Recenzje

Recenzja #1170 Budowniczowie Sielskiej Doliny

Wznieś niesamowite miasto na drzewach i rozwiń skrzydła jako architekt! Zadbaj o umieszczanie mostów, flag, a także o przewagę budynków Twojego projektu w konkretnych dzielnicach. Uważaj jednak na innych graczy, którzy chętnie wykorzystają powstałe konstrukcje do własnych celów… Budowniczowie Sielskiej Doliny to niezwykle oryginalna gra planszowa z elementami 3D!


Informacje o grze

Autor gry: Peter Ridgeway

Wydawnictwo: Galakta

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 60 minut

Wiek: 10+


Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Galakta. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Co jakiś czas pojawia się jakaś intrygująca gra, która wyróżnia się na tle innych planszówek i karcianek, czy to za sprawą nowej mechaniki, czy też oryginalnych elementów. Do takich gier należy prezentowana dzisiaj pozycja, w której zajmiemy się projektowaniem nadrzewnych domków… Obawiałam się, jak sprawdzi się w praktyce mocowanie trójwymiarowych elementów i czy nie ucierpią one podczas wielokrotnego wsuwania i wysuwania. Po otwarciu pudełka okazało się jednak, że moje obawy były bezpodstawne, gdyż kartonowe elementy są wyjątkowo grube i wytrzymałe. Cała gra natomiast prezentuje się fantastycznie i zdecydowanie robi wrażenie na współgraczach! Chcecie poznać więcej szczegółów? Zapraszamy do recenzji!

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Jak już wspomniałam Budowniczowie Sielskiej Doliny to niezwykle solidnie wykonana gra planszowa. Na uwagę zasługują nieco tajemnicze grafiki, które nadają grze wyjątkowego klimatu. To zdecydowanie gra z efektem „wow”, która z każdą chwilą wygląda coraz bardziej imponująco. Na początku zabawy plansza wygląda raczej skromnie, a pnie drzew wyglądają niczym smutna leśna przecinka. Z każdą rundą pojawiają się jednak nowe budowle, a całość coraz bardziej cieszy oczy. Ładnie wykonane są również dodatkowe żetony premii, które będziemy wykorzystywać w trakcie zabawy. Na uznanie zasługuje również czytelna instrukcja, która na końcu zawiera pomocną tabelkę z punktacją.

Ważnym elementem gry są także karty, na których znajduje się ilustracja przedstawiająca zwierzątko oraz typ budowli, na której możemy zagrać kolejny żeton. Ten dopieramy odkryty z naszego stosu dobierania, pamiętając, że jeśli będzie pasował do tych, które już znajdują się na drzewie, umożliwi nam dołożenie flagi i zyskanie dodatkowych punktów.

Zasady gry nie są skomplikowane, ale obserwowanie planszy jest nieco bardziej wymagające niż w standardowych planszówkach. Nie zawsze wszystko jest widoczne na pierwszy rzut oka, a kolejne drzewa niekiedy wzajemnie się zasłaniają. W trakcie rozgrywki będziemy dwa razy punktować za przewagę żetonów w naszym kolorze na danym drzewie oraz za prym w dzielnicach. Punkty zdobędziemy również za wspomniane wcześniej flagi i mostki. Oprócz nich za zgromadzenie odpowiednich symboli na kartach możemy zdobyć również narzędzia, takie jak młotki (przeniesienie żetonu na inne drzewo), czy wyjątkowo przydatna siekiera, która wprowadza do gry negatywną interakcję i umożliwia „ścięcie” konstrukcji przeciwników. Ciekawym elementem, który również pokrzyżuje szyki innym graczom, jest korona drzewa, która uniemożliwia dokładanie kolejnych pięter i „zamyka” dane drzewo. Rozgrywka kończy się w chwili wykorzystania wszystkich żetonów. Następuje wtedy końcowe podliczanie punktów.


Nie takie sielskie przepychanki…

Budowniczowie Sielskiej Doliny to bardzo przyjemna gra, przy której możemy pomyśleć i poczuć satysfakcję z tego, co udało nam się zbudować. Mimo uroczego tematu, to gra, w której duży nacisk położony jest jednak na interakcje między graczami i przejmowanie terenów (mechanika area control). Przez cały czas gracze będą wchodzić sobie w drogę, gdyż dokładanie żetonów do wyższych drzew zapewnia po prostu więcej punktów, a losowe dobieranie żetonu sprawia, że musimy „dobudowywać” się na innych. Spore znaczenie mają więc dodatkowe premie, które dają nam środki do „walki o swoje”. Ta negatywna interakcja jest jednak miarę równo rozłożona między graczy, nikt więc nie czuje się zbyt pokrzywdzony i po prostu walczy o najlepsze i najwyższe drzewa.

Nam najlepiej grało się we dwie osoby, najłatwiej było nam wtedy kontrolować poszczególne drzewa. W trzy osoby robiło się już nieco więcej zamieszkania, a rozgrywka 4-osobowa nieco się przeciągała. W zależności od liczby graczy, w grze bierze udział inna liczba drzew. W pełnym składzie jest ich jednak nieco zbyt dużo… Podczas zabawy przeszkadzało nam nieco podobieństwo niektórych domków, ich dopasowanie wymagało niekiedy zastanowienia… Widoczność planszy też nie zawsze była dobra, a budowle potrafią się wzajemnie zasłaniać. Mimo tych drobnych wad, gra daje sporo radości i chętnie do niej wracamy. Z przyjemnością pokażę ją znajomym, których będę chciała wkręcić w planszówkowe hobby!


Podsumowanie

Budowniczowie Sielskiej Doliny to bardzo ciekawa pozycja, która zdecydowanie wyróżnia się na tle innych gier planszowych. Spodobała mi się ta przestrzenna układanka, w której można pokombinować, jak tu uzyskać przewagę zarówno na poszczególnych drzewach, jak i w całych leśnych dzielnicach. To gra z efektem „wow”, która dodatkowo uczy logicznego myślenia. Musimy dobrze zaplanować swoje ruchy, a także dokładnie obserwować planszę i poczynania naszych przeciwników. Gra sprawdzi się przede wszystkim jako gra rodzinna, ale myślę, że spodoba się również bardziej zaawansowanym graczom mającym ochotę na szybką i oryginalną rozgrywkę. Polecamy!


Mocne Strony:

  • grube, solidne żetony „drzew”,
  • klimatyczna rozgrywka,
  • proste zasady,
  • szybkie przygotowanie gry,
  • dobrze napisana instrukcja,
  • bardzo ładna oprawa graficzna,
  • wymaga logicznego myślenia,
  • sprawdzi się jako gra logiczna oraz jako oryginalny filler.
  • dość spora losowość
  • niektóre grafiki są do siebie zbyt podobne,
  • wymaga nieco zdolności manualnych (mocowanie flag, mostków itd.).

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Postaw mi kawę na buycoffee.to

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Natalia Jagiełło

Od dziecka bardzo lubiłam grać w gry planszowe. Grałam z rodzicami i przyjaciółmi, w domu i szkole. Moje pierwsze gry, do których do dzisiaj mam spory sentyment to: Rummikub i Kaleidos. Z wiekiem gry poszły na jakiś czas w odstawkę, ale pasja wróciła z wielką mocą, kiedy zostałam mamą. Anastazja i Zojka pomogły mi na nowo odkryć miłość do gier planszowych, a nasza kolekcja stale się powiększa. Bardzo lubimy grać w gry familijne i edukacyjne, nasze ulubione pozycje to Pędzące Żółwie, Śpiące Królewny i Kakao. Bardzo lubię wykorzystywać gry w edukacji domowej córek, uczę je czytać i liczyć właśnie dzięki grom, które zabieramy ze sobą dosłownie wszędzie. Wieczorami lubię pograć z mężem i znajomymi w bardziej skomplikowane tytuły, takie jak na przykład Azul czy Brzdęk.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *