Recenzje

Recenzja #1191 Fantastic Trails

Poprowadź swój rój do zwycięstwa i znajdź jak najlepszą trasę do przejścia przez las! Wykonuj zadania, zdobywaj punkty i strzeż się podstępnego mrówkojada, który może pokrzyżować twoje plany… Fantastic trails to wciągająca wykreślanka, stworzona przez autora gry Kartografowie. Gotowi ruszyć na szlak?


Informacje o grze

Autor gry: Jordy Adan

Wydawnictwo: Nürnberger-Spielkarten-Verlag

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 30 minut

Wiek: 10+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa NSV. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Ostatnio z wielką przyjemnością ogrywam kolejne pozycje z niemieckiego wydawnictwa NSV. Te niewielkie gry, często z minimalistyczną szatą graficzną, opierają się głównie na numerach i zarządzaniem losowością. Trzeba przyznać, że to pozycje niezwykle sprytne, szybkie, logiczne i dające dużą satysfakcję z rozgrywki. Nie inaczej jest z Fantastic trails, które zaskakuje charakterystycznym tematem (tworzenie tras wędrówek roju mrówek) idealnie pasującym do mechaniki gry. Zapraszamy do recenzji tej ciekawej pozycji, która idealnie sprawdzi się dla miłośników wykreślanek.

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Fantastic trails to gra zajmująca niewielkie pudełko, które idealnie sprawdzi się w podróży. Muszę przyznać, że to pozycja, która niesamowicie mnie zaskoczyła – jedna talia kart, która stanowi pełnoprawną grę, z możliwością realizacji celów, różnorodnymi kartami tras, dodatkowymi rozszerzeniami, a nawet z trybem jednoosobowym. Do rozgrywki potrzebne będą również suchościeralne pisaki dołączone do opakowania, za pomocą których będziemy nanosić na karty trasy poruszania się naszego roju oraz uzyskane bonusy i punkty. Spodobała mi się również szata graficzna gry, jest minimalistycznie, ale obrazki na kartach dobrze oddają miejsca, w których mogłyby się znaleźć mrówki. Gra jest solidnie wykonana i ładnie prezentuje się na stole. Sama rozgrywka zajmuje niewiele miejsca, więc do zabawy wystarczy nam niewielki stolik, a w ostateczności nawet…własne kolana. Bardzo lubię takie kompaktowe gry, które równocześnie zapewniają ciekawą rozgrywką. Myślę, że Fantastic trails można porównać do mrówki – niewielkie rozmiary, ale duże możliwości.

Podczas zabawy będziemy nanosić na karty cyfry, które będą ilustrowały trasy, po których przemieszcza się nasz rój mrówek. W każdej turze zostaną odkryte dwie karty – karta cyfry oraz karta wzorów. Gracze decydują, w których miejscach je umieścić, pamiętając, że trasa składa się z cyfr o identycznej lub wzrastającej wartości. Uzupełnianie wolnych pól na kartach pozwala również na realizacje dodatkowych celów, które zapewniają bonusy, czy to punktowe, czy też umożliwiające wpisanie dodatkowych cyfr. Bardzo ważnym aspektem gry jest także zakreślanie pół mrówek na karcie gracza. Te niewielkie pola pozwalają na manipulowanie wartością cyfr, bądź rodzajem uzupełnianych wzorów. Podczas rozgrywki należy również pamiętać o zdobywaniu punktów spadzi, która ma spore znaczenie w końcowej punktacji. Cała zabawa trwa przez 3 rundy (na koniec gracze posiadają po 4 karty z trasami mrówek). Wygra gracz, który uzyskał najwięcej punktów.


Mrówczym szlakiem

Fantastic trails to bardzo dobra gra w swojej kategorii i naprawdę ciekawa wykreślanka, która na malutkiej przestrzeni zapewnia dobrą zabawę i sporo możliwości kombinowania. Przypomina mi połączenie Welcome to (zagrywanie kart z numerami), Silver & Gold (pisanie na kartach) i Trek 12, w którym tworzymy trasy o wzrastających wartościach. To zaskakująco dobre połączenie, które w dodatku jest całkiem grywalne, a każda zabawa nieco różni się od poprzedniej. Zaskoczyła mnie różnorodność kart z możliwymi trasami i zadaniami do spełnienia. Jest ich naprawdę sporo, a każda zapewnia zupełnie inne wyzwania. W niektórych otaczamy konkretne pola, w innych staramy się uzyskiwać wymagane ciągi cyfr… Co więcej, tematyka jest spójna z mechaniką: zdobywamy kropelki wody, zjadamy owoce, czy zbieramy nasionka. Wszystko to bardzo dobrze ze sobą współgra, a w dodatku stawia przed graczami ciekawe wyzwania.

Jeśli szukamy nieco większego wyzwania, do rozgrywki możemy dołączyć specjalne karty z owadami. Mszyca wpływa na liczbę bonusowych mrówek, ale jeszcze bardziej znaczący wpływ na rozgrywkę ma karta osy, która uwaga: wprowadza negatywną interakcję. Pozwala na „wpisanie” osy u przeciwnika, który musi wypełnić zaatakowane pole, jeśli nie chce utracić cennej spadzi i powiązanych z nią punktów. Na koniec wspomnę jeszcze o wariancie jednoosobowym, który nie różni się w dużym stopniu od standardowej rozgrywki (nie używamy w nim kart dodatkowych owadów). To zaskakująco relaksująca łamigłówka, w której uzyskany wynik możemy sprawdzić zamieszczonej w instrukcji tabelce.


Podsumowanie

Fantastic trails to bardzo dobra wykreślanka, którą zdecydowanie warto poznać! Całą grę rozgrywamy na talii kart, a do zabawy potrzebujemy jedynie suchościeralnych markerów… Ze względu na niewielki rozmiar to idealna gra podróżna, w którą dzięki prostym zasadom możemy zagrać praktycznie z każdym! Podoba mi się również angażująca rozgrywka wymagająca logicznego myślenia oraz ciekawy temat, który idealnie pasuje do mechaniki. Bardzo polecam, to jedna z ciekawszych propozycji flip-and-write, w którą miałam okazję zagrać. Grę znajdziecie na polskim Amazonie, a instrukcję w języku polskim na stronie wydawcy. Polecam przyjrzeć się również innym pozycjom NSV, to niewielkie, a bardzo pomysłowe gry.


Mocne Strony:

  • świetna jako gra podróżna,
  • proste zasady rozgrywki,
  • wymaga lekkiego kombinowania,
  • duża regrywalność (różne karty tras i zadania),
  • dodatkowe kart owadów (mszyca, osa),
  • bardzo przyjemna do rozgrywek solowych.
  • brak.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *