Recenzja #1199 Słowowskazy

Poprowadź swoją drużynę jak najlepszą trasą i wspólnie odnajdźcie drogocenne skarby! Wydostańcie się ze zdradliwej dżungli, w której czyhają na Was przeróżne klątwy i pułapki… Słowowskazy to wyjątkowa gra słowna, wymagająca kreatywnego myślenia. Czy uda Wam się wymyślić najtrafniejsze skojarzenia, które pozwolą podążyć ścieżką do zwycięstwa?
Informacje o grze
Autor gry: Rodrigo Rego, Danilo Valente
Wydawnictwo: Rebel
Liczba graczy: 2-10
Czas gry: 20 minut
Wiek: 10+
Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Rebel. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.
Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Słowowskazy (ang.Landmarks) kusiły mnie od jakiegoś czasu, nie zdecydowałam się jednak na zakup gry ze względu na obcojęzyczną wersję językową. Gry słowne to specyficzny rodzaj planszówek, często wymagający znajomości wyszukanego słownictwa w danym języku… Całe szczęście wydawnictwo Rebel wydało grę na polskim rynku, dzięki czemu mogłyśmy niezwłocznie zasiąść do zabawy! Czy połączenie przygody z wymyślaniem haseł sprawdziło się w trakcie rodzinnych rozgrywek? Zapraszamy do recenzji.
Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Słowowskazy to gra średniej wielkości, która jak przystało na wydawnictwo Rebel, może pochwalić się porządnym wykonaniem. W środku opakowania znajdziemy oryginalną materiałową, dwustronną planszę (z taką formą planszy spotkałam się do tej pory jedynie dwukrotnie: w Canvas oraz w Mandali). Planszę przed pierwszą rozgrywką warto położyć pod coś ciężkiego bądź wyprasować, aby umieszczane na niej kafelki równo do siebie przylegały. Kolejnym elementem gry jest solidna planszetka postępów, na której będziemy zapisywać nasze osiągnięcia za pomocą dołączonego do gry zmazywalnego pisaka. W skład zawartości wchodzą również 32 ładnie wykonane kafelki, na których będziemy zapisywać hasła, a także 150 różnorodnych kart mapy. Na każdej z nich znajdziemy inne hasła startowe oraz inny układ pułapek, skarbów, klątw itd. Karty są co prawda bardzo cieniutkie, ale nie będę one zbyt eksploatowane podczas rozgrywki. Nie zapomniano również o krótkiej, lecz wyczerpującej instrukcji przedstawiającej zasady gry.

Jak grać w Słowowskazy? W podstawowym trybie kooperacyjnym jeden z graczy zostaje Przewodnikiem, a pozostali podążają za jego wskazówkami. Na początku rozgrywki na planszy umieszczane są 3 kafelki z hasłami, które stanowią podstawę do wymyślania skojarzeń. Na podstawie podanego przez Przewodnika hasła, cała drużyna stara się właściwie umieścić kafelek, tak, aby odszukać drogę do skarbów, czy wody. Na planszy powstaje łańcuch skojarzeń, który powinien bezpiecznie doprowadzić graczy do wyjścia z dżungli. Podczas zabawy możemy trafić na różnorodne przeszkody, które skutecznie będą nam utrudniać drogę. Pułapki pozbawią nas cennej wody (kafelków do zapisywania nowych skojarzeń), a klątwa uniemożliwi zwycięstwo (chyba że odszukamy specjalny amulet, który zneutralizuje jej działanie). Słowowskazy mają również wariant rywalizacyjny (drużynowy), w którym zadaniem graczy jest jak najszybsze odnalezienie na mapie 4 skarbów.
Recenzja gry

Słowowskazy to powiew świeżości wśród gier wykorzystujących tworzenie słów i skojarzeń między nimi. Mamy tutaj wyczuwalny przygodowy klimat, który zachęca graczy do eksplorowania wyspy. Podczas rozgrywki możemy natrafić na emocjonujące przeszkody, które będą miały znaczący wpływ na dalszą rozgrywkę. Każde skojarzenie jest ważne, szczególnie jeśli chcemy naprowadzić członków naszej drużyny na konkretne pole. Musimy patrzeć całościowo i starać się wymyślać hasła, które nie skojarzą się z tymi, do których nie planujemy dokładać kafelków. Często jest to dość problematyczne, gdyż w pewnym stopniu hasła znajdujące się na planszy są ze sobą związane. Zdecydowanie najtrudniejsze zadanie ma Przewodnik, który musi opracować bezpieczną trasę umożliwiającą zdobycie skarbów, ewentualnej wody, czy amuletu. Niekiedy jeden kafelek ma kilka wolnych miejsc naokoło, drużyna musi więc zadecydować, gdzie do dołożyć. Nawet wymyślenie idealnie pasującego słowa tutaj nie pomoże – musimy liczyć na szczęście. Mnie akurat ten aspekt kuszenia losu się spodobał, gra stała się dzięki temu bardziej emocjonująca.

Gra ma tendencje do downtime’u ze strony Przewodnika. Drużyna zwykle podejmuje decyzje dość szybko. Oczywiście sporo zależy od ekipy, z którą gramy… Pudełkowo gra przeznaczona jest nawet dla 10-osób, ale myślę, że w takim gronie rozgrywka stałaby się mocno chaotyczna. My zwykle grałyśmy we 3 osoby, ale gra sprawdza się również bardzo dobrze dla 2 graczy. Ciekawy jest także wariant rywalizacyjny, który przekształca grę w pełnoprawny wyścig! Warto podkreślić także spory aspekt edukacyjny Słowowskazów. Gra nie tylko rozwija słownictwo i kreatywność, ale uczy również logicznego myślenia. To pozycja, która sprawdzi się zarówno na imprezach, jak i w rodzinnym gronie. Mnie przypomina dość mocno Tajniaków, w których także staraliśmy się naprowadzać współgraczy na właściwe słowa. Dorzucając do tego element przygody i mamy wciągającą pozycję, przy której dobrze będą się bawić zarówno starsi, jak i młodsi gracze.
Podsumowanie
Słowowskazy to wciągająca gra słowna, w której tworzymy trasy, którymi musi poruszyć się nasza drużyna, aby odnaleźć skarby i wydostać się z dżungli. W trakcie zabawy możemy natrafić na różnorodne przeszkody, będziemy zmuszeni również do uzupełniania zapasów wody (kafelków), czy odszukania amuletów, aby zdjąć starożytną klątwę… To ciekawe połączenie przygody, z zabawą w skojarzenia, która świetnie rozwija kreatywność i logiczne myślenie. Bardzo polecamy, my bawimy się przy niej świetnie!
Mocne Strony:
- proste zasady rozgrywki,
- oryginalna, materiałowa plansza,
- emocjonująca zabawa,
- sprawdzi się jako gra imprezowa oraz familijna,
- rozwija słownictwo i kreatywność,
- tryb kooperacyjny i rywalizacyjny,
- 150 kart mapy, które wystarczą na wiele udanych rozgrywek.
Słabe Strony:
- niekiedy losowo dokładamy płytkę, która może pasować w kilka różnych miejsc,
- cienkie karty mapy.
