standardowej wersji przeznaczonej dla dorosłych graczy. Już przyglądając się samej grafice, można stwierdzić, że to gra przygotowana bardziej pod młodszych graczy. Mamy tutaj bardziej rysunkową kreskę, cieplejsze kolory, a także bardziej kreskówkowe grafiki. Co więcej, niektóre okręty przypominają nawet urocze zwierzęta-roboty, jak na przykład mój ulubiony Statek-Matka. W pudełku z grą znajdziemy 62 karty, żetony ataku, życia i pieniędzy, planszetki graczy, a także dużą, składaną planszą pełniącą funkcję sklepu. Nie zapomniano również o krótkiej, lecz dobrze napisanej instrukcji popartej przykładami. Wykonanie gry oceniam na plus, a dodatkowa pochwała należy się za wygodny insert.

Zasady gry są bardzo proste i łagodnie wprowadzają w mechanikę budowania talii. Celem gry jest wyeliminowanie baz przeciwnika oraz pozbawienie go punktów życia (zielonych żetonów). Aby tego dokonać, gracze rozbudowują własną flotę poprzez dokupywanie nowych kart z planszy. W swojej talii każdy ma karty początkowe, które pozwalają zdobyć pieniądze oraz zadać punkt ataku. Im dłużej walczymy, tym ataki stają się bardziej zacięte, a punkty życia coraz trudniej zachować w nienaruszonym stanie. Gracz, który pozbawi przeciwnika wszystkich zielonych żetonów, zostaje zwycięzcą.


Recenzja gry

Star Realms: Akademia to gra, której potrzebowałam, chociaż wcześniej nie zdawałam sobie z tego sprawy. To świetne wprowadzenie do dość trudnej mechaniki budowania talii, gdzie każda dobierana karta ma duże znaczenie. Oprócz akcji głównej, mamy bowiem na kartach zdolność sojuszu, która uruchamia się dopiero wtedy, jeśli w turze zagraliśmy inną kartę z danej frakcji. Im więcej kart danego typu mamy, tym więcej takich dodatkowych akcji możemy wykonać, co przybliża nas do zwycięstwa. W grę zagrałam z nieczytającą 6-latką, która bardzo dobrze poradziła sobie ze zrozumieniem zasad. Symbole na kartach są jasne, a 3 dobierane w turze karty nie wprowadzają paraliżu decyzyjnego. Gra jest płynna i raczej nie dochodzi w niej do sytuacji, kiedy jeden z graczy ma dużą przewagę nad drugim. Zwykle polega to naprzemiennym zadawaniu obrażeń i leczenia ran.

Oczywiście w Akademii nie unikniemy losowości. Może się zdarzyć, że dość nieszczęśliwie dobierzemy karty (na przykład same monety), kiedy potrzebujemy akurat zadać ostatni cios… Również w sklepie możemy natrafić na karty, którymi nie będziemy zainteresowani albo jeszcze gorzej – bardzo dobre karty trafią się naszemu przeciwnikowi. Losowość nie jest jednak zbyt uciążliwa, szczególnie jeśli pamiętamy, że to gra przeznaczona dla dzieci, które powinny mieć szansę wygrać w uczciwej walce.

Podoba mi się możliwość zachowania monet na kolejne tury. Dzięki temu możemy „uzbierać” pieniądze na lepsze bazy i okręty. To świetna lekcja cierpliwości i szacowania ryzyka. Gra jest rozwijająca i wspiera naukę logicznego myślenia, a nawet zdolności matematycznych. W końcu mamy tutaj swoje zasoby, które wydajemy w celu pozyskania kart.

Czy jeśli dziecko gra w standardową wersję Star Realms to warto kupić Akademię? Moim zdaniem byłby to jednak krok w tył, to gra przeznaczona do nauki i zapewniająca dobrą zabawę, ale przede wszystkim początkującym dzieciakom. Z tego samego względu nie polecę jej również dla dorosłych, szukających pojedynkowej gry dla dwóch osób. Jest to natomiast doskonała pozycja w swojej kategorii – wciągających gier dla dzieci, które świetnie wpływają na rozwój różnych kompetencji. Dodatkowo gra jest po prostu ciekawa i ładna, myślę, że dla młodszych graczy grających w kółko w Wirusa, może stanowić ciekawą odmianę ukazującą różnorodność mechanik w grach karcianych.

Czy Star Realms: Akademia ma jakieś minusy? Mnie na pewno przeszkadzał brak możliwości pozbycia się nieefektywnych kart jak w „dorosłych” karciankach. Kiedy miałam już całkiem nieźle rozbudowaną talię, nie potrzebowałam słabszych okrętów z monetami… Rozumiem jednak, że wprowadzenie takiej akcji utrudniłoby grę dzieciom, a także znacząco skróciło rozrywkę, zapewniając zbyt dużo punktów ataku.


Podsumowanie

Podsumowując, uważam że Star Realms: Akademia to bardzo dobra gra dla dzieci, która w prosty, lecz ciekawy sposób wprowadza do mechaniki budowania talii. Gra jest pięknie wykonana i zilustrowana i z pewnością spodoba się młodszym graczom. W porównaniu do standardowej wersji, gra jest dość mocno uproszczona (mniej dobieranych kart, mniej zróżnicowane okręty i bazy, mniej frakcji), dzięki czemu dzieci nie będą czuły się przytłoczone, a będą mogły czerpać pełną radość z rozgrywki. Polecamy!


Mocne Strony:

  • bardzo dobra gra dwuosobowa przeznaczona do rozgrywek z dziećmi,
  • proste zasady rozgrywki,
  • atrakcyjna oprawa graficzna,
  • uczy mechaniki deck building,
  • rozwija zdolności matematyczne,
  • trenuje logiczne myślenie.
  • brak możliwości usuwania kart z talii.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *