Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Recenzja 39 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

51 Stan: Master Set to gra polskiego autora gier planszowych Ignacego Trzewiczka. Tym razem przenosi on nas do swojej postapokaliptycznej wizji świata, gdzie rządy przestały istnieć, a nowe siły próbują wprowadzić nowy porządek.

Informacje o grze

Autor gry: Ignacy Trzewiczek

Ilustracje: Grupa ilustratorów

Wydawnictwo: Portal Games

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 60-90 minut

Wiek: 14+

Ranking BGG: Ogólny – 255, (tematyczna – 45, strategiczna 131)

Mechaniki w grze: Card Drafting, Hand Management, Variable Phase Order, Worker Placement

 Kliknij i zobacz oferty najtańszych sklepów

Zarys fabularny/krótki opis z pudełka

Świat, który znasz przestał istnieć. Nie ma rządu. Nie ma armii. Nie ma cywilizacji. Bunt komputerów, wojna z maszynami, upadek świata ludzi. Stany Zjednoczone upadły na kolana. Wojna z maszynami trwa od trzydziestu lat. Powoli rosną ośrodki skupiające ludzi i próbujące zdobyć władzę w okolicy. Przejąć kontrolę nad sąsiadami. Zbudować nowy kraj. Nowy, 51. Stan…

51 Stan Master Set 1 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Wykonanie/elementy gry

Po otwarciu pudełka gry, wyjęciu instrukcji oraz pomocy dla graczy, ujrzymy całą masę elementów, które mieszczą się w klimatycznej tekturowej wkładce. Otrzymujemy także wiele woreczków strunowych do przechowywania kart, drewnianych elementów i znaczników.

51 Stan Master Set 2 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Zasady gry 51 Stan: Master Set znajdują się na 16 stronach dobrze napisanej instrukcji. Zawiera ona wiele ilustracji i przykładów, które pomogą wam zrozumieć mechanikę gry. Po pierwszym jej przeczytaniu raczej nie powinniście mieć problemów ze zrozumieniem zasad. Niestety instrukcja zawiera kilka wpadek w postaci błędów językowych, interpunkcji i nawet niewłaściwego miejsca jednego z akapitów. Wyraźnie rzuca się to w oczy podczas jej czytania i dziwi mnie takie przeoczenie twórców. Na całe szczęście nie wpływa to w żaden sposób na jej zrozumienie.

Do gry dołączona została również bardzo niewygodna karta pomocy. Nie dość, że jest ona zdecydowanie za duża, to dodatkowo wykonana jest z takiego samego papieru co instrukcja. Wydaje mi się, że lepszym rozwiązaniem byłoby umieszczenie jej w samej instrukcji gry, tym bardziej, że zawiera ona przygotowanie do gry, którego nie ma w instrukcji. Nie ukrywam, że bardzo zaskoczył mnie taki zabieg.

Wraz z grą otrzymujemy całą masę drewnianych elementów (ludzi, broń, kanistry paliwa, cegły, koła zębate). Zostały one wykonane naprawdę genialnie: broń to broń, a cegła to cegła. Cieszą one oko i pozwalają wczuć się w klimat gry.

Trzonem gry są karty. Mamy ich w sumie aż 200. Możemy je podzielić na: 88 kart 51-go Stanu, 12 kart połączeń, 50 kart Nowej Ery i 50 Zimy. Jak to? Do gry zostały dołączone jeszcze jakieś talie? Tak. Nie bez powodu gra przyjęła podtytuł Master Set. Jest to zbiór wcześniej wydanych rozszerzeń do poprzedniej edycji gry. Zostały one zmienione i dopasowane do nowej edycji gry. Karty są niezwykle klimatyczne, dzięki rewelacyjnym grafikom. Widać jednak, że wyszły one z pod ręki nie jednego, a kilku grafików, ponieważ wyraźnie różnią się stylem. Nie wpływa to jednak w żaden sposób na ich odbiór. Jedyne do czego mogę się przyczepić, to że niektóre z nich wydają się być słabszej rozdzielczości, ale są to bardzo sporadyczne przypadki.

51 Stan Master Set 34 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

W pudełku znajdziemy również : 20 czerwonych, 20 niebieskich, 30 szarych i 7 uniwersalnych żetonów kontaktu.

Cztery dwustronne plansze frakcji ze stroną męską i żeńską. Przyjdzie nam prowadzić Gildię Kupców, Nowy Jork, Sojusz Mutantów, i Federację Appalachów – każda z nich nieco różni się od siebie produkowanymi dobrami oraz dostępnymi akcjami. Plansze frakcji są wykonane klimatycznie, a dodatkowo zostały specjalnie pozbawione rogu, by oddać klimat zrujnowanego budynku – ciekawy zabieg.

Do gry dołączony jest również tor punktacji oraz kilka dodatkowych żetonów: tarczy, przebudowy, mnożenia, naboi, 4 żetony punktacji po jednym dla każdej frakcji, żeton pierwszego gracza oraz żeton „właściciela gry”.

Oraz wcześniej wspomniana tekturowa wkładka.

51 Stan Master Set 35 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Rozgrywka

Zasady gry w 51 Stan Master Set nie należą do najtrudniejszych. Jeśli ktoś grał w poprzednią grę autorstwa Ignacego Trzewiczka Osadnicy: Narodziny Imperium, to poczuje się jak w domu. Nie mniej jednak wcześniej należałoby zajrzeć do instrukcji, gdyż pomimo podobnej mechaniki, zasady nieco różnią się od siebie. Sercem gry są karty, które będziemy mogli zagrywać na 3 różne sposoby i oto cały sekret gry, tj.: jako lokację, którą budujemy w naszej bazie, jako lokację, którą splądrujemy celem zdobycia cennych łupów oraz jako lokację, z którą możemy podpisać umowę, celem otrzymywania bonusów.

51 Stan Master Set 37 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Lokacje, które będziemy budowali w naszej bazie będą się dzieliły na 3 znacząco różniące się od siebie typy. Mamy do dyspozycji:

  • Lokacje Produkcyjne (górny rząd) – będą służyły głównie do wytwarzania nowych zasobów. W momencie ich wybudowania od razu otrzymujemy dobro, które produkują. Niektóre z nich posiadają bonus za zbudowanie, a niektóre posiadają charakter otwartej produkcji (oznacza to, że inni gracze również mogą z niej skorzystać, ale tylko jednorazowo i tylko jeden gracz na turę). Jeśli inny gracz skorzysta z naszej lokacji w zamian otrzymujemy od niego jednego pracownika.
  • Lokacje z cechą (środkowy rząd) – z reguły zapewniają nam pewne pasywne umiejętności, które aktywują się w momencie wybudowania. Mogą tam pojawić się bonusy punktowe za posiadanie lokacji określonego typu, a także lokacje na których będziemy przechowywać zasoby.
  • Lokacje z akcją – służą one wydawaniu naszych zasobów celem otrzymania innych zasobów lub punktów.

51 Stan Master Set 40 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Aby wybudować, splądrować, lub podpisać umowę z lokacją, należy odrzucić odpowiednią liczbę konkretnych żetonów kontaktu. Do budowania służą szare żetonu kontaktu, do plądrowania kart z ręki jak i lokacji przeciwnika służą czerwone, a aby podpisać umowę z lokacjami niezbędne będą niebieskie. Wszystkie z nich mogą zostać zastąpione jednym uniwersalnym trójkolorowym żetonem. Lokacja, która posiada w lewym górnym rogu dystans „jeden”, wymaga odrzucenia jednego takiego żetonu, „dwa” to dwa żetony, itd. Inaczej działa plądrowanie lokacji przeciwnika, gdyż musimy odrzucić tyle żetonów plądrowania, ile wynosi wartość obrony danej lokacji. Z reguły będzie to 3 dla lokacji produkcyjnych, 4 dla lokacji z cechą i 5 dla lokacji z akcją. Wartość tą podnoszą żetony tarcz, które mogą zwiększyć siłę obrony maksymalnie o 1 dla danej lokacji.

Po podpisaniu umowy z lokacją, odwracamy kartę do góry nogami i wsuwamy ją pod planszę frakcji, natomiast karty z ręki, które złupimy odrzucamy na stos kart odrzuconych. Zanim zaczniemy rozgrywkę należy przygotować talię. Na początku zaleca się korzystanie z podstawowej talii, później możemy dodawać karty z rozszerzeń (ważne by używać tylko jednego rozszerzenia w grze). Od kart należy jeszcze oddzielić karty połączeń i podzielić je na dwie zakryte talie. Wszystkie żetony i drewniane elementy umieszczamy w zasięgu graczy, układamy tor punktacji, a obok niego żetony frakcji. Każdy z graczy wybiera jedną frakcję oraz otrzymuje 6 kart z talii, z czego wybiera 4, a pozostałe dwie odrzuca na stos kart odrzuconych. Ustalacie pierwszego gracza i możecie zaczynać zabawę w tym nieprzyjaznym postnuklearnym świecie.

51 Stan Master Set 33 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Przejdźmy teraz do sedna gry, czyli przebiegu tury. Jedna tura będzie składała się z czterech różnych faz:

  1. Faza Wypatrywania – podczas niej odkrywamy z talii tyle kart, ilu jest graczy + 1, następnie pierwszy gracz wybiera jedną z nich i dokłada do swojej puli, kolejny gracz wybiera następną, itd. Powtarzamy tę czynność, ale tym razem w odwrotnym kierunku. W tej fazie należy również odkryć po jednej karcie z dwóch talii kart połączeń. 51 Stan Master Set 28 Recenzja #39 51 Stan: Master Set
  2. Faza Produkcji – w tej fazie otrzymujemy dobra określone na naszej planszy frakcji, z umów, a także z wszystkich lokacji produkcyjnych. 51 Stan Master Set 41 Recenzja #39 51 Stan: Master Set
  3. Faza Akcji – tutaj po kolei każdy z graczy będzie wykonywał jedną z kilku możliwych do wykonania akcji: budowanie lokacji, przebudowa (odrzucamy jedną cegłę i wybraną lokację w przynajmniej jednym tym samym typie lokacji i w jej miejsce stawiamy nową – otrzymujemy 1 pkt), podpisujemy umowę, plądrujemy kartę z ręki lub lokację przeciwnika, wykonamy akcję opisaną na lokacjach, pobierzemy (odrzucając dwóch robotników) lub użyjemy kart połączeń, wykonamy akcję opisaną na planszy gracza lub ostatecznie spasujemy. Jak widać możliwości jest wiele, także będzie sporo niezłego kombinowania. Oczywiście faza ta jest najdłuższą częścią gry. 51 Stan Master Set 25 Recenzja #39 51 Stan: Master Set
  4. Faza czyszczenia – w tej fazie odrzucimy pozostałe nieużyte zasoby. Odrzucamy również odkryte i niepobrane karty połączeń.

Aby skorzystać z kart połączeń, musimy się uprzednio po nie udać, odrzucając tym sposobem dwóch robotników, karty te możemy zagrać w aktualnej turze lub zachować na kolejne. Są one bardzo istotne, ponieważ dzięki nim otrzymamy tak ważne czerwone i niebieskie żetony kontaktu. Zazwyczaj pierwszym naszym ruchem będzie pobranie jednej z nich (jeśli tylko jakieś pozostały). W grze mamy możliwość użycia cegieł, aby przebudować nasze lokacje, ale muszą one posiadać przynajmniej jeden taki sam symbol typu lokacji jak lokacja, którą będziemy budowali (nie musimy jej budować w tym samym miejscu). Możemy również przebudować lokacje wcześniej splądrowane (Ruiny), wtedy nie musimy brać pod uwagę jej typu, po prostu opłacamy koszt w jednej cegle. Do przebudowy służą również żółte żetony z symbolem koparki – dzięki nim możemy zaoszczędzić cegłę i przebudować dowolną lokację. Za każdą przebudowę otrzymujemy jeden cenny punkt.

51 Stan Master Set 27 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

W dowolnym momencie naszej tury możemy umieścić jeden posiadany żeton obrony na wybudowanej lokacji. Dzięki temu jest ona silniej chroniona przed łupieżcami (czyli innymi graczami, tylko czyhającymi na to by dokonać sabotażu w naszych szeregach). Gdy nadejdzie moment, w którym nie będziemy mieli już żadnych ruchów albo nie będziemy chcieli nic więcej zrobić, możemy spasować. Jest to o tyle ważne, że gdy już spasujemy, nie możemy być celem żadnego z graczy. Gra kończy się gdy któryś z graczy przekroczy na torze punktacji magiczną liczbę 25, wtedy dokańczamy aktualnie rozgrywaną fazę akcji, pomijając fazę czyszczenia i przechodzimy do podliczania punktów. Każda lokacja w Stanie to jeden punkt na koniec gry. Gracz, który posiada największą liczbę punktów – wygrywa. W przypadku remisu znaczenie mają pozostałe zasoby graczy.

