Recenzja #1190 Kaskadia Junior

Czy „duża” Kaskadia to jeszcze za dużo dla Twojego sześciolatka, ale proste memo i gry już dawno mu się znudziły? Kaskadia Junior to połączenie dziecięcej zabawy z prawdziwą planszową łamigłówką, w której liczy się każde ułożenie kafelka. Sprawdź, czy kolorowa wyprawa w dzikie ostępy odkryje w Twoim dziecku zamiłowanie do prawdziwych planszówek.
Informacje o grze
Autorzy gry: Fertessa Allyse, Randy Flynn
Wydawnictwo: Lucky Duck Games
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 15-30 minut
Wiek: 6+
Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Lucky Duck Games. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.
Współpraca reklamowa z Ceneo.pl

Recenzja gry Kaskadia Junior
Kaskadia Junior to samodzielna gra familijna, w której buduje się własną mapę dzikiej przyrody Ameryki Północno‑Zachodniej, łącząc kafelki terenów i obserwując zwierzęta: niedźwiedzie, łosie, lisy, jastrzębie i łososie. Na kafelkach widnieją zarówno typy terenów (łąki, góry, lasy, mokradła, rzeki), jak i ikonki zwierząt, a dzieci układają z nich swój mały ekosystem.

Celem gry jest zdobywanie żetonów „obserwacji” zwierząt i siedlisk, które układa się na planszy panoramy, a na koniec odwraca, odsłaniając liczbę szyszek – punktów zwycięstwa. Wizualnie gra kontynuuje przyrodniczy, spokojny klimat Kaskadii, ale w jeszcze bardziej „bajkowym” i przyjaznym dzieciom wydaniu.
Jak wygląda rozgrywka?
Każdy gracz otrzymuje planszę panoramy oraz startowy kafelek środowiska, do którego będzie dokładał kolejne kafelki. Z talii kafelków losuje się odpowiednią ich liczbę w zależności od liczby graczy, a dwa z nich tworzą „rynek”, z którego będziemy wybierać.
Tura gracza jest bardzo prosta: wybiera jeden z dwóch dostępnych kafelków, dokłada go do swojej rosnącej mapy i – jeśli udało mu się połączyć co najmniej trzy takie same zwierzęta na sąsiadujących kafelkach – bierze odpowiadający im żeton obserwacji i układa go na planszy panoramy. Dodatkowo gra nagradza tworzenie większych grup tego samego typu terenu (korytarzy siedlisk), co daje w fazie końcowej punktacji żetony obserwacji siedlisk.

Na żetonach (zarówno zwierząt, jak i terenów) znajdują się z drugiej strony 1 lub 2 szyszki, które liczy się dopiero po zakończeniu gry. Mechanicznie więc dzieci uczą się planowania przestrzennego i tworzenia wzorów, ale same zasady tury pozostają łatwe do ogarnięcia już w trakcie pierwszej partii. Karty zwierząt są dwustronne: strona A to zasady podstawowe, w których wystarczy ułożyć trzy takie same zwierzęta obok siebie, w dowolnym kształcie, aby zdobyć żeton. Strona B wprowadza konkretne kształty, co podnosi poziom wyzwania i wymaga od dziecka bardziej abstrakcyjnego myślenia. System ten świetnie się sprawdza, gdyż podstawowy tryb jest dobry podczas nauki lub po prostu dla mniej doświadczonych/młodszych graczy. Jeśli jednak dziecko zaznajomi się z grą, może spróbować nieco większego wyzwania – gra rośnie wraz z nim. Z pewnością dzieci w wieku 6-8 lat będą się przy niej świetnie bawić, a gdy osiągną dziewiąty wiek swojego życia mogą spokojnie przesiąść się na „dużą” Kaskadię.

Mocne strony
- Bardzo wierne przeniesienie „esencji” Kaskadii – przestrzennej łamigłówki z układaniem siedlisk i zwierząt – w format, który jest strawny dla przedszkolaków i młodszych uczniów.
- Proste, przejrzyste zasady tury (weź kafelek, dołóż, ewentualnie weź żeton), ale z sensowną głębią decyzji dzięki planowaniu układów i terenów.
- Dwustronne karty zwierząt pozwalają płynnie zwiększać poziom trudności – to ważne, bo gra nie nudzi się po kilku partiach, tylko pozwala podkręcić wyzwanie.
- Świetne wykonanie: grube, żetony, duże kafelki i bardzo przyjemna, dziecięco‑przyrodnicza oprawa graficzna.
- Krótki czas rozgrywki (około 15–20 minut) dzięki czemu młodsi gracze cały czas są zaangażowani w rozgrywkę.
- Wyraźny walor edukacyjny: dzieci uczą się rozpoznawania wzorów, liczenia szyszek (proste dodawanie), zarządzania przestrzenią na planszy i czekania na swoją kolej.
- Nie nudzi dorosłych.

Słabe strony
- Punktacja opiera się na odwracaniu żetonów z 1 lub 2 szyszkami, co oznacza sporą dawkę losowości – dziecko z większą liczbą żetonów może przegrać przez pecha w wartościach.
- Nieco uciążliwe przygotowanie rozgrywki.
- Nie dla dzieci w wieku 9 lat – tutaj zdecydowanie polecam standardową Kaskadię, tym bardziej, że posiada ona tryb rodzinny.
- Żałuję, że w wersji zaawansowanej wzory się powtarzają (dwie pary zwierząt wymagają tego samego układu).

Podsumowanie
Kaskadia Junior to bez wątpienia bardzo mocna pozycja w coraz lepiej rozwijającym się segmencie gier dziecięcych. Bardzo cieszy mnie tendencja pojawiania się dziecięcych wersji znanych i lubianych gier (Splendor, Dixit, Wsiąść do Pociągu itd.). Jeśli więc szukasz świetnie wykonanej, kolorowej gry-łamigłówki przestrzennej z tematem przyrody w tle to jest to tytuł obowiązkowy. Gra, która dzięki dwóm wariantom rośnie wraz z dzieckiem. Świetna oprawa graficzna idąca w parze z wyważoną głębią decyzji sprawia, że zarówno dziecko jak i rodzic są w pełni zaangażowani w rozgrywkę. To idealny tytuł jeśli chcemy stopniowo wprowadzać nasze pociechy w świat nowoczesnych planszówek. Bardzo polecam!

