O nas…

Blog Diceland ma swojego twórcę, oto ja:

Adrian O nas...

Cześć, nazywam się Adrian (pseudonim – Pegzi). Mam 27 lat i pochodzę z Katowic.

Ignacy O nas...

Do niedawna mocno interesowałem się grami komputerowymi, jak byłem młodszy to dość konkretnie zagrywałem się w serię Final Fantasy oraz Final Fantasy Tactics. Następnie przyszedł czas na gry typu MOBA (początkowo League of Legends, a następnie SMITE). Ostatecznie moja przygoda z grami komputerowymi zakończyła się na grach karcianych: Duel of Champions (szkoda, że już nie istnieje), potem Hearthstone.

Miłość do wirtualnych karcianek przeniosłem na planszę. Tak też stałem się hobbystą gier bez prądu. Zaczęło się od znienawidzonego przez wszystkich klasyka – Monopoly. Potem chciałem więcej, więc po szybkim reaserchu, zakupiłem Carcassonne. Jednak wciąż czułem niedosyt i postanowiłem kupić grę z topki Board Game Arena – Agricolę (wtedy zajmowała czołowe miejsce). Wtedy narodziła się moja miłość do planszówek.  Obecnie niebezpiecznie zbliżam się do progu 100 posiadanych gier. Na ten moment moją ulubioną grą jest zdecydowanie Terraformacja Marsa, ale zaraz za nią na podium znajdują się Alchemicy i Najemnicy – wszystkie gry bardzo polecam. Jeśli jesteś ciekaw w co do tej pory grałem i jak oceniłem swoje tytuły, zapraszam na mój profil na BoardGameGeek – kliknij tutaj aby przejść.


Recenzent i autor serii Diceland obserwuje Kicstarter – Piotr Struś

Witajcie, mam na imię Piotrek i jestem planszówkoholikiem.

Od 4 lat moja kolekcja gier stale rośnie i pomimo zalegania na półce gier jeszcze nie wypróbowanych, nie przeszkadza mi to w zakupie nowych tytułów. Pociesza mnie jedynie fakt, że śledząc wypowiedzi innych osób na portalach społecznościowych, nie jestem sam.  W dzieciństwie często graliśmy z bratem w klasyczne planszówki, jak Eurobusiness czy grzybobranie, jednak w miarę upływu czasu zaczęły zastępować je gry komputerowe. Dopiero gdy poznałem moją żonę ponownie wróciłem do gier bez prądu. Szukaliśmy ciekawych sposobów na spędzanie wspólnie wolnego czasu. Wybór padł na Wsiąść do Pociągu: Europa i od tego czasu planszówki stanowią ważny element w naszym życiu. Od początku bardzo lubiliśmy eurogry. Jesteśmy fanami twórczości Stefana Felda, jednak naszą pierwszą miłością pozostanie seria Ticket to Ride. Nadal chętnie wracamy do różnych jej odsłon, stale zwiększając liczbę pudełek z tym tytułem na naszej półce. Wraz z planszówkowym dojrzewaniem zaczęliśmy też szukać gier o innej charakterystyce, z wyczuwalnym klimatem i większą interakcją, a nasza kolekcja staje się bardziej różnorodna – link do niej tutaj.