51 Stan Master Set 31 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Podsumowanie

51 Stan: Master Set to gra, która została kapitalnie wykonana. Karty są bardzo czytelne i przejrzyste, a grafiki na nich bardzo klimatyczne. Dzięki drewnianym żetonom imitującym prawdziwe przedmioty, gra przestaje być sucha i nabiera głębi. Mogę się jedynie przyczepić do tej niefortunnej karty pomocy, która zdecydowanie powinna zostać inaczej wykonana, po prostu wygląda jak by została wycięta z instrukcji, a chyba nie tego oczekujemy od tego typu elementów. Dzięki tak fantastycznemu wykonaniu i rewelacyjnym grafikom na kartach możemy wczuć się w klimat post apo, który wręcz wylewa się z pudełka. Co więcej, już sama okładka jest tak zaprojektowana, że oddaje ducha gry. By jeszcze było tego mało, całą masę elementów i kart dostaniemy w naprawdę rewelacyjnej cenie. Jest to chyba pierwsza gra, w której stosunek liczby elementów jest nieproporcjonalny do jej ceny, oczywiście na naszą korzyść. Brawa dla wydawnictwa.

51 Stan Master Set 32 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Czy mechanicznie gra oddaje klimat zniszczonego świata? Jak najbardziej. Dzięki różnym zasobom będziemy starali się wyprodukować kolejne żetony kontaktu, a dzięki nim podbijemy nowe obszary, które będą należeć do naszej frakcji. Interpretuje to na zasadzie, przygotowania do wyprawy, na którą musimy zebrać odpowiednie materiały, by ostatecznie wyruszyć na podboje. Z lokacjami będziemy podpisywali umowy, albo co gorsza – splądrujemy je, by zdobyć cenne zasoby. Dosyć często wyruszymy również na terytorium wroga, by dokonać sabotażu i zamienić jego cenną lokację w ruiny. Wróg natomiast, może przekształcić je w coś nowego, coś o wiele lepszego. Grafiki na kartach przypominają mi zdecydowanie klimat filmu Mad Max.

51 Stan Master Set 13 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Mechanicznie gra przypomina dość mocno grę Osadnicy: Narodziny Imperium, którą bardzo lubię. W 51 Stanie: Master Set otrzymujemy jednak więcej głębi i więcej klimatu. Gra przestaje być familijna i jest nieco trudniejsza od swojej poprzedniczki. Chociaż trudno tak mówić, skoro to właśnie Osadnicy powstali na bazie wcześniejszej edycji 51 Stanu. Twórca dokonał wręcz niemożliwego, gdyż tak naprawdę wyrzucił wszystko co było niepotrzebne w poprzedniej edycji gry, dodał kilka pomysłów z których skorzystał w Osadnikach i stworzył coś naprawdę genialnego. 51 Stan: Master Set, to gra która z pewnością spodoba się tym, którym spodobali się Osadnicy. Co więcej, uważam, że obie te gry mogą spokojnie stać koło siebie na półce, nie gryząc się nawzajem.

Żetony kontaktu, których zdobycie nie przychodzi tak łatwo sprawiają, że w grze jest naprawdę sporo kombinowania jak je zdobyć. Często będzie zdarzało nam się przebudowywać niepotrzebne już lokacje, dzięki czemu otrzymamy dodatkowe punkty. Fajnie, że twórca postanowił, zrobić z gry wyścig o to, kto pierwszy zdobędzie 25 punktów. Jednak należy pamiętać, że przekroczenie tego progu nie oznacza od razu wygranej.

51 Stan Master Set 14 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Każda wybudowana lokacja to dodatkowy punkt, a zanim gra się skończy, wszyscy mamy okazję jeszcze zapunktować do czasu ukończenia aktualnie rozgrywanej tury. Dlatego cały czas należy z uwagą śledzić tor punktacji, by potem nie czuć się niemile zaskoczonym. Dwa dodatki, które dostajemy w pudełku zawierają odmienne mechaniki, dlatego też będziemy mogli wybrać dla siebie ten, który najbardziej się nam spodoba lub po prostu zagrywać się po kolei w każdy z nich.

Zasady gry w 51 Stan Master Set nie należą do najtrudniejszych. Grę tłumaczy się innym graczom bez większych problemów, a już podczas pierwszej partii potrafią sobie oni doskonale radzić z mechaniką gry. Gra skaluje się bardzo dobrze. Nie widać praktycznie różnicy w rozgrywce dwu, trzy i czteroosobowej. Jedynym mankamentem wynikającym z samej konstrukcji gry, jest jej dynamika. W przypadku dwóch graczy, tury następują bo sobie bardzo sprawnie. Natomiast w przypadku większej liczby graczy, a zwłaszcza w komplecie, gra może się przedłużać, przez co możemy odczuwać znużenie w oczekiwaniu na swoją kolej.

