Diceland na warsztacie #2

Diceland na warsztacie 2 Diceland na warsztacie #2

Kolejny miesiąc przynosi kolejne wyzwanie! W dzisiejszym odcinku “Diceland na Warsztacie” przeniesiemy się na kolejny poziom malowania figurek. Pędzle w dłoń i zaczynamy!


Kolejne (i ostatnie) wyzwanie

Pisząc miesiąc temu premierowy odcinek “Diceland na Warsztacie”, nie spodziewałam się aż tak pozytywnego odzewu z Waszej strony. Jestem Wam bardzo wdzięczna i dlatego na wstępie chciałabym podziękować za tak entuzjastyczne przyjęcie nowej serii. Otrzymałam wiele wiadomości z pytaniem, czy na łamach bloga pomaluje dla Was wszystkie figurki do gry planszowej Tokaido Deluxe. Niestety tutaj muszę zmartwić co poniektórych, ponieważ dzisiejszy odcinek jest ostatnim, w którym prezentuję te figurki. Jednak, nie ma co się martwić, ponieważ mam w planach pomalowanie jeszcze wielu figurek, z których możecie czerpać naukę i inspirację.

20180217 124406 1024x579 Diceland na warsztacie #2

W dzisiejszym odcinku pokażę Wam na przykładzie naszego Jirocho, co zrobić, by nasza figurka prezentowała się jeszcze lepiej. Jednakże, aby podnieść na duchu tych, którzy westchnęli ciężko na wieść, że to ostatni artykuł o figurkach z Tokaido Deluxe, przygotowałam małą niespodziankę! Specjalnie dla Was zacznę od pomalowania Zen-emona.

20180130 183731 1024x598 Diceland na warsztacie #2


Jeśli jeszcze nie mieliście okazji zapoznać się z recenzją gry Tokaido –zapraszam tutaj!

Tokaido 1 1024x768 Diceland na warsztacie #2


PRZYGOTOWANIE

Przygotowanie do malowania rozpoczniemy dokładnie tak samo, jak poprzednim razem, dlatego jeśli jesteście tu po raz pierwszy lub po prostu chcecie sprawdzić, czy o czymś nie zapomnieliście, zachęcam do przeczytania:

Diceland na warsztacie #1

Dzisiejszy artykuł został podzielony na dwie części. W pierwszej pomaluję od podstaw figurkę Zen-emona, aby pokazać jak pracować z jasnymi kolorami. Natomiast w części drugiej wrócę do Jirocho i zaprezentuję technikę rozjaśniania krawędzi, dzięki czemu model zyska efekt trójwymiarowości. Proponuję przygotować sobie dodatkowy, jak najmniejszy pędzel (ja preferuję rozmiar 00 z firmy Mag-Pol), który idealnie nadaje się do robienia cienkich linii.

9 1024x515 Diceland na warsztacie #2

Pamiętajcie również o nałożeniu podkładu w wybranym przez Was kolorze. Dla ułatwiania proponowałabym biały podkład, ponieważ łatwiej zakryjemy go jasnymi farbami.

10 300x300 Diceland na warsztacie #2

To co, zaczynamy? Przedstawiam Wam nowego kolegę Zen-emona:

20180213 203110 1024x581 Diceland na warsztacie #2


ETAP 1 – kolory podstawowe

1. Dzisiaj również na początek nałożymy farbę na skórę. Farbą Citadel – Kislev Flesh pokrywam głowę oraz dłonie Zen-emona. Warto pamiętać o dodaniu do farbki, przełożonej na paletę, odrobiny wody i pokryciu wspomnianych miejsc dwoma cienkimi warstwami, dzięki czemu na łysince naszego nowego przyjaciela nie pojawią się niechlujne smugi.

20180130 190051 1024x579 Diceland na warsztacie #2

2. Następnie zajmiemy się ubraniami. Zen-emon ma na sobie koszulę, którą potraktowałam farbką Citadel – Steel Legion Drab. Pamiętajcie, że koszula sięga nie tylko do pasa – pod nim również znajduje się jej skrawek, który pokrywamy tym samym kolorem. Przypominam, że na tym etapie nie musicie się przejmować, że wyjedziecie poza obszar, który chcecie pomalować, na poprawki przyjdzie pora później.

20180130 193619 1024x578 Diceland na warsztacie #2

3. Narzutkę na koszulę pomalowałam farbką Citadel – Averland Sunset, czyli kolorem żółtym uważanym przez wiele osób za najtrudniejszy w pracy. Cóż po części muszę się zgodzić z tą opinią. Pigment w kolorze żółtym jest na tyle jasny, że ciężko dobrze nim pokryć malowany obszar, dlatego bardzo ważnym elementem jest nakładanie kilku cienkich warstw.

Mimo, iż po drugiej warstwie może wydawać się, że coś jest nie tak, bo wciąż widać prześwity (nawet przy białym podkładzie), należy kontynuować dodawanie małej ilości farby na całym obszarze, aż będziemy zadowoleni z efektu. Oczywiście nie należy przesadzać! Pamiętajmy, że na ten kolor nałożymy jeszcze farbę Shade, która zakryje małe niedoskonałości.

Nie bez przyczyny użyłam właśnie koloru Averland Sunset. Jest to farba oznaczona przez producenta jako Base, czyli o zwiększonej ilości pigmentu. Jest to duże ułatwienie dla początkujących malarzy, ponieważ im lepiej farba pokrywa dany obszar, tym szybciej skończymy ten etap malowania. Oczywiście jeśli macie ochotę, możecie użyć dowolnego innego koloru, nawet tego oznaczonego jako Layer, ale należy wtedy pamiętać, że z racji, iż farba zawiera mniej pigmentu, trzeba dłużej z nią pracować, aby osiągnąć zamierzony efekt. Obecnie gdy maluję figurki, rzadko kiedy zwracam uwagę na oznaczenie producenta, a jedynie na kolor, który najbardziej mi odpowiada.

20180130 201903 1024x579 Diceland na warsztacie #2

4. Jeśli ciągle używaliście większego pędzla, to w tym momencie proponuję zmienić go na mniejszy, ponieważ tak jak przy Jirocho, pomalujemy pas oraz paski z butów farbką Citadel – Lothern Blue. Nadal nie przejmujcie się, jeśli gdzieś zadrży Wam ręka i wyjedziecie na obszar, którego nie chcieliście pomalować – wszystko da się naprawić.

20180130 204231 1024x579 Diceland na warsztacie #2

5. Teraz przyszedł czas na ledwo widoczne spodnie. To, że na pierwszy rzut oka czegoś nie widać, nie oznacza, że o tym zapominamy. Do tego celu wybrałam farbkę Citadel – Altdorf Guard Blue, ponieważ chciałam, aby były ciut ciemniejsze niż pas na koszuli. Zen-emon dźwiga na plecach mnóstwo pakunków, które nosi przewieszone przez ramiona jak plecak. Te ramiączka potraktowałam farbą Citadel – Ushabti Bone.

Podeszwy butów pomalowałam farbką Citadel – Deathclaw Brown. Aby poprawić zabrudzone skarpety użyłam farbki Citadel – Ceramite White. Ponieważ jest to farba biała, tutaj również nie obyło się bez dwóch cienkich warstw w miejscach, gdzie wyjechałam zarówno kolorem niebieskim, jak i brązowym.

20180130 210109 1024x579 Diceland na warsztacie #2

6. Nasz Zen-emon ma na plecach naprawdę sporo pakunków, a sądząc po ich fakturze, większość to drewniane skrzynki, dlatego też na całość nałożyłam tą samą farbę, co na podeszwy, czyli Citadel – Deathclaw Brown. Tutaj proponuję użyć dużego pędzla i starać się nie ominąć zagłębień, ponieważ nie chcemy, aby nasze skrzynki miały niezbyt ładne białe (lub czarne) plamy.

20180213 210358 1024x579 Diceland na warsztacie #2

7. Teraz pozostał nam już tylko lampion! Moją propozycją jest kolor czerwony, czyli Citadel – Evil Sunz Scarlet, który ładnie kontrastuje z kolorem żółtym i sprawia, że figurka jest znacznie ciekawsza.

20180213 211810 1024x579 Diceland na warsztacie #2

To już koniec etapu pierwszego. Użyliśmy tutaj więcej kolorów niż przy Jirocho, ale za to figurka prezentuje się bardzo ciekawie, nawet bez farb Shade. Teraz nadszedł czas, aby przyjrzeć się swojej figurce Zen-emona i poprawić wszelkie niedociągnięcia. To bardzo ważny element, ponieważ później trudniej nam będzie zamaskować niedoskonałości.


ETAP 2 – Shade

Pozwolę sobie przypomnieć, jaki efekt da nam etap 2: pozwala na pozbycie się “płaskości” modelu. Dzięki używaniu farb typu Shade, sprawiamy, że nasz model będzie bardziej rzeczywisty. Jest to jeden z najprostszych etapów malowania, a jednocześnie najbardziej efektowny. Farbki tego typu wpływają w zagłębienia, sprawiając wrażenie naturalnego cienia.