51 Stan Master Set 8 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Czas gry waha się w granicach od 60 minut w dwuosobowym składzie do nawet 120 w komplecie. Jeśli chodzi o regrywalność tej pozycji, to stoi ona na bardzo wysokim poziomie. W grze mamy do dyspozycji 4 różne frakcje z różnymi zdolnościami, 88 kart podstawowych do których możemy dołączyć kolejne 50 kart z talii Nowa Era i 50 z talii Zima, które otrzymaliśmy wraz z grą. Wpływa to na ogromną regrywalność gry. Każda kolejna partia będzie znacząco różniła się od poprzednich. Oczywiście trzon rozgrywki pozostanie niezmienny, ale to jak potoczy się rozgrywka, zależy od dociąganych kart.

Duże znaczenie ma budowanie świata, na podstawie dociąganych kart. Za każdym razem ich ułożenie będzie inne, co wpłynie na dokonywanie zupełnie nowych wyborów. Twórcy nie zapomnieli o graczach lubujących się w wariantach solowych. Tutaj również otrzymujemy taki wariant, który działa bardzo poprawnie i gdy tylko zabraknie nam współgraczy, a przyjdzie ochota na partyjkę w 51 Stan Master Set, to nic nie stanie nam na przeszkodzie.

Jeśli jesteście szczęśliwymi posiadaczami Osadników: Narodziny Imperium i spodobała wam się ta mechanika, to zdecydowanie powinniście się zastanowić nad zakupem 51 Stanu: Master Set. Jeśli lubicie gry klimatyczne i nie odstrasza was przerażająca wizja świata, to również nie będziecie zawiedzeni. Jeśli klimat post apo znany z takich filmów jak Mad Maks czy serialu The Walking Dead jest bliski waszemu sercu, to jest to pozycja obowiązkowa. Gra sprawia podczas każdej partii wiele radości , a dodatkowo jej zróżnicowanie sprawia, że losy naszej kryjówki zawsze potoczą się inaczej. Strategii i dróg do zwycięstwa jest wiele, dlatego też fani nieco cięższych tytułów będą zachwyceni. Myślę, że gra jest w stanie spodobać się nawet osobom, które nie przepadają zbytnio za negatywną interakcją, gdyż nie jest ona dominującym elementem gry, a raczej dodatkowym smaczkiem, który jeszcze bardziej oddaje klimat niebezpiecznego świata. Z czystym sumieniem polecam. Wydawnictwo Portal Games spisało się na medal.

51 Stan Master Set 22 Recenzja #39 51 Stan: Master Set


Zalety

  • odczuwalny klimat post apo,
  • stosunek ceny do jakości i liczby elementów,
  • interesująca mechanika zagrywana kart na różne sposoby,
  • duża regrywalność,
  • dobra skalowalność,
  • drewniane elementy gry,
  • dwie dodatkowe talie do gry,
  • tryb solo.

Wady

  • kilka błędów w instrukcji,
  • pomoc gracza,
  • wysoki downtime w przypadku pełnego składu,
  • negatywna interakcja mogłaby być jeszcze bardziej negatywna.

51 Stan Master Set 26 Recenzja #39 51 Stan: Master Set

Przydatne linki:

Kliknij i znajdź najtańszą ofertę

Link do strony wydawnictwa

Profil gry w serwisie Board Game Geek


Dziękujemy wydawnictwu Portal Games za przekazanie gry do recenzji

MOZbhT3X Recenzja #39 51 Stan: Master Set

3 thoughts on “Recenzja #39 51 Stan: Master Set”

  1. Witam

    Gra jest świetna, a zrzut wysokiego downtimu wynika pewnie z niewiedzy w jakiej kolejności akcje wykonują swoje akcje.
    Otóż powinno się je wykonywać naprzemiennie po jednej akcji. Wtedy gra jest bardzo dynamiczna.
    Niestety nie jest to jasno wyjaśnione w instrukcji, a odkryłem dopiero przeszukujać popularne forum http://forum.gry-planszowe.pl

    Pozdrawiam serdecznie

  2. Graliśmy poprawnie, nie mieliśmy też problemów ze zrozumieniem zasad dotyczących rozgrywania swoich akcji. Mimo wszystko nadal uważam, że w 4 osoby gra może cierpieć z powodu przestojów. Czekamy całą kolejkę by np wymienić dwóch ludków na kartę, itd. itd. Dlatego też najprzyjemniej gra się we dwójkę.

Dodaj komentarz