1.Mam tutaj dla Was dobrą wiadomość, ponieważ użyjemy jedynie dwóch farb pomimo tego, że model jest bardzo kolorowy, przez co praca będzie znacznie łatwiejsza, a efekty równie ciekawe. Na pierwszy rzut pójdzie farba Citadel Shade – Reikland Flashshade, którą również przed użyciem przekładamy pędzlem na paletę. Jednym kolorem pokryjemy zarówno skórę głowy i rąk, jak i żółtą narzutkę, koszulę oraz skrzynki na plecach wraz z lampionem. Tutaj również możecie zdecydować, czy farbę nałożycie jedynie w zagłębieniach, tworząc w ten sposób naturalny cień na ubraniach, czy na całej wymienionej powierzchni. Osobiście proponuję to drugie rozwiązanie, ponieważ żółty kolor lepiej będzie wyglądał po nałożeniu na niego farby Shade.

Jak widzicie, jednym Shadem możecie wycieniować wiele różnych kolorów. Ładnie wpłynie w zagłębienia i nada głębi nie tylko skórze, ale również innym farbom, jak żółty, brązowy, czerwony oraz beżowy. Rozciąga się przed Wami ogromne pole do popisu, dlatego zachęcam Was do eksperymentowania!

20180217 015628 1024x579 Diceland na warsztacie #2

2. Został nam jedynie pas i spodnie, które pokryjemy farbą Citadel Shade – Drakenhof Nightshade. Tutaj radziłabym zachować ostrożność i nakładać ją mniejszym pędzlem, ponieważ jeśli niebieskim Shadem zabrudzimy jasny kolor, będziemy musieli ponownie nałożyć podstawowy kolor na dany obszar i znów potraktować go farbą Shade Reikland Flashshade, co przysporzy nam sporo roboty.

20180217 125408 Diceland na warsztacie #2

Ostatnią czynnością jest pomalowanie podstawki na kolor Citadel – Abaddon Black i nasz Zen-emon gotowy! Prawda, że to prosta sprawa?


ETAP 3 – highlight

W tym momencie wrócimy do Jirocho, bo tak jak obiecałam wcześniej, pokażę Wam jak jeszcze możemy udoskonalić nasz model. Jest to zadanie zdecydowanie trudniejsze, niż etapy opisane wyżej, ponieważ wymaga od Was większego skupienia oraz wprawy. Rozjaśnianie krawędzi ma sprawić, że model zyska trójwymiarowość, a tym samym będzie bardziej przyciągał uwagę. Sama technika nie jest trudna i jestem pewna, że szybko załapiecie, o co w niej chodzi, natomiast potrzeba ćwiczeń, aby opanować ją do perfekcji.

1. Na początku skupimy się na twarzy oraz dłoniach. Sięgamy po średniej wielkości pędzelek oraz ponownie po farbkę Citadel – Kislev Flesh i nakładamy ją cienką warstwą na całą twarz, omijając jedynie okolice zagłębień, czyli miejsc w których powstaje naturalny cień, spotęgowany przez użytą wcześniej farbę Shade. W przypadku naszego Jirocho ominiemy okolice wąskich oczu, obszar pod nosem, brodą oraz zagłębienia pod kościami policzkowymi. Pozostałe miejsca będą rozjaśnione, tak jak naturalnie rozświetla naszą twarz światło.

Rozjaśnianie krawędzi to nic innego jak gra światłem i cieniem. O ile głowę rozjaśniłam prawie całą, o tyle dłonie tylko w miejscach, w których pada na nie światło. Do tego celu użyłam najmniejszego dostępnego pędzelka i namalowałam bardzo cienką linię wzdłuż palców dłoni, która nie trzyma kości. Ponieważ od spodu zawsze główną rolę odgrywał będzie cień, dłoń, na której znajduje się kostka, nie została rozświetlona.

20180213 211753 1024x579 Diceland na warsztacie #2

2. Następnie sięgamy po farbę Citadel – Moot Green i zajmujemy się narzutką. Shade nałożony wcześniej ściemnił nam zieleń, dzięki czemu możemy ponownie sięgnąć po ta samą farbkę. Na ubraniu skupimy się jedynie na wystających nierównościach materiału. Pędzelkiem robimy w miarę cienkie linie, które sprawią, że zagłębienia będą wyglądały na jeszcze ciemniejsze.

20180213 213150 1024x578 Diceland na warsztacie #2

Ten sam krok stosujemy dla kimona, ale trochę ciemniejszą farbą, czyli Citadel – Warpstone Glow.

20180213 213203 1024x579 Diceland na warsztacie #2

3. Kolejnym etapem jest nałożenie highlightów na kolor czarny. Do tego celu użyjemy szarej farbki – Citadel – Dawnstone. Do rozjaśniania proponuję używać farb oznaczonych jako Layer, ponieważ sprawdzają się znacznie lepiej niż Base. Cienkim pędzelkiem rozjaśnimy włosy Jirocho oraz krawędzie kostki. Jeśli chodzi o włosy to przeciągnęłam pędzlem po kucyku oraz na wysokości skroni. Pamiętajcie, że linie te nie powinny być zbyt grube, a farba zbyt wodnista.

20180213 214051 1024x579 Diceland na warsztacie #2

4. Twarz będzie wyglądała zdecydowanie lepiej, gdy nadamy jej mimiki, czyli namalujemy oczy i brwi. W tym przypadku najlepiej użyć farbki czarnej, czyli Citadel – Abaddon Black. Tutaj bardzo ważna jest precyzja oraz proste linie, ponieważ oko nie jest falą na oceanie. Jeśli za bardzo drżą Wam ręce, proponuję oprzeć łokcie na stole. To w większości wypadków zapewnia większą stabilność i powoduje, że czujemy się bardziej pewnie. Ja często w takich przypadkach kładę cały model na stole i lekko przechylam go tylko pod odpowiednim kątem. Niestety trzeba wtedy uważać, ponieważ farba może zdzierać się z krawędzi, najczęściej z podstawki.

20180213 214408 1024x579 Diceland na warsztacie #2

5. Ostatnim krokiem będzie rozjaśnienie koloru niebieskiego. Ponieważ nie używaliśmy tutaj farby Shade, która ściemniła by kolor niebieski, musimy rozjaśnić użytą wcześniej farbę Citadel – Lothern Blue. Do tego celu na paletę wykładam dosłownie trochę niebieskiej farby oraz odrobinę Citadel – Ceramite White i mieszam je ze sobą. Lepiej dokładać stopniowo białego koloru, aby uzyskać jaśniejszy odcień, niż od razu dać za dużo, ponieważ jeśli chcielibyśmy ją znów przyciemnić, musimy ponownie dołożyć niebieskiego, a w ten sposób marnujemy niepotrzebnie farbę.

Pas kimona rozjaśniam jedynie poprzez namalowanie cienkiej kreski na jego górnej krawędzi. To samo robię z paskami na butach, uważając, aby nie wyjechać poza granicę niebieskiego koloru.

20180213 215019 1024x578 Diceland na warsztacie #2


PODSUMOWANIE

To tyle, jeśli chodzi o wygląd naszego Jirocho. Wygląda on zdecydowanie lepiej niż na początku i chętniej się po niego sięga przy grze w Tokaido! Jak już wspomniałam wcześniej technika rozjaśnienia krawędzi jest trudniejsza niż to, co robiliśmy w poprzednim artykule, jednak daje najlepsze efekty. Nie można się zniechęcać, ponieważ wymaga ona po prostu ćwiczeń. Ręka z czasem zaczyna pewniej sunąć po modelu, a cienkie kreski przestają być złem koniecznym.

Oczywiście wiele zależy także od jakości modelu, ponieważ im bardziej dokładny model, tym łatwiej zastosować highlighty. Zdjęcie poniżej przedstawia model metalowy, który uchodzi za najbardziej dokładny pod względem szczegółów:

20180315 175508 1 1024x578 Diceland na warsztacie #2

Śmiało próbujcie i zwiększajcie swoje umiejętności! Jeśli uda Wam się pomalować jakiś model, nie tylko do Tokaido, prześlijcie zdjęcie na moją skrzynkę mailową: marzena@dicelandblog.pl, a najciekawsze prace opublikuję w kolejnych artykułach. Oczywiście jeśli macie jakieś pytania albo wątpliwości – również śmiało piszcie w komentarzu lub na podany adres. Chętnie Wam doradzę i pomogę. A może chcielibyście, żebym na łamach bloga pomalowała jakiś model z gry planszowej specjalnie dla Was i w wybranych przez Was kolorach? Czekam na Wasze propozycje!

Na dziś to już wszystko. Tak, jak ostatnio dla ułatwienia poniżej podaję listę użytych farb wraz z bezpośrednim linkiem do danej oferty w sklepie Sarmata-gry.

Następnym razem postaramy się wspólnie ogarnąć bałagan, który panoszy się w moim pudełku do gry Keyflower…

pozdrawiam 😉

20180317 104143 1024x673 Diceland na warsztacie #2


LISTA UŻYTYCH FARB

  1. Citadel – Kislev Flesh
  2. Citadel – Steel Legion Drab
  3. Citadel – Averland Sunset
  4. Citadel – Lothern Blue
  5. Citadel – Altdorf Guard Blue
  6. Citadel – Ushabti Bone
  7. Citadel – Deathclaw Brown
  8. Citadel – Ceramite White
  9. Citadel – Evil Sunz Scarlet
  10. Citadel Shade – Reikland Flashshade
  11. Citadel Shade – Drakenhof Nightshade
  12. Citadel – Abaddon Black
  13. Citadel – Moot Green
  14. Citadel – Warpstone Glow
  15. Citadel – Dawnstone

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba ci się Diceland, to koniecznie polub nas na Facebooku.

Dodaj komentarz